Wiatr i deszcz zniszczyły namioty, część pielgrzymów ewakuowano [ZDJĘCIA]

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Kontrowersje. Około 200 z 1200 namiotów pielgrzymich ustawionych na terenie Aeroklubu w Pobiedniku Wielkim zniszczyła wichura. Nie wszyscy uczestnicy niedzielnej mszy, którzy szli z Brzegów na miejsce odpoczynku, mieli do czego wracać. Dla około 1,5 tys. osób trzeba było szukać innego miejsca.

Podczas niedzielnej burzy, która przeszła nad Pobiednikiem, namioty typu tureckiego z wysokim masztem w środku przewracały się jeden po drugim. Nie wytrzymały silnego wiatru. Cześć wolontariuszy była na miejscu w miasteczku podczas nawałnicy.

Autor: Piotr Drabik

- Tu przeszło kilka burz. Padało i mocno wiało. Miałyśmy dyżur w miasteczku, więc cały czas byłyśmy na miejscu. Poszłyśmy z koleżanką na __drugi koniec pola namiotowego, gdy zerwał się silny wiatr - opowiada wolontariuszka Beata. - Próbowałam się schronić za jeden z namiotów, ale za chwilę inny namiot przewrócił się na mnie - mówi.

Pielgrzymi opowiadają, że namioty składały się w jednej chwili. - Leżały jak wielkie fioletowe i __niebieskie placki - mówią mieszkańcy pola namiotowego. Chronili się w namiocie służącym za jadalnię. Jako jedne z pierwszych trafiły tam Ola i Nina z Warszawy. - W naszym namiocie wszystko było mokre. Siedziałyśmy w nim w płaszczach od deszczu, bo w __namiocie też padało. Potem uciekłyśmy - mówi Ola.

Wolontariusze wydawali tysiące płaszczy od deszczu przemokniętym pielgrzymom. Sabina Hawryłko, dyrektor Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku, zaznacza, że to nie aeroklub był organizatorem miasteczka. - Jesteśmy na urlopach, teren wydzierżawiliśmy na czas organizacji Światowych Dni Młodzieży - podkreśla.

Organizatorem miasteczka było biuro podróży Studio Graf&Africa Tours z Katowic. Kontakt z jego przedstawicielami był trudny. Wczoraj nie udało się nam z nimi skontaktować. W kryzysowej sytuacji pomagały władze gminy Igołomia-Wawrzeńczyce. - Wezwaliśmy strażaków z pięciu jednostek OSP, żeby pomogli ustawić przynajmniej część powalonych namiotów. Jednak 1,5 tysiąca pielgrzymów zostało bez dachu nad głową. Dla nich znalazło się miejsce w __halach klubów sportowych Hutnik oraz Wanda - mówi Józef Rysak, wójt gminy Igołomia-Wawrzeńczyce.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wolontariusz

Przecież te zdjęcia są z brzegów a nie pobiednika! Na pobiedniku nie było tak tragicznie jak opisuje to reporter. U nas było posprzątane i fakt namioty połamało lecz szybko ogarnelismy sytuację.

Z
Zuzinka

kreatywna propozycja!
"d" to musi być bogatym człowiekiem, mając głowę pełną takich rewelacyjnych pomysłów.
Polak to jednak potrafi.

r
robi

szczerze ta młodzież taka pozytywnie nastawiona, że ten "kapciowy" naprawdę nie pasował do nich bo to jest ewidentne zakłamanie, powinien z tej MŁODZIEŻY brać przykład myślę że wiele by się nauczył

f
fcd

Te śmieci najlepiej zawieść do kardynała Kapciowego a on będzie z nich wyrabiał relikwiarze i handlował nimi. To przecież taki ekologiczny człowiek

Dodaj ogłoszenie