Widowisko z dreszczykiem

jot
Nie zawiedli kibice. Tak jak w meczu z Polfą tłumy oblegały halę krakowskiej "Biały Gwiazdy". Znamienny był fakt osobnego powitania brawami trenera Wisły, który pierwszy ukazał się z szatni na parkiecie.

W rywalizacji koszykarek

Zdarzały się próby niewybrednych okrzyków, ale szybko temperował je spiker zawodów Zbigniew Stanek. W sumie oprawa widowiska była dobra, a nawet błyskotliwa. Tego błysku dodały w przerwie meczu występy gimnastyczno-taneczne Katarzyny Kaliszewskiej, Miss Sportu Małopolski. A ponieważ koszykarki dołożyły sporo emocji, było to w hali Wisły widowisko z dreszczykiem...
- Nie tak często zdarza się, by żeńska koszykówka cieszyła się taką frekwencją - zauważył trener Foty Porty i zarazem reprezentacji Tomasz Herkt. - Przeważnie basket męski bywa górą. Okazuje się, że na dobre występy w wykonaniu koszykarek też jest zapotrzebowanie. Obyśmy jak najwięcej meczów mieli w takiej atmosferze.
Trener gdynianek był bardzo spokojny po meczu. Koszykarki Foty Porty wyrównały bilans z Wisłą w finale play off mistrzostw Polski i teraz mają dwa mecze u siebie. Wprawdzie pierwsze pojedynki wskazują raczej, że własne boisko nie jest atutem, to przynajmniej gdyniankom już nie trzęsie się ziemia pod stopami. Bilans 0-2 oznaczałby zapewne kolejną rewolucję personalną w tym najbogatszym klubie polskiej koszykówki damskiej...
- Byliśmy w kiepskich nastrojach - przyznawał trener Herkt. - Drużyna podłamała się psychicznie po dwóch porażkach w eurolidze i wpadce u siebie z Wisłą. Trzeba było przełamać ten impas i dlatego w Krakowie zagraliśmy niesamowicie walecznie.
- Wygrał dziś sport, widowisko - kontynuował refleksyjnie trener. - Dziewczyny wspięły się na wyżyny umiejętności. Oba zespoły mogą czuć się zmęczone sezonem, to już jego końcówka, ale walczyły bez chwili wytchnienia.
Trener Wisły Cristal Andrzej Nowakowski mówił, że w jego szatni paniki po meczu nie było. Zapewne panowało przygnębienie jak po każdej porażce, ale zaraz nakreślono plany na kolejne treningi. Walka trwa do 4 zwycięstw, jeszcze może być różnie.
- Przegraliśmy z drużyną o wspaniałych warunkach fizycznych. Aby wygrać, cała drużyna musiałaby zagrać równo, na wysokim poziomie. Tymczasem zdarzały się luki, nie było dostatecznego wsparcia dla obu rozgrywających, a Krysia i Żenia same meczu nie wygrają. Tak więc przy kilku słabszych momentach nie zdołaliśmy teraz wygrać. Nie poddajemy się. Przypomnę, że jeszcze kilka tygodni temu nikt nie liczył, że Wisła będzie aż w finale. Teraz spokojnie obejrzymy taśmę z krakowskiego meczu, przeanalizujemy wnioski i z nowymi nadziejami pojedziemy do Gdyni.
Obaj trenerzy razem pracują w reprezentacji, Tomasz Herkt jest jej pierwszym trenerem. II trener kadry Andrzej Nowakowski: - Cieszę się, że gramy w finale z Tomkiem. Niezależnie od rywalizacji o tytuł, mamy doskonały przegląd wielu czołowych koszykarek kraju. Taka ostra walka w finałach przyda się im przed mistrzostwami Europy, które na przełomie maja i czerwca odbędą się w Polsce.
Trener Herkt ma wybranych 16 zawodniczek do kadry, są w niej wiślaczki: Szymańska-Lara, Mądra, Czepiec i Wielebnowska.
Walka o tytuł najlepszej drużyny w kraju nie zakończy się w ten weekend w Gdyni. Trzeba bowiem 4 zwycięstw, więc obie drużyny zobaczymy jeszcze raz w Krakowie (terminy zarezerwowane: 13 i 14 marca).
(jot)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie