Większość Europy dostanie tej zimy tańszy gaz. A my?

Zbigniew Bartuś
Sprowadzamy coraz mniej gazu z Rosji, a coraz więcej drogą morską, w postaci skroplonej.
Sprowadzamy coraz mniej gazu z Rosji, a coraz więcej drogą morską, w postaci skroplonej. fot. Polskie LNG
Klienci PGNiG płacą niższe rachunki niż wcześniej głównie dlatego, że ocieplili domy oraz kupili sprawniejsze kotły i kuchenki

Mieszkańcy 24 krajów Europy ogrzewają w tym sezonie swoje domy sporo tańszym niż wcześniej gazem ziemnym. Spadek opłat sięga 17 proc., bo na giełdach światowych błękitne paliwo staniało o jedną piątą. Tymczasem, jak wynika z danych Eurostatu, gaz dla gospodarstw domowych w Polsce... zdrożał o 3,9 proc. Oprócz nas podwyżki dotknęły mieszkańców tylko kilku krajów Unii, np. Szwecji, gdzie gaz ziemny jest paliwem marginalnym.

PGNiG Obrót Detaliczny, spółka kontrolowanego przez rząd PGNiG, zaopatrująca 6,5 mln gospodarstw domowych, zwróciła się do Urzędu Kontroli Energetyki o utrzymanie w I kwartale 2018 r. obecnych cen (podniesionych 1 kwietnia 2017 r. o 1,6 proc.).

PGNiG przekonuje, że w trzech pierwszych kwartałach 2017 r. klienci spółki zapłacili „średnio o 3,8 proc. niższe rachunki za gaz niż w podobnym okresie roku poprzedniego”. Państwowa firma pytana o ewentualne obniżki cen gazu ziemnego podkreśla, że tylko dzięki staraniom jej menedżerów Polaków nie dotkną od nowego roku... podwyżki stawek.

Przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej ogrzewa tej jesieni dom gazem ziemnym o ponad 6 proc. taniej niż w zeszłym roku, a Polak o prawie 4 proc. drożej - wynika z najświeższych danych Eurostatu. Z największych obniżek cen cieszą się Chorwaci (17,5 proc.), Portugalczycy (15,3), Litwini (11,6), Łotysze (10,8), Bułgarzy (10,3) i Słowacy (8,5). Poza Polską gaz zdrożał jeszcze tylko w Estonii, Szwecji, Danii oraz (nieznacznie) na Węgrzech.

Spadek cen na giełdach światowych był w tym roku jeszcze głębszy - przekroczył 20 proc. Ponieważ w tym samym czasie złoty umocnił się do dolara (ceny gazu podawane są w amerykańskiej walucie), za błękitne paliwo powinniśmy płacić teoretycznie nawet jedną trzecią mniej niż w zeszłym roku.

Tymczasem PGNiG Obrót Detaliczny, spółka państwowego PGNiG zaopatrująca 6,5 mln gospodarstw domowych w Polsce, zwróciła się do Urzędu Kontroli Energetyki o utrzymanie obecnych cen gazu, podniesionych - przypomnijmy - 1 kwietnia 2017 r. o 1,6 proc. Taryfa ta miałaby obowiązywać do 31 marca 2018, czyli niemal do końca tego sezonu grzewczego.

Firma przekonuje, że „rachunki za gaz ziemny dla gospodarstw domowych w pierwszym półroczu 2017 r. w porównaniu do analogicznego okresu w 2016 r., spadły średnio o 4,1 proc.”, więc „odbiorcy korzystający z gazu do przygotowania posiłków i podgrzewania wody średnio zaoszczędzili w 2017 r. ok. 56 zł, a odbiorcy ogrzewający domy jednorodzinne około 164 zł”.

- W ostatnich trzech latach ceny gazu wysokometanowego oferowanego gospodarstwom domowym przez PGNiG spadły o ponad jedną piątą - twierdzi Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny.

Prawda faktur

Rozbieżność między danymi europejskiego urzędu statystycznego (który podaje, że gaz u nas podrożał) a twierdzeniami PGNiG („odbiorcy płacą mniej”) jest zauważalna. Z czego wynika? Na pewno po części z faktu, że spółka-córka PGNiG nie jest od kilku lat jedynym sprzedawcą gazu dla gospodarstw domowych. Oprócz niej błękitne paliwo dostarcza do naszych mieszkań ponad 200 firm. Może u nich jest drożej niż w PGNiG?

Tak wynikałoby z nadesłanych nam w piatek wyjaśnień PGNiG: w trzech pierwszych kwartałach 2017 r. klienci spółki zapłacili „średnio o 3,8 proc. niższe rachunki za gaz niż w podobnym okresie roku poprzedniego”.

We wcześniejszym piśmie do naszej redakcji Departament Public Relations PGNiG SA przekonywał, że „stawki od 2012 roku spadły o ok. 30 proc.”

„Odbiorcy PGNiG SA są w praktyce rozliczani po jeszcze niższych stawkach rynkowych, w związku z tym różnica staje się jeszcze większa. W przypadku najmniejszych klientów indywidualnych (najpopularniejsza grupa taryfowa W-1.1), których obsługuje spółka PGNiG Obrót Detaliczny, cena pod koniec 2012 roku wynosiła ok. 1,3527 zł za metr sześć., a aktualnie jest ona o 24 proc. mniejsza. Od początku 2016 r. do dzisiaj gaz ziemny dostarczany dla gospodarstw domowych staniał o blisko 14 proc.” - przekonywała Marta Stawierej-Radłowska z głównej spółki PGNiG.

Przez ostatni tydzień przeanalizowaliśmy liczne rachunki dostarczone nam przez naszych Czytelników - zarówno używających gazu do gotowania, jak i tych, którzy ogrzewają kotłami gazowymi domy i mieszkania (grupa taryfowa W-3.6). Z faktur wystawionych przez PGNiG Obrót Detaliczny wynika, że przez większość 2012 i 2013 r. metr sześcienny gazu kosztował klienta z południa Polski nieco ponad 1,92 zł brutto (na tę stawkę składa się cena paliwa i jego dystrybucji oraz 23 proc. podatku VAT). W roku 2014 było to 2,11 zł, w 2015 - 2,17 zł, a w 2016 - 1,91 zł. Teraz jest to trochę ponad 1,85 zł.

W porównaniu z 2012 r. odbiorcy gazu zyskali więc na każdym kubiku 7 groszy (3,7 proc.), a w porównaniu z okresem największej, wręcz absurdalnej na tle światowych notowań, drożyzny (2015 r.) - 32 grosze (14 proc.). Rok do roku spadek cen wyniósł 6 groszy, czyli 3,1 proc., a po uwzględnieniu opłat stałych (które w przypadku taryfy W - 3.6 wynoszą prawie 36,5 zł miesięcznie) - poniżej 3 proc.

Niższe rachunki gospodarstw domowych nie wynikają więc z zasadniczo niższej ceny gazu, tylko z faktu, że ludzie ocieplają swoje budynki (wspólnoty mieszkaniowe - bloki i kamienice), a także kupują coraz sprawniejsze kotły i kuchenki, dzięki czemu zużywają mniej paliwa. Wyposażony w sterowanie pogodowe kocioł kondensacyjny pozwala zaoszczędzić nawet 30 proc. gazu w porównaniu z tradycyjnym piecem.

Skąd mamy gaz

PGNiG przyznaje, że ceny światowe nie mają bezpośredniego przełożenia na taryfy dla gospodarstw domowych zatwierdzane przez URE. W tej branży kluczowe znaczenie mają bowiem kontrakty długoterminowe.

Państwowy potentat ma wieloletnią umowę z Gazpromem. Już za pierwszej kadencji poprzedniego rządu, PO-PSL, wyszło na jaw, że Rosjanie sprzedają nam błękitne paliwo znacznie drożej niż np. Niemcom i reszcie zachodniej Europy. Renegocjacja warunków tejże umowy nadal trwa.

„Obowiązuje nas niekorzystny kontrakt z Gazpromem z klauzulą „bierz lub płać” (minimalny poziom odbioru gazu), w którym ceny gazu są wyższe niż te, które rosyjska spółka proponuje państwom zachodnim - tak PGNiG odpowiada na nasze pytanie, dlaczego mimo spadku cen światowych taryfy dla polskich gospodarstw domowych mają pozostaćbez zmian. Eksperci zwracają jednak uwagę, że przez ostatnie lata Polska mocno uniezależniła się od rosyjskiego dyktatu.

W kraju zużywamy ok. 15 mld m sześć. gazu, a wydobywamy ok. 4,5 mld. Ponad 10 mld importujemy. Jak informuje biuro PGNiG - w pierwszych trzech kwartałach 2017 r. z kierunku zachodniego dotarło do Polski 16 proc. importowanego gazu, ze wschodniego 71 proc., a 13 proc. pozyskaliśmy w postaci skroplonej (LNG). Z raportu kwartalnego spółki wynika, że gaz z samej Rosji importuje ona już tylko 54 proc. paliwa.

Zaopatrująca nasze domy odrębna spółka, jaką jest PGNiG Obrót Detaliczny, kupuje gaz przede wszystkim na Towarowej Giełdzie Energii (TGE). „Ceny gazu na TGE (…) w części tylko odzwierciedlają trendy na rynkach światowych, ale także są pochodną kosztów pozyskania gazu (głównie przez PGNiG SA). W drugim półroczu b.r. ceny gazu na TGE wzrosły, w przypadku notowanych tam kontraktów rocznych na 2018 rok o 12 proc. Jednak spółce udało się wcześniej kupić część gazu z przeznaczeniem na 2018 rok po cenach niższych niż aktualne na TGE. Stąd podjęliśmy decyzję, aby utrzymać dotychczasowe ceny dla odbiorców.” - tłumaczy biuro PGNiG.

Wynika z tego, że tylko dzięki wielkiej zaradności menedżerów PGNiG nie czeka nas od nowego roku podwyżka cen gazu.

Na tle tych wyjaśnień ciekawie wyglądają finansowe wyniki PGNiG: w pierwszych trzech kwartałach 2017 r. jej zysk netto wyniósł 2,5 mld zł. W takim samym okresie roku 2016 było to 1,6 mld zł, czyli prawie miliard mniej...

WIDEO: Barometr Bartusia (odc. 6)

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polak

dalej wybierajcie pisokomuchow to bedziecie placic wiecej az zdechniecie z glodu :D

O
Olitata

Co do smogu - pełna racja. Wystarczyłoby, żeby rząd zszedł z podatkiem (23 proc. VAT!) i nie brał tyle kasy z zysków od PGNiG, a gaz mógłby być nawet DWA RAZY TAŃSZY! Natomiast co do Waldka - wtedy płaciliśmy ruskim 270-300 dol., potem ludzie z PO i PSL wynegocjowali poniżej 200 i teraz jest 180. To dlaczego nie widzimy tego na fakturach? Redaktor pisze, że od 2012 r. cena metra sześciennego dla domów spadła z 1,92 do 1,85 zł! Zysk ma PGNiG i te wszystkie spółki, prezesi, zarządy, dyrektorzy... Tylko liczników nie ma kto odczytywać.

L
L_O

Czyli tak musimy podziękować Waldusiowi z PSL i kolegom z PO ... Ale drugie dno tej sprawy jest takie iż to jest jedna z odpowiedzi dlaczego mamy SMOG. Gdyby promowano gaz - tani gaz, był by to ważki argument dla likwidacji kopcuchów... Ale co tam... Komu na zachodzie chciało by się węglem palić jak to jest bardzo uciążliwe i smrodliwe. U nas jeszcze musi parę pokoleń minąć aby to weszło do świadomości. Szkoda, ale może wnuki będą miały czym oddychać... O lobby górniczym nie wspominam bo to jest skomplikowany problem. NA dłuższa wypowiedź.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3