Większość za Trybunałem Stanu

Redakcja
Zakończenie prac komisji. Jej przewodniczący Ryszard Kalisz i posłanka PO Danuta Pietraszewska chwilę po zamknięciu obrad. Fot. Paweł Supernak/PAP
Zakończenie prac komisji. Jej przewodniczący Ryszard Kalisz i posłanka PO Danuta Pietraszewska chwilę po zamknięciu obrad. Fot. Paweł Supernak/PAP
Udostępnij:
Głosami szefa Ryszarda Kalisza z SLD oraz posłów PO i PSL przyjęto raport, który pośrednią odpowiedzialnością za samobójstwo posłanki SLD obarcza ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

Zakończenie prac komisji. Jej przewodniczący Ryszard Kalisz i posłanka PO Danuta Pietraszewska chwilę po zamknięciu obrad. Fot. Paweł Supernak/PAP

POLITYKA. Sejmowa komisja śledcza badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy zakończyła wczoraj serię głosowań, odrzucając poprawki PiS

Zdaniem komisyjnej większości, powinni oni trafić przed Trybunał Stanu, gdyż stworzyli "koncepcję wykluczania dużych grup obywateli", "system eliminowania osób zaliczonych do tych grup" i "warunki do nieposzanowania godności wielu ludzi przez przyjmowanie dogmatu ich winy". Barbara Blida paść miała ofiarą tego systemu, a poranne najście jej domu przez ekipę ABW było bezzasadne. Szefowie ABW powinni z kolei stanąć przed sądem.

Raport będzie jeszcze przedmiotem debaty Sejmu, który jednak nie może już go zmieniać. Wnioski o Trybunał Stanu i sprawy karne mają tylko charakter apelu. O tych drugich decyduje prokurator, który prowadzi śledztwo w sprawie. Te pierwsze złożyć może co najmniej 115 posłów. Efektem nie jest jednak jeszcze proces w Trybunale, lecz obrady Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

Dopiero gdy komisja uzna wniosek za zasadny, Sejm może większością 3/5 głosów postawić byłych członków rządu przez Trybunałem. Jak dotąd zdarzyło się to w RP tylko dwa razy. W tej kadencji Sejm zapewne nie zdąży się tym zająć, odbędzie jedynie debatę nad raportem komisji śledczej.

Ostre tezy raportu to zaskoczenie. Wiadomo było, że zmierza do nich Ryszard Kalisz, ale jeszcze kilka tygodni temu zdawało się, że nie poprze ich Platforma Obywatelska. Gdy szef komisji opublikował projekt, Donald Tusk wyraźnie zdystansował się od stawiania Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem. PO zmieniła jednak zdanie, być może pod naciskiem kolegów z komisji, zdaniem których tezy mają uzasadnienie w faktach, być może w obliczu nadchodzących wyborów. Wątek śmierci Blidy to wygodny sposób przypominania straszaka "policyjnego państwa", które jakoby wprowadzało w Polsce Prawo i Sprawiedliwość w latach 2005-2007.

Politycy PiS stanowczo odrzucają zarzuty, a Ziobro zarzucił wczoraj Kaliszowi, że raport jest "pełen konfabulacji". Komisja śledcza to organ polityczny, choć ma działać w myśl kodeksu postępowania karnego. Inaczej niż prokuratura, nie podlega właściwie żadnej weryfikacji. Komisyjne raporty mogą zawierać tezy, które przegłosowała komisyjna większość bez względu na dowody.

Nie ulega wątpliwości, że podczas i po akcji w domu Blidy funkcjonariusze ABW popełnili sporo błędów i raport to punktuje. Udział najwyższych dostojników w przygotowaniu akcji może budzić wątpliwości. Komisja nie ma jednak żadnych dowodów pozwalających ocenić jednoznacznie, że akcja nie była uzasadniona, że była efektem politycznego zlecenia, zatem - że Blida padła ofiarą polityki rządu PiS.

Trudno zarazem uznać Ziobrę za niewinną ofiarę. Przed laty Sejm nieco przypadkowo przyjął jego wersję raportu komisji śledczej ds. afery Rywina. Trudno nie zauważyć podobieństw: choć tamta komisja odkryła wiele rażących nadużyć w procesie legislacyjnym, nie znalazła żadnych twardych dowodów istnienia, a tym bardziej składu "grupy trzymającej władzę", która miała wysłać Lwa Rywina do Agory. Zbigniew Ziobro jednak istnienie grupy uznał za fakt, skład przedstawił, a Sejm to przyjął. Żaden prokurator nie zdołał przełożyć tego na zarzuty karne.

Krzysztof Leski

[email protected]

Krzysztof Leski: KOMENTARZ

Nie twierdzę, że obie sprawy - Rywina i Blidy są podobne. Jestem skłonny wierzyć, że "grupa trzymająca władzę" istniała, że Rywin sam propozycji łapówkowej nie wymyślił, że ufał, iż jego zleceniodawcy są w stanie zmienić prawo po myśli "Agory". W sprawie Blidy intuicyjnie zakładam tragiczny wypadek, na który błędy ABW nie miały istotnego wpływu. Tyle mej wiary i intuicji, do których mam prawo. Źle jest, gdy to samo czynią posłowie z komisji śledczej i bez dowodów formułują wnioski o tak potężnej politycznej wymowie, jak żądanie procesu przed Trybunałem Stanu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie