Wieliczka. Dwa tygodnie bez nocnego oświetlenia w mieście i gminie. Co dalej? Nie wiadomo

Jolanta Białek
Jolanta Białek
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Dariusz Bloch/Polska Press
Wieliczka – wzorem Krakowa – zdecydowała się wyłączać uliczne lampy między północą, a czwartą rano. Projekt jest wdrażany w mieście i gminie stopniowo od 18 kwietnia. Czy wejdzie w życie na dłużej, okaże się po długim majowym weekendzie.

FLESZ - Mieszkanie w wynajętym lokum, w obliczu utraty pracy lub przychodów, jest sporym problemem

Część mieszkańców jest oburzona nocnymi ciemnościami, natomiast inni, jak mówi burmistrz Artur Kozioł - wnioskowali o podjecie takich działań, by Wieliczka tak jak Kraków oszczędziła na rachunkach w dobie koronawirusa, kiedy nocny ruch jest mniejszy niż zwykle.

- Właścicielem większość lamp w naszym rejonie jest Tauron. Nie da się ich włączyć zdalnie (pracownicy Tauronu muszą przestawić sterowniki w poszczególnych szafach sterownych – red.), dlatego nocne oświetlenie wyłączane jest etapami. Na razie wprowadziliśmy ten projekt na dwa tygodnie. Po 3 maja zrobimy podsuwanie, zobaczymy jakie są oszczędności i czy wyłączanie lamp ma faktyczne ekonomiczne uzasadnienie – powiedział nam burmistrz Wieliczki Artur Kozioł.

Według planu w 2020 roku Wieliczka ma wydać na oświetlenie uliczne 3,110 mln zł. To roczny koszt samych dostaw energii (bez prac konserwacyjnych, remontowych itp.).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie