Wieliczka. Ruszył ruch w miasteczku [ZDJĘCIA]

Jolanta Białek
Jolanta Białek
Wielickie miasteczko rowerowe jest jedynym w powiecie i zarazem największym w regionie fot. Jolanta Białek
Miasteczko rowerowe - pierwsze w powiecie wielickim i największe w Małopolsce - ruszyło pełną parą. Od maja kompleks będzie czynny cały tydzień. Gmina planuje jeszcze w tym rejonie budowę m.in. ścieżek rowerowych.

Wielbiciele jazdy na dwóch kółkach mogli testować od miesiąca miasteczko ruchu rowerowego, które wybudowano w sąsiedztwie parku na Grabówkach: przy ul. Jedynaka, na gminnej działce o powierzchni 60 arów. Wczoraj nowy kompleks, którym będzie zarządzać gminna spółka „Solne Miasto”, został oficjalnie otwarty.

- Miasteczko będzie czynne siedem dni w tygodniu, w godz. 8-22. Wiadomo już, że pierwszą dużą miejską imprezę zorganizujemy na tym obiekcie 4 czerwca, podczas obchodów Dnia Dziecka - zapowiada Angelika Starzec ze spółki „Solne Miasto”.

Miejsce, gdzie dzieci i młodzież będą poznawać zasady ruchu drogowego i bezpieczeństwa, budowano od wiosny 2016 roku. Prócz „rowerowego raju” powstał tam także skate park (zajmujący 650 mkw.) oraz plac zabaw i tor sprawnościowy. Zmieściła się także ścianka wspinaczkowa. Wieliczka otrzymała na ten cel 300 tys. zł dotacji z Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, z programu „Miasteczka rowerowe w Małopolsce”. Całość prac kosztowała ponad 1,5 mln zł. Brakujące pieniądze pochodziły z wielickiego budżetu.

Dzięki miasteczku rowerzyści będą mogli sprawdzić w praktyce znajomość przepisów drogowych, a adepci jazdy na dwóch kółkach - zdobywać wiedzę o zasadach ruchu w profesjonalnych warunkach. Miejsce to ma służyć działaniom edukacyjnym i profilaktycznym. Warunki panujące w nowym kompleksie są zbliżone do tych na drogach. Przy ul. Jedynaka powstały m.in. różne rodzaje skrzyżowań, jest też wiele znaków drogowych, przejścia dla pieszych oraz sygnalizacja świetlna.

- Miasteczko Ruchu Drogowego zostało tak zaprojektowane, aby stwarzało spore trudności i było wymagające dla rowerzystów. Dużo znaków i wprowadzonych tam „drogowych” ograniczeń, pokazują jego atrakcyjność. Przede wszystkim liczę na to, iż w miasteczku uczniowie szkół podstawowych będą zdawać egzaminy na kartę rowerową - mówi burmistrz Wieliczki Artur Kozioł

Walory nowego miasteczka zdążyły sprawdzić m.in. dzieci i młodzież uczestnicząc w zorganizowanym tam w ubiegłym tygodniu przez wielicką komendę policji - Powiatowym Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym. Wczoraj w analogicznym konkursie w wielickim miasteczku rywalizowali uczniowie krakowskich szkół.

Natomiast w ostatnią sobotę, w związku z rozpoczynającym się sezonem rowerowym, wieliccy policjanci zamierzali zainaugurować na terenie nowego kompleksu lokalną edycję ogólnopolskiej akcji policyjnej „Kręci mnie bezpieczeństwo”. „Miasteczkowe” rozpoczęcie musiano odwołać z powodu niesprzyjającej aury, ale jak zapewniają policjanci, miejsce to będzie na pewno wykorzystywane często do różnorodnych działań promujących bezpieczeństwo.

Wieliczanom miasteczko bardzo się podoba, ale zwracają też uwagę na niedostatki. Przede wszystkim - na brak w tym rejonie ścieżek rowerowych, które ułatwiłyby korzystanie z kompleksu. Część osób, szczególnie rodzice z małymi dziećmi, radzi sobie w ten sposób: „pakują” pociechy i rowery do auta i jadą do nowego centrum rekreacji.

- Miasteczko zostanie połączone trasą rowerową nie tylko z parkiem Mickiewicza i „Solnym Miastem”, ale także Krakowem. Inwestycje te zostaną wykonane z funduszy unijnych, najprawdopodobniej w latach 2019-2020 - zapewnia Magdalena Golonka z wielickiego Urzędu Miasta. Dodaje, że obok kompleksu przy ul. Jedynaka powstanie jeszcze kolejny parking. - Obecnie trwają rozmowy o wymianie lub zakupie przez miasto gruntu pod tę inwestycję - mówi urzędniczka.

638 - tyle metrów mają w sumie jezdnie w wielickim miasteczku rowerowym. Jest tam także prawie 90 metrów ścieżek rowerowych i są 233 metry chodników
1 mln 537 tys. - tyle kosztowała budowa miasteczka rowerowego. Wieliczka wydała na tę inwestycję 1,237 mln zł, a pozostałe fundusze pochodziły z dotacji przekazanej przez województwo
10 - tyle miesięcy trwała budowa kompleksu przy ul. Jedynaka. Miasteczko było gotowe już późną jesienią ubiegłego roku, ale z jego otwarciem czekano na nadejście wiosny i sezonu rowerowego

WIDEO: Wiosenny serwis rowerowy. Co trzeba sprawdzić?

Autor: Dzień Dobry TVN, x-news

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wieliczanin

Kiedy drogi dla rowerów w centrum? Samochody jeżdżą jak szalone, zwłaszcza koło szkół

a
abaqus

Oto przecież chodzi by zaznajomić dzieci z jak największą liczbą znaków, a przestrzeń jest ograniczona.
Bardzo dobrze to miasteczko jest od strony inżynierii ruchu zrobione.

K
Kierowca

To miasteczko tyle ma wspólnego z rzeczywistym ruchem, co ładne obrazki w materiałach kursowych na prawo jazdy. Ale można to naprawić: pozwolić aby na tych uliczkach rowerowych zaparkowały samochody tak jakby były w ruchu. Tak jak przed światłami: rower i samochód stoją obok siebie odległe o 10 cm. Następnie wszystkie te stojące niby w ruchu samochody mają mieć zapalone światła mijania lub drogowe (jak karetki) a rowery nie, żeby je było gorzej widać, tak jak w rzeczywistym ruchu. No i niech te samochody jeżdżą i wyprzedzają te rowery nie zmieniając pasa ruchu zachowując odstęp taki jak w realu: 10 cm. Potem jeszcze przejazdy rowerowe przez ulicę po której szybko jadą samochody. No i wreszcie odcinki wspólne z pieszymi spacerującymi. Wtedy będziemy mogli przygotować dzieci do drogowej dżungli na prawdziwych drogach.

W
Wieliczanka

Tak sie zastanawiam po jakiego grzyba to miasteczko rowerowe? Wg mnie zmarnowana kasa. Mieszkam na Florydzie i mamy tutaj trasy rowerowe prowadzace przez piekne i dzikie pensjonaty przyrody. To jest cos co mozna by bylo zrobic w Wieliczce bo pieknych terenow noe brakuje chociazby Pod Baranem. Zrobic jakas trase rowerowa z pieknym widokiem a nie asfalt z setkami znakow drogowych. Paranoja.

M
Michal

A znaków drogowych jest tyle nafajdane w tym miasteczku co w klasycznym polskim mieście. Nie ma się co dziwić, że jest tyle wykroczeń skoro uczymy dzieci od małego jeździć w takim gąszczu znaków. 1,5 mlna można było wydać na poprawę bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych, a nie na coś co pożyje góra rok lub dwa. Szkoda.

R
Rowerzysta

Lepiej, żeby dzieci nie wyjeżdżały na rowerach z tego miasteczka, bo jeszcze, nie daj Bóg, coś im się stanie na drodze, tak jest bezpiecznie.

J
Janek

Bez przejścia dla pieszych do obiektu.
Bez większego parkingu - już kierowcy parkują gdzie popadnie
Bez ścieżki rowerowej do obiektu.
Jak my chcemy uczyć dzieci bezpieczeństwa ?

Dodaj ogłoszenie