Wielką Krokiew znów czeka remont

Łukasz Bobek
Wielka Krokiew na razie jeszcze spełnia wymogi FIS, ale już wiadomo, że musi zostać zmodernizowana
Wielka Krokiew na razie jeszcze spełnia wymogi FIS, ale już wiadomo, że musi zostać zmodernizowana FOT. ŁUKASZ BOBEK
Zakopane. Skocznia narciarska, na której rozgrywane są zawody Pucharu Świata, w 2016 r. straci homologację FIS. By mogła otrzymać nową, konieczna jest jej modernizacja. Na niezbędne prace potrzeba około 1 mln 200 tys. złotych. Władze miasta obiecują pomoc.

Wielka Krokiew, główna skocznia w Zakopanem, niedługo straci homologację Międzynarodowej Federacji Narciarskiej na organizację międzynarodowych zawodów. Żeby mogła uzyskać nową, a tym samym nie wypaść z kalendarza pucharów świata, niezbędne są dodatkowe prace. Potrzeba na nie jednak ok. 1,2 mln zł.

– Mam nadzieję, że nie będzie problemów za znalezieniem pieniędzy – mówi Andrzej Kozak, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Obecna homologacja kończy się w 2016 roku. Co prawda jest jeszcze trochę czasu, jednak, żeby nie stracić pucharu świata w skokach (to najważniejsza impreza sportowa w Zakopanem), trzeba myśleć o modernizacji krokwi już teraz.

Ten problem stał się nawet jednym z elementów rozpoczętej w Zakopanem kampanii wyborczej kandydatów na burmistrza miasta. O konieczności dopilnowania remontów na skoczni mówił m.in. Jan Gąsienica Walczak, który zadeklarował start z ramienia Jedności Tatrzańskiej.

– Na szczęście na tej skoczni nie wchodzą w grę wielkie roboty remontowe, jakie z kolei mają być wykonane na kompleksie małych obiektów. Niemniej jednak czeka nas trochę pracy, która musi być wykonana, bo tego wymaga Międzynarodowa Federacja Narciarska – mówi Kozak.

Według Kozaka, który przez lata był jednym z głównych organizatorów zawodów, na krokwi trzeba przede wszystkim zmodernizować rozbieg.

– Powinien być lodowy. Wówczas agregaty utrzymywałyby cały czas niską temperaturę torów, dzięki czemu zawody można by rozgrywać przy temperaturze powietrza rzędu 10-12 stopni – wyjaśnia wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Trzeba również skorygować profil najazdu na próg, a oświetle­nie rozbiegu wymienić na mo­cniejsze. Na skoczni musi także zostać zainstalowane urządzenie do stałego pomiaru wiatru. – Kilka zmian trzeba też wykonać na tzw. buli. Skocznia bowiem była remontowana po raz ostatni w 2004 roku. Trochę czasu minęło – dodaje Kozak.

W sumie robi się z tego niezła kwota. Z wyliczeń PZN wynika, że wszystkie prace na skoczni pochłoną 1,2 miliona zł.

– Ten milion złotych to sporo pieniędzy, jednak jest jeszcze trochę czasu. Będę przypominał Centralnemu Ośrodkowi Sportu, który jest właścicielem obiektu, żeby przygotowywał się do tych prac. Wielka Krokiew musi mieć homologację – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego.

Jacek Bartlewicz, dyrektor COS w Zakopanem, uspokaja, że zdążą ze wszystkimi koniecznymi pracami.

– Podkreślam: koniecznymi. Na pewno bowiem do 2016 roku nie będzie pieniędzy na lodowy rozbieg. To przewidziane jest na kolejną fazę prac, czyli po roku 2016 – mówi szef zakopiańskiego ośrodka. – Z tego co wiem, FIS zaleca taki rozbieg, ale jeszcze nie jest to inwestycja, która warunkuje przyznanie krokwi homologacji międzynarodowej.

– To nie warunek, ale zalecenie, które jednak za chwilę stanie się obowiązkiem – dodaje Kozak. – Poza tym trzeba pamiętać, że miast, które chciałyby organizować Puchar Świata jest więcej niż zawodów. A wiadomo, że FIS wybiera najlepszych. Dlatego, by utrzymać się w kalendarzu zawodów, musimy się rozwijać – twierdzi Kozak.

COS CHCE TEŻ REMONTOWAĆ KOMPLEKS ŚREDNICH SKOCZNI

To będzie jednak większy remont, o który środowiska sportowe dopominają się od dłuższego czasu. Obecnie kompleks średnich skoczni jest wyłączony z zawodów mię­­dzynarodowych. Co więcej, trener polskiej kadry kilka miesięcy temu zabronił trenować tam kadrowiczom.

Ministerstwo Sportu obiecało pieniądze na generalny remont obiektu. Według szacunków, ma on pochłonąć ok. 40 mln zł.

– Jesteśmy obecnie na etapie przygotowywania dokumentacji przebudowy. Czekamy aktualnie na zgodę Tatrzańskiego Parku Narodowego na użyczenie terenu ponad skocznią, bo musimy m.in. cofnąć rozbieg – wyjaśnia Jacek Bartlewicz z COS. Chodzi o ok. 15 metrów. Jednak mało prawdopodobne, by dokumenty udało się skompletować jeszcze w tym roku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie