reklama

   Wielka różnorodność i pochwała benedyktynów

RedakcjaZaktualizowano 
Winiarski region południowego zachodu Francji sięga tak daleko w głąb kraju, że o zachodzie trudno już mówić. W nazwie może więc trochę nielogiczny, za to w obfitości win nad wyraz interesujący.

   Idzie o olbrzymie terytorium sięgające od Oceanu Atlantyckiego po Tuluzę i od Pirenejów po Périgord, przy tym niezwykle zróżnicowane, a winnice rozrzucone to tu, to tam, dają wina o wyraźnym na ogół charakterze, ale mocno się od siebie różniące. Najbardziej znane gatunki to cahors, gaillac, madiran i juranc,on z Béarnu, baskijskie irélougay z podnóża Pirenejów, buzet z pogranicza Gaskonii, bergerac i monbazillac z Périgord. Aby zobrazować to niezwykłe bogactwo odmian, wystarczy powiedzieć, że w sąsiadujących winnicach bordoskich uprawia się tylko dwa szczepy winorośli do win białych i dwa do czerwonych, zaś na południowym zachodzie tych szczepów jest kilkadziesiąt, wśród nich całkiem unikatowe jak negrette, jeden z najstarszych we Francji, dający ciemne, czerwone wino côtes du frontonnais z okolic Tuluzy albo gros manseng z okręgu Juranc,on. Ten ostatni to najwyżej pnąca się winorośl Francji, sięgająca ponad dwa metry wysokości, co ma swoje logiczne uzasadnienie. Winnice juranc,on leżą na przedgórzu Pirenejów, w miejscu, gdzie wiosenne, przygruntowe przymrozki nie są rzadkością i ta wysokopienność winorośli ratuje ją przed przemrożeniem.
   Daje ona wyborne białe wina półsłodkie i wytrawne, wyrabiane tam od wieków, najstarsze zapisy winnych transakcji datują się z czasów Mieszka I. Wino juranc,on weszło do historii w grudniu 1553 roku, kiedy Henryk II d’Albret, król Navarry, której stolica Pau leży o rzut kamieniem od wspomnianych winnic, chrzcił swego wnuka, przyszłego króla Francji Henryka IV. Zwilżył on przy okazji wargi niemowlęcia owym winem, co miało chronić dziecię przed chorobami. Dobrym zdrowiem król cieszył się istotnie, a że stał się też miłośnikiem wina, to się rozumie samo przez się.
   Południowy zachód to zresztą region najstarszych tradycji winiarskich poza jednym tylko wyjątkiem, jeszcze starszym, okolic miasta Agde nad Morzem Sródziemnym, gdzie winnice założyli Grecy na długo przed rzymską inwazją.
   O winach z Cahors pisało się w zeszłym tygodniu, nieco dalej na południe idąc miasto Gaillac, a wokół niego znów jedna z najstarszych winnic Francji położona na północ od Tuluzy nad brzegami rzeki Tarn. Winorośl uprawiano tam już w II wieku. Białe i czerwone gaillac niegdyś uznawane były za jedne z najlepszych win Francji, spławiane barkami aż do Bordeaux, skąd szedł eksport do Anglii i krajów północnej Europy. Wielce pożyteczną rolę odegrali tu benedyktyni, którzy w 950 roku założyli w mieście Gaillac klasztor, wybrali najlepsze tereny pod uprawę i wykuli piwnice do przechowywania wina. W XIII wieku podpisana została karta gwarantująca jakość win białych i określająca nie tylko obszar, z którego wino ma pochodzić, ale także wybór szczepów winorośli, a nawet gatunek drewna, z którego robione były beczki na wino. Winnice zniszczyła w XIX wieku filoksera i dawnej jakości nie udało się odtworzyć, choć białe gaillac znajdują się dziś na dobrej drodze do odzyskania świetności.
   Wspomniani wyżej benedyktyni mają w ogóle wielkie zasługi w historii winiarstwa francuskiego. Inna bardzo stara winnica, bo istniejąca od pierwszego stulecia przed nową erą - Madiran - doszła do prawdziwego rozkwitu w wieku XI dzięki właśnie mnichom benedyktyńskim, którzy tam założyli klasztor. Madiran to wino czerwone o wyjątkowo mocnym smaku garbnika, charakterystycznym dla uprawianego tam szczepu tannat. Wino, wobec którego nie pozostaje się obojętnym: albo się je akceptuje i odkrywa całe bogactwo jego wyjątkowości, albo się je odrzuca i więcej do niego nie wraca. W niewielkich ilościach rodzi się tam także białe pacherenc du vic bilh, które nie kryje już takich niespodzianek, wino dobrej jakości wytrawne lub półsłodkie.
   Podobnie rzecz się miała w sąsiednich winnicach saint-mont, gdzie w 1050 roku znów benedyktyni zabrali się za porządkowanie prastarych, gallo-romańskich upraw winorośli, a także w baskijskich winnicach irélougay, które także w tym samym okresie zostały przejęte przez zakonników z opactwa Ronceveaux.
   Ten wielki region winiarski to równocześnie duża nadzieja francuskiego winiarstwa, która może zaowocować nieoczekiwanymi niespodziankami.
Wojciech BrÓzda, Paryż

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3