Wielki pech Szczęsnego

FIL
Barcelona - Arsenal. Kontuzjowany Wojciech Szczęsny (z prawej) schodzi z boiska, obok Jack Wilshere. Fot. EPA/Alberto Estevez
Barcelona - Arsenal. Kontuzjowany Wojciech Szczęsny (z prawej) schodzi z boiska, obok Jack Wilshere. Fot. EPA/Alberto Estevez
Barcelona i Szachtar Donieck zostały pierwszymi ćwierćfinalistami piłkarskiej Ligi Mistrzów. W rewanżowych meczach 1/8 finału "Barca" pokonała po dramatycznym, ale dość jednostronnym meczu Arsenal Londyn 3-1, a Szachtar Donieck rozgromił Romę 3-0 - dzięki czemu pierwszy raz w historii znalazł się wśród ośmiu najlepszych drużyn w Europie. Barcelona - Arsenal Londyn 3-1 (1-0)

Barcelona - Arsenal. Kontuzjowany Wojciech Szczęsny (z prawej) schodzi z boiska, obok Jack Wilshere. Fot. EPA/Alberto Estevez

PIŁKARSKA LIGA MISTRZÓW. Awans Barcelony i Szachtara Donieck do ćwierćfinału

1-0 Messi 45 +3, 1-1 Busquets 53 samob., 2-1 Xavi 69, 3-1 Messi 71 karny.

Sędziował Busacca (Szwajcaria). Żółte kartki: Koscielny, Sagna, Wilshere, van Persie dwie. Czerwona kartka: van Persie (56). Pierwszy mecz: 1-2. Awans: Barcelona.

Barcelona: Valdes - D. Alves, Busquets, Abidal, Adriano (90+1 Maxwell) - Xavi, Mascherano (89 Keita), Iniesta - Pedro, Messi, Villa (82 Affelay).

Arsenal: Szczęsny (19 Almunia) - Sagna, Koscielny, Djourou, Clichy - Wilshere, Diaby - Rosicky (74 Arszawin), Fabregas (78 Bendtner), Nasri - van Persie.

Ogromnego pecha miał Wojciech Szczęsny, który przy obronie strzału Daniego Alvesa z rzutu wolnego doznał urazu środkowego palca lewej ręki - i już po 18 minutach gry musiał zejść z boiska. Polak złapał piłkę odbitą "po koźle" i od razu zasygnalizował problem z palcem. Zastąpił go Almunia.

- Najwyraźniej sam sobie zrobił krzywdę. Źle trafił dłonią w piłkę i kiedy chciał wyprostować palce, jeden z nich nie chciał się wyprostować. Nie miał czucia w palcu i okolicy - powiedział obecny w studiu nSport ojciec bramkarza Arsenalu Maciej Szczęsny, który rozmawiał telefonicznie z synem jeszcze przed końcem pierwszej połowy.

W Barcelonie nie grali dwaj środkowi obrońcy Puyol (kontuzja) i Pique (żółte kartki). Trener Josep Guardiola zdecydował się wystawić jako stoperów nominalnego lewego obrońcę Abidala i defensywnego pomocnika Busquetsa. W Arsenalu nieoczekiwanie zagrał leczący ostatnio uraz nogi van Persie. Niezdolni do gry byli natomiast kontuzjowani Song i Walcott.

Gospodarze od początku meczu szturmowali bramkę gości. Grali szybko, agresywnie. Mieli przygniatającą przewagę, jednak przez pierwsze dwa kwadranse - nie licząc wspomnianego rzutu wolnego Daniego Alvesa - nie stwarzali groźnych sytuacji podbramkowych. Potem Adriano z ostrego kąta huknął w słupek. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy okazję miał Messi, ale jego strzał sparował Almunia. Chwilę później Fabregas bardzo łatwo stracił piłkę przed polem karnym, przejął ją Iniesta, zagrał do Messiego, który kapitalnie podbił piłkę nad wychodzącym Almunią i z półobrotu wpakował ją do bramki.

Obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand po strzale Argentyńczyka napisał na Twitterze: "Wiecie co? Właśnie próbowałem powtórzyć tego gola w grze FIFA... To nie jest możliwe!".

Po przerwie "Barca" znowu zaatakowała, ale nieoczekiwanie straciła gola. Po rzucie rożnym Nasriego piłkę do własnej bramki głową wpakował Busquets! Gospodarze znowu nacierali. Almunia obronił strzał Villi i... z grymasem bólu chwycił się za twarz (kopnął go niechcący przeskakujący nad nim Djourou). Został jednak na boisku, tymczasem 2 min później został z niego usunięty - w kuriozalnej sytuacji - van Persie. Był na spalonym, ale zapewne nie słyszał gwizdka sędziego i oddał strzał. Arbiter potraktował to jednak jako niesportowe zachowanie i pokazał mu drugą żółtą kartkę, w konsekwencji czerwoną (czemu więc nie zareagował później na rękę Mesiego?).
Potem Almunia obronił dwa strzały Villi i wydawało się, że może zostać bohaterem meczu. Napór "Barcy" przyniósł jednak w końcu efekt. Najpierw po akcji Iniesty z Villą do siatki trafił Xavi (po nodze Djourou), a potem Messi wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul Koscielnego na Pedro. Okazje do podwyższenia wyniku miał m.in. Messi. Tuż przed końcem meczu mogło być 3-2, ale Mascherano zgarnął piłkę sprzed nosa Bendtnerowi.

Szachtar Donieck - Roma 3-0 (1-0)

1-0 Huebschmann 18, 2-0 Willian 58, 3-0 Eduardo 87.

Sędziował Webb (Anglia). Żółte kartki: Mkhitarjan, Srna - Mexes, Pizarro, Riise. Pierwszy mecz: 3-2. Awans: Szachtar.

Szachtar: Pjatow - Srna, Czyhrynski, Rakicki, Rat - Huebschman, Mkhitarjan (67 Alex Teixeira) - Janson - Douglas Costa (61 Eduardo), Luiz Adriano (75 Moreno), Willian.

Roma: Doni - Burdisso, Juan, Mexes, Riise - Taddei (46 Rosi), Pizarro, De Rossi, Perrotta (86 Caprari) - Borriello, Vucinic (66 Brighi).

(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie