Wieś nieodkryta

Redakcja
Takich wsi jak Obsza jest w Polsce wiele, a tylko nieliczne mają szczęście zyskać renomę, wykraczającą poza najbliższą okolicę. A przecież i one mają swój urok, swoje historie, swoje ciekawostki.

Pograniczna Obsza

   Obsza, całkiem duża wieś, będąca stolicą gminy, leży na styku Płaskowyżu Tarnogrodzkiego z Roztoczem. Gdyby nie fakt, iż płaskowyż nie jest szerzej znany i rozreklamowany, i gdyby nie drobiazg, iż roztoczańskie miejscowości same narzekają na niedostatek gości, można byłoby traktować ją jako wygodny punkt wypadowy w obydwie okolice. Daremne jednak nadzieje...
   Znana czy nie - Obsza nie zasługuje na lekceważenie. Z racji odwiecznego niemal położenia na pograniczu kultur, światów - a czasami także państw - dzieje ma bogate i burzliwe. Ich swoistym symbolem jest murowany kościół parafialny pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Budowla, w niczym nie przypominająca cerkwi, ma jednak przeszłość właśnie cerkiewną: zbudowano ją jako świątynię greckokatolicką w latach 1858-60. Służyła unitom aż do końca wojny, a po jej zakończeniu stała się kościołem. W 1952 r. wybuchł w niej pożar; tę sposobność wykorzystali ówcześni gospodarze - i podczas odbudowy dokonali zmiany konstrukcyjnej: zdradzającą rodowód obiektu kopułę zastąpili iście łacińską wieżą.
   Nie był to jedyny tego rodzaju kontredans w religijnych dziejach Obszy. Podobny los spotkał bowiem pierwszą jej świątynię - prawosławną cerkiew. Notowany w dokumentach z 1531 r. ten dom boży stał się na długie lata - od 1596 do 1875 - własnością parafii greckokatolickiej, potem (gdy Obsza weszła w sferę wpływów carskich) powrócił do wyznawców prawosławia, a w 1919 r. został przyznany Kościołowi łacińskiemu. Prawosławni, których we wsi mieszkało wielu, wykosztowali się w 1937 r. na nową świątynię, ale już rok później władze państwowe zarządziły rozbiórkę.
   Z czasów minionych zachowało się w Obszy całkiem sporo pamiątek. Można tam wypatrzeć - między zabudowaniami - wzniesione na początku XX wieku budynki niegdysiejszej strażnicy granicznej oraz posterunku granicznego, zachował się urodziwie archaiczny drewniany młyn motorowy, a także trochę skromnych, wiejskich chałup.
   Godne odwiedzenia i poświęcenia chwili zadumy są dwa pomniki cmentarne. Jeden, ufundowany w 1970 r., upamiętnia mieszkańców tej wsi - ofiary II wojny światowej, drugi jest zbiorową mogiłą żołnierzy polskich: do końca wiernych przysiędze, zdradzonych przez sojuszników, wziętych w kleszcze, z których nie było wyjścia. Pogrzebano tam zarówno tych, co padli 15 i 16 września 1939 r. w bitwie z oddziałami Wehrmachtu, jak i poległych 28 września w walce z pułkami Armii Czerwonej...
    (DELL)
Fot. Waldemar Bałda

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.