Wikarówka

Redakcja
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Narożnik placu Mariackiego i Małego Rynku zajmowała już w pierwszej połowie XVII w. tzw. Wikarówka. Jak podają akta zachowane w archiwum kurii metropolitalnej krakowskiej, dom ten zbudowano częściowo na terenie cmentarza przy kościele Mariackim, a po części przy Małym Rynku - w roku 1631. Wcześniej stały tu niewielkie drewniane domki zakrystianów usługujących w kościele Mariackim oraz kilka rzeźnickich jatek.

Kraków na starych widokówkach

   W połowie następnego stulecia dom został gruntownie odrestaurowany, a autorstwo tej przebudowy przypisywane jest Franciszkowi Placidiemu. Ten wybitny włoski architekt osiadł na stałe w Polsce i pozostawił tu liczne ślady swego niepospolitego kunsztu. Jego autorstwa jest m.in. - jedna z najpiękniejszych nie tylko w skali krakowskiej - późnobarokowa fasada kościoła Trynitarzy (Bonifratrów) przy ul. Krakowskiej.
   Większość krakowskich dokonań Placidiego wiąże się nierozerwalnie z mecenatem ks. Jacka Łopackiego, archiprezbitera kościoła Mariackiego. Nie inaczej było w przypadku Wikarówki ukończonej w roku 1757. Budynek ten nie był wybitnym przykładem ówczesnej architektury, stanowił jednak urbanistyczne zamknięcie placu Mariackiego, który zajęty był wówczas przez cmentarz parafialny. Otoczony murem cmentarz uległ likwidacji dopiero z chwilą urządzenia ogólnodostępnej nekropolii Rakowickiej (1800-1803).
   Niestety, Wikarówka okazała się budowlą wykonaną niezbyt solidnie. W latach dwudziestych XX w. jej podwójne, lecz wypełnione gruzem mury zarysowały się niepokojąco. Od ok. 1929 r. na łamach krakowskich dzienników trwała dyskusja, co zrobić z zagrożonym katastrofą budynkiem. Odezwały się wówczas głosy, aby Wikarówkę wyburzyć i pozostawić otwarty, połączony z Małym Rynkiem - plac Mariacki. Gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania był "Ilustrowany Kurier Codzienny" z Marianem Dąbrowskim na czele.
   Dyskusja rozgorzała na dobre w roku 1934, kiedy to zapadła decyzja o wyburzeniu budynku. Koncern IKC zaofiarował wówczas wstępnie 5 tys. na kupno domu na cele parafialne kościoła Mariackiego, w zamian za zgodę na usunięcie Wikarówki.
   Na widokówce wydanej przez Drukarnię Narodową podziwiać można utrwalony na fotografii Stanisława Kolowcy unikalny wizerunek placu Mariackiego z odsłoniętą absydą kościoła NMP - już po wyburzeniu Wikarówki.
   Przez kilka miesięcy na przełomie 1934-35 roku trwała burzliwa dyskusja, czy należy pozostawić pusty plac czy też odtworzyć budynek. Tymczasem nie tylko fotograficy, ale i artyści malarze skwapliwie utrwalali przedstawiony tu widok, a temat ten znany jest m.in. z prac Jana Rubczaka i Henryka Dietricha. Ostatecznie w dyskusji przeważyły głosy za budową nowej Wikarówki, w przeświadczeniu, że monumentalność i strzelistość gotyckiej świątyni będzie lepiej odbierana w zestawieniu ze średniej wysokości skromną zabudową. Obok historyków i architektów, głos w tej drażliwej kwestii zabrał również na łamach IKC wybitny dramaturg Karol Hubert Rostworowski, który trzeźwo zauważył, że całkowite usunięcie Wikarówki byłoby wielce niekorzystne dla sąsiedniego kościoła św. Barbary, gdyż ten "pod żadnym warunkiem nie może być całkiem odkryty, ponieważ absyda barokowa, otynkowana, kłóciłaby się straszliwie z ceglanym gotykiem frontu".
   Po zatwierdzeniu zgody na budowę, w czerwcu 1935 roku, przystąpiono do prac przy wznoszeniu budynku, a autorem projektu był Franciszek Mączyński, jeden z najwybitniejszych architektów krakowskich pierwszej połowy XX w. Jedyny niepowtarzalny element dawnej Wikarówki - portal (tzw. uszaty) - został wiernie odtworzony.
   Tak oto kampania popularnego IKC-a zakończyła się niepowodzeniem, a nową Wikarówkę - nieco szerszą i z dodatkową arkadą ułatwiającą przejście od strony ul. Szpitalnej - poświęcono 29 października 1936 roku.
Krzysztof Jakubowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie