Wiosenny koncert maltański

Redakcja
Od kilkunastu lat działa w Polsce reaktywowany Związek Kawalerów Maltańskich Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego. Jak inne zakony rycerskie skupia się obecnie na działalności humanitarnej i charytatywnej.

Anna Woźniakowska: Z SALI KONCERTOWEJ

Krakowianie mogą się o tym przekonać oglądając na Woli Justowskiej Maltańskie Centrum Pomocy Niepełnoprawnym Dzieciom i Ich Rodzinom. Ten jakże potrzebny obiekt wzniesiono dzięki darczyńcom, o których niezmordowanie zabiega inicjator budowy centrum, znany krakowski kardiolog dr Krzysztof Moczurad, wiceprezydent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich. Jedną z form zdobywania funduszy na działalność związku są organizowane corocznie koncerty charytatywne. Ostatni odbył się we wtorek w sali Filharmonii Krakowskiej, a przy jego organizacji pilnie działała krakowska Akademia Muzyczna, której studenci, a i pedagodzy, byli wykonawcami koncertu. Program poświęcono muzyce Fryderyka Chopina, ponieważ wtorkowy wieczór był także inauguracją prezentacji utworów fortepianowych Chopina przygotowanej przez Katedrę Fortepianu tej muzycznej uczelni. Jak na inaugurację przystało, pierwsza zasiadła przy fortepianie prof. Ewa Bukojemska, od lat kierująca tą katedrą, pianistka wyśmienita, do której żywię wieczną pretensję o niewykorzystywanie publiczne swych artystycznych walorów. We wtorek w jej interpretacji usłyszeliśmy Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur Chopina, w którym pianistce towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Akademii Muzycznej pod staranną dyrekcją Pawła Przytockiego. Piękny gatunek dźwięku, potoczysta narracja muzyczna w utrzymanym w nokturnowym nastroju Andante, a przede wszystkim dostojny charakter polskiego tańca, o którym tak często zapominają odtwórcy chopinowskich polonezów, to podstawowe walory tej prezentacji.

Niedyspozycja wykonawcy sprawiła, że nie została wykonana przewidziana programem Fantazja A-dur na tematy polskie i bezpośrednio po Polonezie zabrzmiał Koncert fortepianowy e-moll Chopina. Partię solową grał Marcin Koziak, student II roku (klasa prof. Stefana Wojtasa), który niedawno zakwalifikowany został do eliminacji poprzedzających tegoroczny Konkurs Chopinowski.

Od lat śledzę stały rozwój utalentowanego młodego pianisty, z tym większą ciekawością słuchałam jego interpretacji Koncertu e-moll. Słuchałam z radością, bo wiele tam było prawdziwego piękna, ale też wydaje mi się, że kilka aspektów tego wykonania wymaga jeszcze przemyślenia. Po pierwsze, nawet najcichsze piano powinno być nośne (przed kilkoma dniami podziwialiśmy takowe u Yefima Bronfmana). W II części utworu, w nastrojowym Larghetcie, dźwięk fortepianu nie w pełni docierał do słuchaczy gubiąc po drodze Chopinowskie harmonie. Po drugie skupiając się na wyśpiewaniu lirycznych tematów I części, nie można zapominać o dramatycznym przebiegu całości Allegra maestoso, bo dzieli się ono wówczas na nieprzystające do siebie fragmenty. Bardzo dobrze się stało, że młody artysta zmierzył się z Koncertem, bo sprawdził w praktyce dużej sali koncertowej swą koncepcję utworu. A finał - zadzierzyste Rondo w rytmie krakowiaka, słusznie porwało słuchaczy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie