Wiosna pachnąca dymem

Grzegorz Tabasz
Pierwszy dzień wiosny Roku Pańskiego 2020 upłynął pod znakiem dymu. Wiatr niósł smród płonących traw. I śmieci. Bezśnieżna zima sprawiła, iż łąki i zarośla są suche niczym pieprz. To zaproszenie dla domorosłych piromanów. I jak się to ma do epidemiologicznego nakazu siedzenia w domu?

FLESZ - Koronawirus. Nie panikuj. Nie kupuj wszystkiego jak leci

Nie dosyć, iż wirusy roznoszą, to jeszcze trują. Po paskudnym zapach trafiłem do płytkiego jaru wypełnionego śmieciami. U nas takie doły nazywają paryjami. Plastikowe butelki i opakowania przemieszane z puszkami po farbie, szkło.

Choć wszyscy płacimy za każdą ilość śmieci, niektórzy wciąż wywożą je nocami do lasu. Ot, taka tradycja. Rośliny wyschły i gdy dotarł do nich ogień z łąki, śmieci poszły z dymem. Rozgrzane płomieniami głębsze pokłady odpadów smażyły się przez godzinę. Smród nieziemski. Stopiony plastik niczym jęzory zastygłej lawy. Warstwy popiołu przesypywane wiatrem.

Wolę nie widzieć, co uleciało w powietrze. To pomijany aspekt podpaleń traw. Zazwyczaj wymienia się szkody biologiczne. Spalone drobne zwierzęta, kiełkujące rośliny. Niekiedy giną ludzie, co na krótką chwilę elektryzuje media. Zaś straż pożarna jeździ od pożaru do pożaru.

Sprawców, jak co roku, brak. Jedyna nadzieja w załamaniu pogody. Ma sypnąć śniegiem. Podpalacze zostaną w domu. Odrobina wilgoci przytłumi pożary. Na chwilę, gdyż za kilka dni wróci wiosna. Wiosna pachnąca dymem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie