Wisła Kraków. Adrian Gula zadowolony z obrony. Martwi się skutecznością

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
Udostępnij:
Meczem z Karabachem Agdam był ostatnim spotkaniem kontrolnym dla Wisły Kraków w okresie przygotowawczym. I był to najdłuższy mecz, jaki rozegrała „Biała Gwiazda” w ostatnich latach, bo trwał aż trzy tercje po 45 minut. Wszystko zakończyło się jednak bezbramkowym remisem. Po końcowym gwizdku spotkanie podsumował trener wiślaków Adrian Gula.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- To był bardzo dobry mecz z rywalem z wysokiej półki - powiedział dla oficjalnego serwisu internetowego Wisły słowacki szkoleniowiec. - Taki sparing był niezwykle potrzebny drużynie ze względu na poziom, szybkość czy intensywność. Wiadomo, że więcej musieliśmy pracować bez piłki, ale zespół sobie poradził - zwłaszcza w defensywie i w środkowej strefie boiska, gdzie zamykaliśmy przestrzenie. Oczywiście przeciwnik z taką jakością tworzył sobie okazje w bocznych sektorach boiska. Nam na pewno zabrakło wykorzystania sytuacji, które sobie wypracowaliśmy - ze stałych fragmentów gry czy z kontrataku. Niestety, nie wykorzystaliśmy też ani rzutu karnego, ani dobitki, ale z drugiej strony to spotkanie pokazało, że drużyna idzie w dobrym kierunku. Wraz z trenerem przeciwnika zdecydowaliśmy, że zagramy więcej niż regulaminowy czas gry, co było dobrą decyzją, gdyż zapewniliśmy piłkarzom intensywność meczową, a dodatkowo zobaczyliśmy rywalizację, co pomaga w budowie drużyny. Cieszę się, że zagrali Michal Frydrych i Michal Skvarka, a także jestem zadowolony z występu Enisa Fazlagicia, który pokazał, dlaczego Wisła po niego sięgnęła. Widoczny był też charakter zespołu i zaangażowanie, bo wyciągnęliśmy wnioski z ostatniego meczu. Oczywiście chcemy być bardziej efektywni w ofensywie, ale wierzę, że to też przyjdzie.

Wisła rzeczywiście dobrze prezentowała się w obronie, natomiast wciąż dają o sobie znać grzechy tej drużyny, które były widoczne już jesienią. Mowa po pierwsze o małej liczbie sytuacji, a po drugiej o bardzo słabej skuteczności.
- Cieszę się z postawy w defensywie, ale martwi mnie brak bramek - zgadza się Gula. - Kliment miał swoje okazje, ale najpierw nie zdołał pokonać bramkarza, a później zmarnował rzut karny. Widać było jednak pracę z przodu, po których przyszła też szansa Dora Hugiego czy Momo Cisse. Takie sytuacje musimy zamykać i wykorzystywać.

Być może jakość gry w ofensywie Wisły poprawią Zdenek Ondrasek i Luis Fernandez. Obu zabrakło jednak w sparingu z Karabachem. Zapytaliśmy trenera Wisły o te absencje. Oto co powiedział: - Zdenek i Luis pracują indywidualnie po przebytym przeziębieniu i aktualnie są w treningu biegowym. Z każdym dniem wchodzą na wyższy poziom intensywności, ale najważniejsze jest to, aby doszli do siebie i mogli pracować na pełnych obrotach. Liczę, że jeszcze przed końcem obozu dołączą do drużyny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Adrian Gula zadowolony z obrony. Martwi się skutecznością - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie