MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków. Albert Rude po drugim sparingu: - Graliśmy przez 65 minut bardzo dobry futbol

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
W drugim swoim sparingu podczas zgrupowania w Turcji Wisła Kraków pokonała kazachski FK Atyrau 2:0. Po zakończeniu spotkania wydarzenia boiskowe, ale nie tylko, podsumował trener „Białej Gwiazdy” Albert Rude.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Trener Wisły poproszony prze klubowe media o kilka słów na temat potyczki z Kazachami, powiedział: - Myślę, że graliśmy przez 65 minut bardzo dobry futbol. Według mnie było kilka interesujących rzeczy, które trenowaliśmy, a które pojawiły się w naszej grze. 25 minut było jednak dalekie od naszych standardów. Muszę przyznać to podkreślić, że przez 25 minut zaczęliśmy tracić zbyt łatwo piłkę i kontrolę nad meczem. Nie mogliśmy kontrolować pressingu, nie mogliśmy grać po swojemu i musieliśmy się cofnąć w obronie. To oczywiście dobry sposób, żeby przetrenować pewne inne rzeczy, ale musimy poprawić naszą grę pod względem intensywności w tym czasie. Przez 65 nasza gra była niezła, ale musimy doprowadzić do sytuacji, że będziemy grać na najwyższym poziomie przez 90 minut.

W meczu z Atyrau przedwcześnie z boiska musiał zejść niemiłosiernie kopany przez rywali Roman Goku. Rude uspokajał jednak już kilka godzin po meczu, że z jednemu z jego najlepszych zawodników niż poważne się nie stało. - Z Goku jest w porządku. Został kopnięty, ale jest w porządku - powiedział szkoleniowiec.

Pytany z kolei o absencje w tym sparingu takich zawodników jak Jesus Alfaro, Vullnet Basha, David Junca czy Bartosz Talar, Rude dodał: - Jeśli chodzi o resztę zawodników, dbamy o nich. To jest proste. Dużo treningów, podwójnych, potrójnych. Czasami piłkarze potrzebują odpocząć, zająć się swoimi problemami, które mają, a my staramy się zapewnić wszystkim bezpieczeństwo, żeby byli gotowi do gry i rywalizacji. Bezwarunkowo idą indywidualnym planem. To jest bardzo ważne.

Wisła w meczu z Atyrau pokazała znacznie lepszy futbol jeśli chodzi o ofensywę. Tak naprawdę stworzyła tyle okazji, że powinna wygrać wyżej niż 2:0. Trener „Białej Gwiazdy” zgadza się, że była pod tym względem poprawa w grze jego zespołu. Mówi: - Tak, myślę, że była duża różnica w ofensywie jeśli porównać pierwszy mecz z drugiego. Mówiłem w wywiadzie po poprzednim meczu, że nie jestem zadowolony z agresywności w grze z piłką. Tym razem poradziliśmy sobie z tym znacznie, znacznie lepiej. Pracujemy nad tym. Dla mnie ważne jest, żeby zespół zrozumiał, że posiadanie piłki nie jest ważne, jeśli nie wiesz, co z nią zrobić. A my chcemy atakować, grać agresywnie piłką. Chcemy iść na piłkę w polu karnym przeciwnika. I myślę, że w tym meczu było wiele takich momentów, gdy mieliśmy swoje okazje, żeby rezultat był lepszy.

Poproszony na koniec o ocenę, co może dać Wiśle nowy pomocnik Dejvi Bregu, tłumaczy: - To jest proste, chcemy grać w ofensywnym stylu. Potrzebujemy takich właśnie piłkarzy, którzy wzmocnią rywalizację między sobą. Takich, którzy dodadzą nam jakości w ostatniej tercji. To znaczy, że będziemy mogli trzymać się naszej drogi. On dopiero przyleciał. Potrzebuje trochę adaptacji. Musimy nad nim popracować. Szybko przekazać mu ideę tego zespołu, którą jego koledzy poznawali już przez trzy tygodnie. Jesteśmy jednak podekscytowani, że jest z nami i mam nadzieję, że pomoże nam osiągnąć nasz cel.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Albert Rude po drugim sparingu: - Graliśmy przez 65 minut bardzo dobry futbol - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski