Wisła Kraków. Czy „Biała Gwiazda” rozwiąże wkrótce swoje problemy w ataku?

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Alon Turgeman w poprzednim sezonie bardzo pomógł Wiśle Kraków. Czy Izraelczyk wróci do zespołu „Białej Gwiazdy”?
Alon Turgeman w poprzednim sezonie bardzo pomógł Wiśle Kraków. Czy Izraelczyk wróci do zespołu „Białej Gwiazdy”? Andrzej Banaś
Do startu rundy wiosennej ekstraklasy zostało jeszcze kilka tygodni. Czy Wisła Kraków wykorzysta ten czas, żeby wzmocnić się w formacji ataku? Na ten moment wygląda na to, że tutaj są największe potrzeby „Białej Gwiazdy”.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Wisła problem w pierwszej linii miała już jesienią. Od początku sezonu zawodzili mocno zarówno Fatos Beqiraj, jak i Aleksander Buksa. Artur Skowronek sytuację próbował ratować ustawiając w roli napastnika Jeana Carlosa Silvę, co tylko częściowo rozwiązało problem. Dopiero po pozyskaniu z Rakowa Częstochowa Felicio Brown Forbesa można było powiedzieć, że „Biała Gwiazda” pozyskała „dziewiątkę” na ekstraklasowym poziomie. Reprezentant Kostaryki ma swoje ograniczenia, bywa nieskuteczny, co szczególnie było widoczne w meczu z Legią Warszawa, gdy marnował swoje okazje na gole na potęgę, ale to napastnik, który ma również sporo zalet. Brown Forbes ma również niezłe liczby, bo za takie trzeba uznać trzy gole i asystę w ośmiu ligowych meczach Wisły. Sam Kostarykanin to jednak może okazać się za mało na wiosenne zmagania w ekstraklasie, a „Biała Gwiazda” musi zadbać o solidnego dublera. Takiego, który podejmie na poważnie rywalizację z Brown Forbesem o miejsce w składzie. I takiego, który strzeli również swoją liczbę bramek.

Trudno liczyć na to, że takim zawodnikiem będzie Fatos Beqiraj, który jesienią okazał się chyba największym transferowym niewypałem ostatnich lat. Dlatego nie dziwi fakt, że Wisła robi sporo, żeby rozstać się z reprezentantem Czarnogóry, dzięki czemu udałoby się m.in. uwolnić środki na pozyskanie nowego napastnika. Trudno liczyć również, że taką poważną rywalizację o miejsce w składzie podejmie Aleksander Buksa. Kontrakt piłkarza, który 15 stycznia skończy 18 lat, wygasa z końcem czerwca i niewiele w tym momencie wskazuje na to, żeby dotrzymał on ustnych ustaleń sprzed kilku miesięcy i parafował umowę z Wisłą na kolejne dwa lata. Zresztą trzeba powiedzieć sobie szczerze, że również z czysto piłkarskiego punktu widzenia ostatnie miesiące dla Buksy były bardzo słabe. I to przede wszystkim brakiem odpowiedniej formy należy tłumaczyć fakt, że grał mało.

Na ten moment w kadrze pierwszego zespołu są jeszcze młodzi Przemysław Zdybowicz, który wrócił z wypożyczenia do GKS-u Bełchatów, ale na razie leczy kontuzję i czeka na powrót do treningów oraz junior Kacper Chełmecki. Obaj to jednak wciąż melodia przyszłości i nawet jeśli trener Peter Hyballa uchodzi za specjalistę od pracy z młodymi talentami, to trudno mieć nadzieję, że obaj jakoś specjalnie zaskoczą wiosną kibiców swoją grą. W ich przypadku „łapanie minut” w ekstraklasie, ewentualne premierowe bramki na tym poziomie, to już byłby duży sukces.

Dlatego należy się spodziewać, że Wisła będzie jednak chciała pozyskać w zimowym oknie transferowym skutecznego napastnika. W tym kontekście nie dziwią doniesienia portalu meczyki.pl o wznowieniu rozmów z Alonem Turgemanem, który pod Wawelem dał się już poznać jako bardzo skuteczny napastnik. Trzeba powiedzieć sobie wprost, że wkład Izraelczyka w utrzymanie „Białej Gwiazdy” w ekstraklasie w poprzednim sezonie jest wprost ogromny. Sześć goli w dziewięciu meczach, w tym w tak kluczowych dla pozostania w lidze, jak z Górnikiem Zabrze czy ŁKS-em Łódź mówią same za siebie. Z Turgemanem jest tylko jeden problem - jego podatność na kontuzje. Tylko podczas pobytu w Wiśle miał dwa poważne urazy. Zresztą po powrocie do Austrii Wiedeń niewiele w tej kwestii się zmieniło, bo Izraelczyk długo się leczył, a jesienią rozegrał zaledwie trzy mecze, w których strzelił jedną bramkę. Przy ul. Reymonta muszą zatem poważnie się zastanowić czy podejmować ryzyko związania się kontraktem z Turgemanen, który na pewno nie będzie tani w utrzymaniu. Biorąc pod uwagę jego umiejętności, wszystko przemawia za takim ruchem. Pamiętając o tym, że mogą powracać problemy ze zdrowiem, trzeba uważać przy podejmowaniu tej trudnej decyzji. Trudnej tym bardziej, że sytuacja finansowa klubu wciąż nie jest w pełni komfortowa, a każda decyzja transferowa musi być dokładnie przemyślana, żeby nie dopuszczać już do takich sytuacji, jak choćby ze wspomnianym wcześniej Fatosem Beqirajem…

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Czy „Biała Gwiazda” rozwiąże wkrótce swoje problemy w ataku? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Ja byłbym za spadkiem Wisły do innej ligi. To jest w końcu milicyjny klub, więc niech upadnie.

Dodaj ogłoszenie