Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków. Gieorgij Żukow: Kibice na tym stadionie dają piłkarzom wielką moc!

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Andrzej Banaś
Jednym z bohaterów sobotniego meczu Wisły z Jagiellonią Białystok, wygranego przez krakowian 3:0, był Gieorgij Żukow. Kazach znakomicie wprowadził się do zespołu „Białej Gwiazdy” i swoim poświęceniem, zaangażowaniem, ale również - a może przede wszystkim - bardzo dobrą grą błyskawicznie skradł serca kibiców Wisły.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Trudno się dziwić, bo wystarczy zaglądnąć w statystyki sobotniego meczu, żeby zobrazować wkład Żukowa w zwycięstwo Wisły. To Kazach przebiegł największy dystans spośród wszystkich zawodników „Białej Gwiazdy” - prawie 12 kilometrów. To Żukow miał też najwięcej odbiorów spośród wszystkich wiślaków, bo aż dziewięć. To ponad dwa razy więcej niż drudzy w tej klasyfikacji Jakub Błaszczykowski i Vukan Savicević (obaj po cztery). W tej sytuacji wrażenia Żukowa po pierwszym występie w nowych barwach absolutnie nie dziwią. - Dla mnie to było niesamowite przeżycie. Jestem bardzo szczęśliwy, że tak wyglądał mój pierwszy mecz w Wiśle. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, wygraliśmy 3:0. Odczuwam wielką satysfakcję, że tak to się wszystko potoczyło - mówi pomocnik „Białej Gwiazdy”.

Już gdy przychodził do Wisły, Gieorgij Żukow podkreślał, że robi to m.in. ze względu na jej kibiców. Na Kazachu duże wrażenie miały zrobić filmiki z dopingiem, które pokazywał mu jego menedżer. W grudniu Żukow oglądał już mecze Wisły z wysokości trybun stadionu przy ul. Reymonta. Teraz miał okazję poczuć wsparcie fanów z perspektywy murawy. I nie kryje, że jest pod dużym wrażeniem dopingu ponad 15-tysięcznej widowni.
- To nawet trudno opowiedzieć w kilku słowach, jak wielką moc dają piłkarzom ludzie na tym stadionie. Dla mnie to wsparcie było wprost wspaniałe. Człowiek czuje się znakomicie na boisku, grając dla takich kibiców - mówi Kazach.

Wisła Kraków. Zobacz kibiców na meczu z Jagiellonią [ZDJĘCIA]

Żukow pokusił się również o pierwsze porównania ekstraklasy z ligą kazachską, w której występował do tej pory. - Moje pierwsze wrażenie jest takie, że to bardzo szybka liga - tłumaczy zawodnik. - Na boisku jest cały czas ruch, nie można tracić koncentracji nawet na moment. Myślę, że to jest szybsza liga od tej w Kazachstanie. Tak uważam przynajmniej po tym pierwszym meczu w Polsce.

Wisła zaimponowała formą w pierwszym meczu, ale jej sytuacja w tabeli niewiele się zmieniła. Owszem, krakowianie odrobili część strat do wyprzedzających jej zespołów Arki Gdynia, Korony Kielce i Górnika Zabrze. Wciąż jednak „Biała Gwiazda” zajmuje miejsce w strefie spadkowej. M.in. z tego powodu o wielkiej euforii przy ul. Reymonta mowy nie ma. Gieorgij Żukow w Wiśle jest krótko, ale nawet te kilka tygodni wystarczyło, żeby zorientował się dobrze w sytuacji drużyny. Mówi bowiem: - Wygraliśmy pierwszy mecz, zagraliśmy naprawdę dobrze, ale wiemy też doskonale, jak wygląda nasza sytuacja w tabeli. I prawda jest taka, że każdy kolejny mecz będzie dla nas jak finał. W naszej sytuacji nie będzie łatwych spotkań. Dlatego musimy wszyscy trzymać się razem. Musimy ciężko pracować jako drużyna. Jeśli chcemy wygrywać w kolejnych spotkaniach, nasza gra musi wyglądać tak, jak w starciu z Jagiellonią.

Po takim występie, jak w sobotę, Gieorgij Żukow powinien być pewny występu w kolejnym spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Kazach to jednak skromny człowiek i nawet nie chce słyszeć, że może być spokojny o swoje miejsce w wyjściowej jedenastce. - Nigdy nie wiesz, czy zagrasz w kolejnym meczu, bo mamy bardzo wyrównany skład - przekonuje. - Nigdy nie wiesz, jaka będzie taktyka na kolejne spotkanie. Trzeba cały czas ciężko pracować i starać się, jak najlepiej przygotować do następnego meczu. Poza tym uważam, że to naprawdę nie jest najbardziej istotne, kto konkretnie wychodzi na boisko. My musimy być przede wszystkim zespołem i każdy z nas musi myśleć w pierwszym rzędzie o tym, że najważniejszy jest interes drużyny.

Na koniec pytamy Gieorgija Żukowa, czy dobrze zaaklimatyzował się nie tylko w drużynie, ale również w Polsce? Zawodnik „Białej Gwiazdy” mówi na ten temat: - Bardzo dobrze czuję się w Krakowie, w tym zespole. Zostałem bardzo dobrze przyjęty przez kolegów, wszystkich ludzi w klubie. Szczerze mówiąc koncentruję w się w tym momencie przede wszystkim na funkcjonowaniu w drużynie, na treningach. Robię też postępy, jeśli chodzi o język polski. Jest podobny do języka rosyjskiego, dlatego po tych kilku tygodniach spędzonych w Wiśle, już rozumiem bardzo dużo. Jeszcze nie mówię dobrze, ale myślę, że niedługo będę porozumiewał się po polsku bez większych problemów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Paweł Tarnowski wygrywa regaty Pucharu Świata

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Gieorgij Żukow: Kibice na tym stadionie dają piłkarzom wielką moc! - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski