Wisła Kraków. Peter Hyballa: Jeśli nie gra się z Rakowem z zębem, to jest problem

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
W pierwszej rundzie Raków Częstochowa zremisował w Bełchatowie z Wisłą Kraków 0:0
W pierwszej rundzie Raków Częstochowa zremisował w Bełchatowie z Wisłą Kraków 0:0 wisla.krakow.pl
Piłkarze Wisły Kraków nie mają już czasu na rozpamiętywanie słabego występu w Bielsku-Białej, gdzie przegrali z Podbeskidziem 0:2. Już w piątek o godz. 20.30 podejmą Raków Częstochowa i nie będzie to dla nich łatwa przeprawa. Tym bardziej, że zagrają osłabieni brakiem swojego najlepszego strzelca Felicio Brown Forbesa.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Kilka rozwiązań w ataku

To efekt zapisów w umowie między klubami, gdy reprezentant Kostaryki przechodził z Rakowa do Wisły. Można mieć różne zdanie na temat tego typu regulacji, ale fakt pozostaje faktem - Brown Forbes przeciwko swojej byłej drużynie nie zagra. Trener „Białej Gwiazdy” Peter Hyballa, pytany, jak ocenia tego typu zapisy, mówi:

- Nie ja zawierałem tę umowę. Skoro taki zapis jest, skoro jest takie porozumienie dżentelmeńskie, to muszę to uszanować. Wiedziałem jednak o tym oczywiście wcześniej.

Pozostaje pytanie, kto zastąpi Brown Forbesa w podstawowym składzie. Wszystko wskazuje na to, że będzie to Żan Medved. Tym bardziej, że Hyballa na pytanie, czy po tym jak Słoweniec słabo wypadł w meczu z Lechią Gdańsk, gdy już raz zastępował Kostarykanina, broni Medveda mówiąc: - Nie uważam, żeby Żan zagrał z Lechią słabo. Starał się, wypracował kilka okazji na bramkę. To jest na pewno dobry piłkarz, choć mamy też inne opcje obsady ataku. Olek Buksa trenuje z nami od dwóch tygodni, czuje się coraz lepiej. Jest też opcja, żeby wystawić „fałszywą dziewiątkę”. Wstawić tam niższego zawodnika. Opcje są różne. Zobaczymy.

Poza Felicio Brown Forbesem grać nie będzie mogła kilku innych zawodników. Z powodu kontuzji nie wystąpią: Vullnet Basha, Adi Mehremić, Patryk Plewka i Kacper Duda. Co ciekawe, w meczowej kadrze nie zmieścił się na mecz z Rakowem Jean Carlos Silva, na którego do tej pory dość konsekwentnie Peter Hyballa stawiał. Żeby było jasne - Brazylijczyk jest zdrowy.

Hyballa uważa, że dramatu nie ma...

Jeśli wiślacy będą chcieli wygrać z Rakowem, muszą zagrać znacznie lepiej niż w Podbeskidziem. W tym ostatnim starciu prezentowali się przede wszystkim gorzej od rywali pod względem szybkości, dynamiki. Czy kilka dni może coś w tej kwestii zmienić? Zapytany o to trener Wisły nie rozwodził się specjalnie. Stwierdził tylko krótko: - Mam nadzieję.

Na czwartkowej konferencji prasowej, poprzedzającej mecz z Rakowem, Hyballę wyraźnie irytowały pytania o słabą postawę jego zawodników w ostatnich meczach. Gdy padło pytanie o to dlaczego Wisła dzisiaj prezentuje się gorzej niż w pierwszych meczach 2021 roku, Niemiec powiedział:

- Myślę, że trzeba na to jednak popatrzeć inaczej. Gdy tutaj przyjechałem, było dużo hałasu. Dziennikarze jednak bardzo często nie zajmują się stroną merytoryczną. Piszą cały czas gegenpressing, gegenpressing i takie bzdury, a nie patrzą na to, co tak naprawdę się tutaj dzieje. Trzeba zachować proporcje. Dramatu wcale nie ma. Rzeczywiście, w ostatnim meczu pierwsza połowa była słaba z naszej strony. Jak jednak patrzymy na wszystkie pozostałe mecze w ostatnim czasie, to graliśmy cały czas na dobrym poziomie. Stwarzaliśmy zagrożenie, czyli to była cały czas dobra gra z naszej strony. To był pierwszy dołek z naszej strony. Takie rzeczy się zdarzają.

Padły również pytania, jak trener Wisły zareagował po ostatniej porażce. Czy więcej było krzyku, czy raczej chłodna, rzeczowa analiza. Hyballa na ten temat mówi: - Prawda zawsze leży pośrodku. Przeanalizowaliśmy oczywiście ten mecz tak, jak robimy to po każdym spotkaniu. Takie słowa, jak dramat, fatalny, kryzys to nie jest język, którym ja się posługuję. Każdy sezon to jest proces. Problemem Wisły jest to, że za dużo ludzi żyje w starych czasach, przeszłością. A teraz mamy walkę o utrzymanie. I dlatego w każdym meczu musimy dawać z siebie sto procent. Faktycznie, pierwsza linia w meczu z Podbeskidziem grała słabo. Szczególnie w pierwszej połowie. Zawodnicy byli leniwi, a na to nie możemy sobie pozwalać. Dlatego zrobiliśmy analizy wideo. Dużo było pracy w grupach. Teraz musimy pokazać reakcję. Musimy być bardziej konkretni, silniejsi i musimy zacząć wygrywać.

David Mawutor dostanie jeszcze szansę gry

Jedną z ofiar tego dołka formy okazał się David Mawutor, który w Bielsku-Białej z boiska został zdjęty przez Hyballę już w pierwszej połowie. Czy to oznacza, że Ghańczyk przegrał już swoją szansę na przedłużenie kontraktu w nowym sezonie? Peter Hyballa nieco ucieka od odpowiedzi na to pytanie. Mówi natomiast: - O następnym sezonie w ogóle teraz nie myślimy. Myślimy o następnym meczu, meczach. Powtórzę to po raz tysięczny - wciąż walczymy o utrzymanie w ekstraklasie. Dlatego zawsze następny mecz jest najważniejszy. Faktycznie, David nie grał dobrze w poniedziałek, ale to już jest za nami. Trzeba mu dać szansę, bo każdy ma czasami gorszy dzień. Niech pracuje dalej, stara się, a dostanie swoją szansę.

Mało jest prawdopodobne, żeby Mawutor zagrał od pierwszej minuty. Choć pytany, czy należy spodziewać się większych zmian w wyjściowym składzie, Peter Hyballa odpowiada:

- Większych? Wiadomo, że nie może zgrać z przyczyn formalnych Brown Forbes. Czy będzie więcej zmian, trudno na razie powiedzieć.

Jaki Raków zobaczymy w Krakowie?

Problemy przed meczem z Wisłą były również w Częstochowie. Poprzedni mecz Rakowa ze Stalą Mielec został przełożony z powodu licznych przypadków koronawirusa w ekipie spod Jasnej Góry. Po czymś takim drużyny różnie reagują. Dlatego trener Wisły przyznaje, że sam nie wie, jakiego rywala się spodziewać w piątek wieczorem.
- Raków to jest bardzo silna drużyna, która potrafi grać, jeśli się jej na to pozwoli - chwali rywali Hyballa. - Jeśli nie zagra się z Rakowem z zębem, to jest duży problem. Raków gra dobrze w ustawieniu 1-3-4-3, ma szybkich zawodników na bokach. Trzeba na nich cały czas wywierać presję. Kto u nich nie zagra z powodu koronawirusa, nie wiemy.

Silną bronią Rakowa są stałe fragmenty gry. Hyballa podkreśla, że również dla niego to jest bardzo ważny element. - Oczywiście, stałe fragmenty są bardzo ważne w mojej filozofii futbolu - mówi. - One są ważne w ekstraklasie, w każdej lidze. Również w Lidze Mistrzów. To może być bardzo pomocne. Zawsze raz w tygodniu zajmujemy się stałymi fragmentami. Raz w tygodniu mamy szkolenie wideo dotyczące stałych fragmentów. Kiedy zaczynałem tutaj pracę, zupełnie inaczej drużyna ustawiała się w obronie przy stałych fragmentach gry. Było krycie każdy swego. Teraz ustawiamy się bardziej w strefie. W obronie stoimy naprawdę bardzo dobrze. Czasami potrzebne są również takie momenty, jak bramka Urosa Radakovicia w meczu z Wisłą Płock.

Błaszczykowski jeszcze nie na 90 minut

Tradycyjnie już na przedmeczowej konferencji prasowej padło pytanie o Jakuba Błaszczykowskiego, który wystąpił już w meczu z Podbeskidziem po kilku tygodniach przerwy. Jak mówi jednak Hyballa: - Kuba nie może na razie grać przez 90 minut. Na to zdrowie mu nie pozwala. A jak jest taka sytuacja, to są dwie możliwości - albo wpuścić go na boisko od początku i zobaczyć, jak długo będzie w stanie wytrzymać, albo wpuścić go na plac gry później. W zależności od postawy pozostałych zawodników.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Peter Hyballa: Jeśli nie gra się z Rakowem z zębem, to jest problem - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie