Wisła Kraków. Peter Hyballa musi opanować kryzys. Pierwszy odkąd został trenerem „Białej Gwiazdy”

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
wisla.krakow.pl
Miesiąc miodowy się skończył, a po peanach na cześć trenera Wisły Kraków Petera Hyballi zostało na razie tylko wspomnienie. Niemiec musi natomiast zmierzyć się z kryzysem, jaki dotknął jego zespół. To pierwsza taka sytuacja, odkąd przejął zespół „Białej Gwiazdy” w grudniu.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Oczywiście nie zapominamy, że Peter Hyballa przychodził już do drużyny, która na przełomie listopada i grudnia była pogrążona w głębokim kryzysie, czego zwieńczeniem były dwie porażki z rzędu, poniesione w bardzo słabym stylu z Wartą Poznań i Zagłębiem Lubin. Wejście Niemca do szatni spowodowało, że drużyna dostała przede wszystkim nowej, pozytywnej energii. Wystarczyło to na zdobycie czterech punktów w niezwykle trudnych konfrontacjach z Cracovią, Legią Warszawa i Lechem Poznań.

Te trzy mecze to był dobry wstęp, fundament, na którym można było budować coś pozytywnego już wiosną. I początek rzeczywiście był więcej niż obiecujący. Wisła przegrała co prawda z Piastem Gliwice po dramatycznym, znaczonym sędziowskimi pomyłkami meczu, ale mogła zaimponować swoją grą. Podobnie zresztą, jak w kolejnych spotkaniach. Problem w tym, że ostatni taki mecz, po którym ręce same składały się do oklasków wiślacy zagrali w lutym z Pogonią Szczecin. Później było już tylko gorzej, jeszcze nie pod względem zdobywanych punktów, bo Wisła jednak dość konsekwentnie je zbierała, ale gołym okiem było widać, że z grą drużyny jest coś nie tak. Poniedziałkowy fatalny wręcz występ w Bielsku-Białej pokazał, że drużyna jest już w naprawdę sporym kryzysie. Porażka 0:2 była najmniejszym wymiarem kary w starciu z Podbeskidziem, które biło wiślaków na głowę w każdym elemencie piłkarskiej sztuki. A mówimy o drużynie, która szorowała do tej pory po dnie piłkarskiej ekstraklasy…

Winni nie tylko piłkarze, Hyballa też powinien uderzyć się w piersi

Peter Hyballa też to widział, bo świadczą o tym po pierwsze zmiany, jakie dokonywał w czasie gry, a po drugie mocne słowa, jakie popłynęły z jego ust już po końcowym gwizdku, gdy nie zostawił suchej nitki na swoich podopiecznych. Tylko, że w tej mocnej krytyce Niemiec nie powinien zapominać o dwóch ważnych aspektach. Po pierwsze - to on wybrał jedenastkę na mecz z Podbeskidziem i ponosi za to pełną odpowiedzialność. No bo kto powinien w tygodniu poprzedzającym wyprawę pod Klimczok zauważyć, że sprowadzony zresztą do Wisły przez Hyballę David Mawutor jest w słabszej dyspozycji niż Nikola Kuveljić? Albo kto powinien zauważyć, że prawa flanka będzie lepiej funkcjonować tego dnia z Łukaszem Burligą i Piotrem Starzyńskim niż z Dawidem Szotem i Jeanem Carlosem Silvą? Po drugie - doceniając szczerość słów Niemca, który nie szczypie się w język w ocenie swoich podopiecznych, czasami przydałoby się, żeby sam też uderzył się w piersi. Bo choć koniec końców to zawodnicy biegają po boisku, to jednak ktoś ich do meczu przygotowuje przez cały tydzień. A po tym, co Wisła zaprezentowała w Bielsku-Białej, a co sam Hyballa określił jako grę jak w oldbojach, to jak żart brzmią jego słowa jeszcze z zimy, że ta drużyna zniszczy fizycznie ligę… Na dzisiaj to przydałoby się drużynie nieco świeżości, bo w poniedziałek piłkarze Wisły wyglądali, jakby ktoś im przyczepił pasy z ołowiem przed wyjściem na boisko… I nie wydaje nam się, żeby był to czysty przypadek.

Rehabilitacja już w piątek?

Oczywiście piłka nożna ma to do siebie, że zawsze zespół jest tak dobry, jak ostatni mecz. A Hyballa i jego podopieczni mają to szczęście, że ten następny czeka ich już w najbliższy piątek, gdy podejmą Raków Częstochowa. Okazja do rehabilitacji i udowodnienia wszystkim, że to jednak nie kryzys, a zwykła wpadka, nadchodzi zatem szybko. Niemiec ma kilka dni, żeby po pierwsze zmienić podejście do gry swoich zawodników. Jeden z najstarszych w składzie, Łukasz Burliga nie ma bowiem wątpliwości, że:

- Jeżeli tak będziemy wychodzić na następne spotkania, jak na to w Bielsku-Białej, to nie będziemy punktować.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

EKSTRAKLASA 2021: wyniki, tabela, terminarz

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Peter Hyballa musi opanować kryzys. Pierwszy odkąd został trenerem „Białej Gwiazdy” - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie