Wisła Kraków reaguje na zarzuty grupy niezadowolonych kibiców. Klub tłumaczy się z cen karnetów. Rozmowy o muzeum, restauracji i sklepie

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Grupa kibiców Wisły Kraków rozwiesiła na ulicach miasta manifest, w którym zawarto zarzuty wobec obecnych władz piłkarskiej "Białej Gwiazdy". Klub odpowiedział na nasze pytania dotyczące m.in. wysokich cen karnetów na mecze, czy braku na stadionie muzeum Wisły, odpowiedniej restauracji i sklepu z wiślackimi pamiątkami.

FLESZ - Skuteczny nie tylko na boisku. Wszystkie biznesy Lewego

Wisła w odpowiedzi na manifest oświadczyła m.in., że ceni opinię fanów "Białej Gwiazdy" i analizuje wszelkie docierające do klubu głosy, a zarząd i rada nadzorcza są otwarci na dialog ze środowiskiem kibicowskim, co miało miejsce także w przeszłości. "Nie zamierzamy jednak odnosić się do tej sprawy i komentować" - wyjaśnili w klubie.

Poprosiliśmy jednak, by Wisła Kraków odpowiedziała nam na pytania dotyczące zarzutów, jakie uwzględniono w manifeście. Chodzi m.in. o cenę karnetów na mecze Wisły na najbliższy sezon, które sprzedawane są w cenie 410-725 zł (przedłużenie karnetu) i 470-830 zł (nowi karnetowicze). Dla porównania mistrz Polski Legia Warszawa sprzedaje karnety w cenie 299-669 zł, a zdobywca Pucharu Polski Cracovia - 169-449 zł i 149-399 zł (dla osób kontynuujących wykup).

"Wywindowanie cen karnetów na poziom znacząco wyższy, aniżeli ustalili je mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski, okazuje się potwarzą, która każe nam głośno zaprotestować" - napisali kibice.

- Ceny karnetów są na takim samym poziomie, jak przed rokiem - zwraca uwagę Karolina Biedrzycka, rzeczniczka Wisły.

Kraków. Grupa kibiców Wisły sprzeciwia się polityce obecnych...

W klubie wyjaśniają, że ceny karnetów uwarunkowane są kilkoma czynnikami. "Ich wielkość zależy między innymi od opłat ponoszonych przez klub przy organizacji meczu. Musimy pamiętać, że obok standardowych kosztów meczowych, klub ponosi także dodatkowe koszty wynikające z rozgrywania spotkań w czasie pandemii koronawirusa - mowa m.in. o zakupie środków dezynfekujących, przygotowaniu stadionu na przyjęcie kibiców czy odpowiednim przeszkodzeniu personelu.  Przy zmniejszonej liczbie miejsc wszystkie koszty rozkładają się niestety na mniejszą liczbę kibiców. Z drugiej strony karnet daje w tym sezonie dodatkową wartość. Nie możemy wykluczyć ponownego zaostrzenia zasad dotyczących udziału publiczności w meczach - wtedy karnet może się okazać jedynym sposobem do wejścia na stadion" - wyjaśniają w Wiśle.

W klubie oceniają, że mając na uwadze sytuację, karnety sprzedają się nieźle - do tej pory zakupiło je już ponad 3 tysiące kibiców, a do pierwszego meczu na stadionie przy ul. Reymonta zostało jeszcze trochę czasu. Spotkanie ze Śląskiem Wrocław zaplanowano na 29 sierpnia.

Inicjatorzy protestu narzekali też, że stadion jest zaniedbany i jest na nim brudno. Wisła odpowiedziała nam: "Stan stadionu wynika z czynników zewnętrznych niezależnych od klubu. Problemem są m.in. gołębie, które uniemożliwiają doczyszczenie poszczególnych elementów obiektu i utrzymanie go w pożądanym stanie. Wisła prowadzi jednak rozmowy z firmą, która ma  dostarczyć profesjonalny sprzęt pozwalający na odpowiednią konserwację powierzchni i gwarantujący komfort użytkowania".

Właścicielem stadionu jest miasto, a obiektem opiekuje się Zarząd Infrastruktury Sportowej. W piątek, 14 sierpnia, doszło do zawarcia między ZIS a Wisłą nowej umowy na udostępnianie Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana na mecze "Białej Gwiazdy". Czynsz za wynajem stadionu na jeden mecz wynosi 102 300 zł netto. Strony wypracowały też zapis, który umożliwia zmniejszenie tej kwoty w przypadku zaistnienia siły wyższej - np. ze względu na konieczność rozgrywania meczów z udziałem ograniczonej liczby kibiców lub bez ich udziału, w związku z ograniczeniami wynikającymi z pandemii koronawirusa.

Grupa niezadowolonych kibiców zwróciła też uwagę też m.in. na kiepski klubowy sklepik z pamiątkami, brak inicjatywy w sprawie powołania muzeum Wisły czy założenia dobrej klubowej restauracji.  

W tym przypadku odpowiedź klubu jest zdawkowa: "Bierzemy czynny udział w konsultacjach społecznych dotyczących kierunkowej koncepcji zagospodarowania terenu Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana w Krakowie. O postępach rozmów informujemy na bieżąco za pomocą stosownych komunikatów prasowych".

Przypomnijmy, że Kraków przygotowuje się do organizacji Igrzysk Europejskich w 2023 r. Ceremonia otwarcia tej imprezy miałaby się odbyć na stadionie Wisły. W związku z tym miasto planuje modernizację obiektu. Ostatnio poinformowano, że odbyło się drugie spotkanie w sprawie zmian na stadionie z udziałem przedstawicieli ZIS, Wisły, Rady Miasta Krakowa, Dzielnicy V Krowodrza oraz spółki Archetus (ma przygotować projekt nowego zagospodarowania powierzchni pod trybunami i otoczenia stadionu) oraz Stowarzyszenia Socios Wisła.

- Prace nad koncepcjami zagospodarowania terenu wokół Stadionu Miejskiego im. H. Reymana weszły w fazę ostatecznych modyfikacji. W tym miejscu warto podkreślić, że współpraca miasta Krakowa (Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie, Rady Miasta Krakowa i Rady Dzielnicy) z przedstawicielami Wisły Kraków SA oraz Stowarzyszeniem Kibiców Socios Wisła, przebiega bardzo pomyślnie, dzięki czemu wypracowane warianty projektu zagospodarowania terenu wokół stadionu, będą uwzględniały nie tylko dobro klubu, ale także jego kibiców i mieszkańców Krakowa - informują w ZIS. - Odnośnie zakresu prac, warto zwrócić uwagę, że na tym etapie inwestycji, planowane są działania związane z zagospodarowaniem terenu wokół stadionu, a nie w obiekcie, tj. otwarcie go na mieszkańców, uporządkowanie przyległych powierzchni, wybudowanie parkingów i niezbędnej infrastruktury - zgodnie z potrzebami klubu - dodają w ZIS.

Autorzy manifestu zwracają także uwagę na drastyczny spadek wyników sportowych osiąganych przez piłkarzy "Białej Gwiazdy" i wyliczają: " Dwukrotna gra w grupie spadkowej, odpowiednio miejsca 9. i 13. w nader słabej przecież lidze, 11 porażek z rzędu, żenujące odpadnięcie z Pucharu Polski, klęska z klubem ze stolicy Mazowsza w wymiarze aż 0:7 i wiele innych porażek".

Władze Wisły zapowiadają, że robią wszystko, by zbliżający się sezon był lepszy. "Klub wzmacnia zespół wartościowymi zawodnikami, którzy mają podnieść jego poziom i zwiększyć rywalizację na każdej pozycji, a co za tym idzie powalczyć o satysfakcjonujący wynik sportowy. Celem, jaki chcielibyśmy osiągnąć w kolejnym sezonie, jest co najmniej zagwarantowanie sobie miejsca w górnej części tabeli (pierwsza ósemka). Zdajemy sobie jednak sprawę, że rezultat końcowy może zależeć nie tylko od kwestii sportowo-organizacyjnych, ale także m.in. od sytuacji epidemiologicznej w kraju, która wpływa chociażby na rozgrywanie meczów" - wyjaśniają w Wiśle.

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków reaguje na zarzuty grupy niezadowolonych kibiców. Klub tłumaczy się z cen karnetów. Rozmowy o muzeum, restauracji i sklepie - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
SonoL

Brawo kibice! Macie racje i moje poparcie. W przyszlym roku, bilety i karnety beda tansze bo Wisla bedzie grala w 1-ej lidze!

j
jml13060

"... klęska z klubem ze stolicy Mazowsza w wymiarze aż 0:7 i wiele innych porażek ..."

Chodzi o Legię, czyli o klub ze stolicy Polski. Stolicy całej Polski.

Dodaj ogłoszenie