MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków. Rezerwy „Białej Gwiazdy” tracą dwa punkty w starciu z BKS-em Bochnia

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wisła II Kraków zremisowała 2:2 w meczu IV ligi małopolskiej z BKS-em Hal-Mont Bochnia. „Biała Gwiazda” miała momentami dużą przewagę, ale goście dobrze się bronili, a potrafili przy tym wykorzystać swoje momenty w ofensywie.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Od pierwszych minut sporą przewagę miała Wisła II. Bochnianie cofnęli się do głębokiej defensywy i ustawiając się blisko siebie dość dobrze zamykali dostęp do swojej bramki. Sami nastawiali się głównie na kontry, ale w 21 min pokazali, że potrafią też założyć skuteczny pressing. Naciskany Karol Dziedzic stracił piłkę przed swoim polem karnym. Szybko poszło podanie do Mariusza Łyducha, który nie miał już problemów z oddaniem precyzyjnego strzału. Piłka wpadła przy słupku do siatki i goście objęli prowadzenie.

Wiślacy ruszyli do odrabiania strat. Cały czas mieli sporą przewagę. W 27 min z dystansu mocno strzelał Marc Grau. Pomylił się nieznacznie. W 36 min po rzucie rożnym mieliśmy ogromne zamieszanie w polu karnym BKS-u. Strzelał m.in. Marc Grau, ale bochnianie szczęśliwie blokowali wiślaków i obronili się przed stratą gola. Dwie minuty później nie mieli już tyle szczęścia. Wisła długo rozgrywała piłkę, w końcu Marc Grau prostopadle podał do Mateusza Stanka, a ten pewnym strzałem z pola karnego wyrównał stan meczu.

Bochnia głównie się broniła, ale potrafiła też odpowiedzieć. W 43 min tylko kapitalnej interwencji Kacpra Szewczyka zawdzięczali wiślacy, że nie stracili drugiej bramki. Strzelał Mariusz Łyduch, ale po drodze był jeszcze rykoszet od Mirosława Tabora, co mogło zaskoczyć bramkarza Wisły, ale jednak zdołał się on złożyć i odbić piłkę na rzut rożny. Do przerwy wynik zatem już się nie zmienił. Wisła straciła natomiast pod koniec tej części Marca Graua, który musiał opuścić boisko w wybitym barkiem.

Po zamianie stron obraz gry był podobny jak przed przerwą, czyli atakowała głównie Wisła. Przyniosło to efekt w 59 min, gdy po dośrodkowaniu z lewej strony piłkę na środek pola karnego zgrał jeszcze zamykający akcję Maciej Kuziemka, a Karol Tokarczyk strzałem z prawej strony dał krakowianom prowadzenie.

BKS nie rezygnował jednak z odrabiania strat. W 78 min z dystansu potężnie uderzył Kamil Szwed. Kacper Szewczyk ani nie wybił piłki nad poprzeczkę, ani jej nie złapał, tylko odbił w taki sposób, że przekroczyła ona linię bramkową. Na wszelki wypadek dobijał jeszcze do siatki Kamil Trojan, ale gol i tak zostałby zaliczony wcześniej.

W końcówce Wisła starała się jeszcze przechylić szalę na swoją stronę, ale ostatecznie ta sztuka jej się nie udała i spotkanie zakończyło się remisem.

Wisła II Kraków - BKS Hal-Mont Bochnia 2:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Łyduch 21, 1:1 Stanek 38, 2:1 Tokarczyk 59, 2:2 Szwed 78.
Wisła II: Szewczyk - Wiśniewski, Złoch, Ramirez, Niewiadomski - Zimon, Dziedzic - Tokarczyk (83 Ćwik), Grau (44 Kuziemka), Sałamaj (75 Kaczówka) - Stanek (62 Sarga).
BKS: Fojt – Bukowiec (58 K. Klimek), Szwed, Trojan, Mazur, Ochlust (63 Skocz) - Łyduch, Tomala (63 Kasza), Andruszko, Kołton (76 Majcher) - Tabor (76 M. Klimek).
Sędziował: Daniel Zygmond (Nowy Targ). Żółte kartki: Złoch, Ramirez - Bukowiec, Szwed, M. Klimek, Majcher. Widzów: 100.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Rezerwy „Białej Gwiazdy” tracą dwa punkty w starciu z BKS-em Bochnia - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski