Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków rozważała opóźnienie wyjścia na mecz w proteście

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Joanna Żmijewska/wislakrakow.com
Kibice Wisły Kraków nie pojadą do Niecieczy 1 grudnia w zorganizowanej grupie na mecz z Bruk-Betem Termalicą, bo ten ostatni klub podjął decyzję o ich niewpuszczaniu. W czwartek w tej sprawie klub z Niecieczy wydał specjalny komunikat. W Wiśle zastanawiają się natomiast, co można zrobić, żeby kibice „Białej Gwiazdy” tak jak wszystkich innych klubów mogli normalnie uczestniczyć w meczach wyjazdowych swojej drużyny.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Tak naprawdę Wisła ma związane ręce. Wszystko przez uchwałę zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej z 2013 roku, która daje klubom możliwość zamknięcia bram dla kibiców gości pod pretekstem zagrożenia bezpieczeństwa. Nawet jeśli już na pierwszy rzut oka widać, że takiego zagrożenia nie będzie. A w przypadku wyjazdu do Niecieczy trudno o jakimkolwiek zagrożeniu mówić. Wisła rozegrała w swojej historii na stadionie Bruk-Betu Termaliki pięć oficjalnych spotkań. Za każdym razem trybuny wypełniały się po brzegi, za każdym razem było to po prostu wielkie piłkarskie święto dla obu klubów i ich kibiców. Tak jak choćby w poprzednim sezonie, gdy to nie Wisła, a klub z Niecieczy wybrał sobie spotkanie z „Białą Gwiazdą” jako kulminacyjny punkt obchodów swojego 100-lecia. Wtedy nikt o zagrożeniu kibicami Wisły nawet nie wspominał…

Co ważne, na tych meczach nie trzeba było tworzyć jakichś sztucznych stref buforowych, bo kibice obu drużyn na wielu sektorach siedzieli wymieszani. Jeśli ktoś miałby wskazywać jak powinny wyglądać mecze w cywilizowanym świecie futbolu, to właśnie tak jak to wyglądało do tej pory w Niecieczy gdy przyjeżdżała Wisła. Klub niezwykle popularny również w tej okolicy, bo dla nikogo nie jest przecież tajemnicą, jak wielu fanów „Biała Gwiazda” ma w okolicach Żabna, Bochni, Brzeska czy nawet Tarnowa. Tak było tutaj zawsze, by przypomnieć choćby mecz charytatywny dla Unii Tarnów z 2012 roku, gdy przyjazd Wisły, prowadzonej przez aktualnego trenera reprezentacji Polski Michała Probierza, ściągnął na trybuny stadionu w Mościcach ponad siedem tysięcy widzów.

No, ale teraz święta nie będzie, bo w Bruk-Becie postanowili pójść w ślady innych klubów, którzy powołując się na wydumane zagrożenie bezpieczeństwa, kibiców Wisły nie wpuszczają. W klubie nie chce wypowiadać się na ten temat nikt z władz. Od rzecznika prasowego Bruk-Betu Termaliki Andrzeja Mizery usłyszeliśmy jedynie, że cały komentarz do sprawy zamyka się w wydanym w czwartek komunikacie.

W Wiśle natomiast rozważano pewnego rodzaju demonstrację czy protest, który miałby mocniej pokazać, że krakowski klub nie zgadza się na takie traktowanie swoich kibiców. Padł pomysł, by drużyna wyszła z opóźnieniem na boisko, nawet dziesięciominutowym. Ostatecznie z tego zrezygnowano po przeglądnięciu regulaminów. Wyszło bowiem na to, że taka manifestacja mogłaby się skończyć np. odjęciem punktów, co w sytuacji gdy drużyna walczy o awans do ekstraklasy byłoby bardzo kosztowne.

Wiadomo zatem, że w zorganizowanej grupie kibice Wisły w tym roku na mecz wyjazdowy już nie pojadą. Czy wiosną się to zmieni? Trudno w tym momencie spekulować. Na pewno natomiast temat zostanie podjęty na spotkaniu prezesów klubów I-ligowych, do którego dojdzie w grudniu po zakończeniu pierwszej części rozgrywek.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków rozważała opóźnienie wyjścia na mecz w proteście - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski