Wisła Kraków zjednoczona w pomocy dla Zbigniewa Woźniaka

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Zaktualizowano 
Andrzej Banaś
To będzie wyjątkowe wydarzenie na Stadionie im. Henryka Reymana. W piątek o godz. 18 rozpocznie się pierwszy z dwóch meczów, w których wystąpi cała plejada byłych i obecnych gwiazd Wisły Kraków. Zagrają, żeby pomóc wieloletniemu masażyście „Białej Gwiazdy” Zbigniewowi Woźniakowi i jego żonie, która potrzebuje środków na rehabilitację po zabiegu.

- Gdy dowiedzieliśmy się o problemach Zbyszka i jego żony, postanowiliśmy pomóc - mówi Jerzy Kowalik, były piłkarz i trener Wisły. - Tak zrodził się pomysł tego meczu. Szybko w inicjatywę włączył się klub, który zaoferował swoją pomoc w organizacji całego przedsięwzięcia. Również miasto Krakowa przychylnie podeszło do tego pomysłu, dzięki czemu będzie można zorganizować wszystko na stadionie. Zbyszek dla wszystkich osób, związanych z Wisłą, jest wyjątkową postacią, na którego pomoc zawsze można było liczyć. Teraz, gdy sam jest w potrzebie, nie mogliśmy się zachować inaczej.

Plan wieczoru jest taki, że o godz. 18 zagrają nieco starsi oldboje „Białej Gwiazdy” z drużyną - jak ją nazwano umownie - Przyjaciół Wisły, złożoną głównie ze sponsorów klubu. W ekipie oldbojów zobaczyć będzie można w akcji takich byłych zawodników krakowskiego klubu, jak: Zbigniew Dulba, Robert Gaszyński, Artur Sarnat, Marcin Jałocha, Zdzisław Janik, Mateusz Jelonek, Ryszard Karbowniczek, Kazimierz Kmiecik, Jerzy Kowalik, Tomasz Kulawik, Grzegorz Kaliciak, Krzysztof Łętocha, Zenon Małek, Dariusz Marzec, Jacek Matyja, Marek Motyka, Janusz Nawrocki, Leszek Pawlikowski, Piotr Skrobowski, Adam Paluszek, Janusz Surowiec, Janusz Świerad, Janusz Suwada. Zagra również Marek Konieczny, były kierownik drużyny Wisły, który bardzo mocno włączył się w organizację imprezy. Drużynę poprowadzi były znakomity obrońca „Białej Gwiazdy” Antoni Szymanowski. Na stadionie pojawi się też były król strzelców ekstraklasy w barwach Wisły, Tomasz Dziubiński, który jednak nie będzie mógł wystąpić.

- Będziemy grać 2 razy po 30 minut - tłumaczy Kowalik. - Kibice będą mogli przypomnieć sobie zawodników, którzy przez lata grali dla Wisły. Myślę, że to będzie duża gratka.

Po zakończeniu pierwszego meczu, na boisko wyjdą nieco młodsi zawodnicy. Znów zagrają oldboje Wisły, ale tacy, którzy jeszcze niedawno grali w zespole „Białej Gwiazdy”. Zmierzą się z pierwszym zespołem Wisły, prowadzonym przez Macieja Stolarczyka. A awizowanym składzie oldbojów mają pojawić się: Radosław Majdan, Mariusz Pawełek, Marcin Baszczyński, Piotr Brożek, Krzysztof Bukalski, Ryszard Czerwiec, Arkadiusz Głowacki, Konrad Gołoś, Damian Gorawski, Łukasz Gorszkow, Mariusz Jop, Kamil Kosowski, Marcin Kuźba, Grzegorz Niciński, Grzegorz Pater, Marek Zieńczuk, Tomasz Kłos, Dariusz Dudka, Mirosław Szymkowiak i Bogdan Zając. W akcję pomocy Zbigniewowi Woźniakowi włączył się też Maciej Żurawski, którego jednak zabraknie w Krakowie z racji obowiązków zawodowych. Drużynę poprowadzi Henryk Kasperczak.

- Trener Kasperczak specjalnie na to wydarzenie przyleci z Francji - zdradza Jerzy Kowalik. - Gdy usłyszał o problemach Zbyszka, od razu wyraził chęć pojawienia się w Krakowie.

Podobnie jak były szkoleniowiec Wisły, do sprawy podeszli zawodnicy, którzy przez lata decydowali o sile ekipy „Białej Gwiazdy”. - Nawet chwilę nie zastanawiałem się, czy wziąć udział w tym wydarzeniu - mówi nam Kamil Kosowski. - Dla mnie Zbyszek był w Wiśle od zawsze. To niezwykle pozytywna postać, zawsze uśmiechnięta, zawsze gotowa do pomocy w najróżniejszych sprawach. Przegadaliśmy, że Zbysiem dziesiątki, jeśli nie setki godzin, bo w czasach, gdy grałem w Wiśle, byłem częstym jego gościem, gdy trzeba było dochodzić do siebie po trudach meczów i treningów. Myślę, że nie znajdzie się osoba, która by źle myślała o Zbyszku. To jest po prostu dobry człowiek, który zasługuje na pomoc wiślackiej rodziny. Jeśli możemy to zrobić w najlepszy sposób, jaki znamy, czyli grając w piłkę, to chętnie pokażemy się kibicom. Szybkość może już nie jest ta, co kiedyś, ale umiejętności pozostały, więc postaramy się je zaprezentować.

Bilety na to niezwykłe wydarzenie kosztują zaledwie 10 złotych. Dochód ma być przekazany na pomoc dla Zbigniewa Woźniaka i jego żony, a jeśli ktoś chciały jeszcze więcej dołożyć do tej pomocy, będzie miał taką możliwość. Na stadionie pojawią się bowiem wolontariusze z identyfikatorami Fundacji Osób Niepełnosprawnych „Słoneczko”.

Pieniądze można wpłacać również przelewem na adres:
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”
Numer rachunku: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Tytułem: 23/E Iwona Englert-Woźniak

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

 

Sportowy24.pl w Małopolsce

Czytaj także

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków zjednoczona w pomocy dla Zbigniewa Woźniaka - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 października, 17:51, tomasz:

a pieniędzy na zapłatę za wynajem stadionu nie ma

ciekawe czy miasto po raz kolejny ugnie się?

9 października, ‎18‎:‎18, krakus:

Miasto powinno się ugiąć w kwestii rozłożenia długu na raty albo obligacji co klub proponował. Jak tego nie zrobi to może zostać z pustym stadionem do którego dokłada już teraz (nie z winy klubu), a bez klubu będzie dopłacać znacznie więcej z naszych kieszeni.

Dziwię się, że prezydent Majchrowski nie idzie klubowi na rękę jeżeli jest to w interesie podatników. Przecież miasto nie dość że ma dużo udziałów w Cracovii to jeszcze np dopłaciło im grubą kasę za bandy reklamowe, czego na Wiśle nie chce zrobić.

Miasto ma konstytucyjny obowiązek wspierać prywatnego przedsiębiorcę który sobie nie radzi. Jest prosty sposób, skoro nie ma chętnych na wynajem stadionu to wynająć go zewnętrznemu operatorowi z informacją, że mogą sobie zrobić z murawą co mają ochotę a Spółka Akcyjna niech gra w Sosnowcu czy Mielcu.

A Ci bandyci przypadkiem nadal nie wieszają swoich flag na stadionie? Po chwilowym wycofaniu się sharksów z trybun ostatnio widać ich niewiarygodny renesans. Więc proszę mi tutaj nie mówić, że bandyci już nie mają wpływu. Mają i to olbrzymi a aktualny Zarząd poza pozorowanymi [wulgaryzm]mi chowa głowę w piasek. Sekcje niedługo upadną, koszykarki już mają opóżnienia w starcie w rozgrywkach i gdyby nie Województwo nawet do rozgrywek by nie przystąpiły, w pozostałych sekcjach opłata za udziała w zajęciach drastycznie wzrosła. Szkolenie koszykarzy leży, pozbyto się zapaśników. Za chwilę pływacy też znikną.

Działka przed stadionem od strony akademików czeka na sprzedaż a pieniądze zostaną wyprowadzone z TS. Było tragicznie, jest żle i nie widać szans na poprawę.

k
krakus
9 października, 17:51, tomasz:

a pieniędzy na zapłatę za wynajem stadionu nie ma

ciekawe czy miasto po raz kolejny ugnie się?

Miasto powinno się ugiąć w kwestii rozłożenia długu na raty albo obligacji co klub proponował. Jak tego nie zrobi to może zostać z pustym stadionem do którego dokłada już teraz (nie z winy klubu), a bez klubu będzie dopłacać znacznie więcej z naszych kieszeni.

Dziwię się, że prezydent Majchrowski nie idzie klubowi na rękę jeżeli jest to w interesie podatników. Przecież miasto nie dość że ma dużo udziałów w Cracovii to jeszcze np dopłaciło im grubą kasę za bandy reklamowe, czego na Wiśle nie chce zrobić.

k
krakus
9 października, 18:05, Gość:

Ciekawe, że TS Wisła ma pieniądze aby wynająć stadion na mecz towarzyski a nie ma środków aby zapłacić ponad 4 mln Gminie Kraków za wcześniejszy wynajem.

Kolejną ciekawostką jest wysokość kontraktów szczególnie tych emeryckich - KUBA SZACUNEK - ale cała reszta to znalazła sobie fantastyczna emeryturę.

Nie TS a SA płaci za wynajem stadionu, a dług wobec gminy jest jeszcze z czasów Telefoniki i bandytów okradających klub w latach 2016-18. Kolejna kwestia, wysokość czynszu jest nieporównywalnie wyższa do klubów ekstraklasy, które z reguły płacą za stadiony grosze.

Dzięki kilku emerytom ten klub ma to coś w sobie, przychodzą młodzi i widzą, że legendy są z tym klubem, to jeden z wielu małych elementów składających się na to, ze Wisła jest jednym z największych polskich klubów.

G
Gość

Ciekawe, że TS Wisła ma pieniądze aby wynająć stadion na mecz towarzyski a nie ma środków aby zapłacić ponad 4 mln Gminie Kraków za wcześniejszy wynajem.

Kolejną ciekawostką jest wysokość kontraktów szczególnie tych emeryckich - KUBA SZACUNEK - ale cała reszta to znalazła sobie fantastyczna emeryturę.

t
tomasz

a pieniędzy na zapłatę za wynajem stadionu nie ma

ciekawe czy miasto po raz kolejny ugnie się?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3