Wiślaczki chcą świętować w dobrych nastrojach i już myślą o walce o ćwierćfinał Euroligi

TYM
Koszykarki Wisły Can-Pack dzisiejszym ligowym meczem w Poznaniu z tamtejszą drużyną MUKS kończą tegoroczne rozgrywki. Na święta chcą jechać do domów w zwycięskich nastrojach, które zamierzają podtrzymać również w nowym roku po styczniowych spotkaniach w 1/8 finału Euroligi z Euroleasingiem Sopron.

KOSZYKÓWKA. Euroleasing Sopron będzie wymagającym rywalem

- Jesteśmy ostatnio w ciągłej podróży, ale będę się starał zmobilizować zawodniczki do jak najlepszej gry w Poznaniu - mówi trener wiślaczek Wojciech Downar-Zapolski.
Zespół "Białej Gwiazdy" wrócił do Krakowa w nocy z czwartku na piątek po przegranym środowym meczu Euroligi z drużyną Halcon Avenida Salamanka. Wczoraj zawodniczki w południe zjadły w klubie obiad i zaraz po nim wsiadły do autokaru, którym wyruszyły do Poznania. Jeżeli zajmujące 3. miejsce w tabeli ekstraklasy krakowianki nie chcą tracić kontaktu z czołówką, to muszą tam wygrać z drużyną MUKS (11. miejsce). W zespole nikt się nie zamartwiał tym, że nie udało się zakończyć w Hiszpanii zwycięstwem ostatniego grupowego spotkania Euroligii. Gdyby tak się stało, to krakowianki w 1/8 finału trafiłyby na bardzo mocny CSKA Moskwa, a tak zagrają z węgierskim Euroleasingiem Sopron.
- Chciałyśmy wygrać w Salamance, ale nie udało się. To spowodowało, że trafiłyśmy na Sopron, który, moim zdaniem, jest łatwiejszym rywalem niż CSKA - uważa Jelena Skerović.
- Dla nas nieważne było to, czy zagramy z Sopronem czy z CSKA, tylko ważne będzie, abyśmy awansowali do ćwierćfinału Euroligi - podkreśla trener Downar-Zapolski. - Nie kalkulowaliśmy, ale na pewno mecze z CSKA nie byłyby łatwiejsze niż z Sopronem. Choć wiemy, że również Euroleasing będzie wymagającym rywalem. W meczach grupowych wygrał z CSKA Moskwa i Gambrinusem Brno. Jest to jednak drużyna w naszym zasięgu. Chcemy zrobić niespodziankę kibicom oraz sobie i pokazać, że możemy awansować do ósemki.
Trener wiślaczek wyczuwa, że w razie pokonania Euroleasingu będą także szanse na powodzenie w ćwierćfinale i awans do najlepszej czwórki Europy: - Jeżelibyśmy wygrali z Sopronem, to nie trafimy na zespół rosyjski, tylko zwycięzcę pary Gambrinus Brno - Bourges Basket.
Pierwszy mecz Wisła zagra z Euroleasingiem 27 stycznia w Sopronie. Rewanż w Krakowie wyznaczono na 30 stycznia. Gdyby po dwóch meczach obydwie drużyny miały po jednej wygranej, to decydujące spotkanie odbędzie się w Sopronie 4 lutego.
Na mecze z Węgierkami gotowe powinny być już leczące kontuzje Agnieszka Pałka i Chamique Holdsclaw. Do tego w skła zie są dwie inne Amerykanki Dominique Canty i Candice Dupree. W Eurolidze mogą jednak występować tylko dwie zawodniczki spoza Europy. Trener Downar-Zapolski będzie miał więc dylemat, kogo zgłosić do rozgrywek.
Wiślaczki z drużyną Euroleasingu w poprzednich sezonach rywalizowały w rozgrywkach grupowych Euroligi. W sezonie 2004/2005 Wisła wygrała dwukrotnie - na wyjeździe 68-67, a u siebie 71-60. W sezonie 2006/2007 w Sopronie mistrzynie Polski przegrały 58-83, a we własnej hali triumfowały 78-66. (TYM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie