Wjazd do Krakowa może zablokować... nowa droga

Grzegorz Skowron
Dodatkowe dwa warianty przebiegu Beskidzkiej Drogi Integracyjnej nie mają raczej szans na realizację
Dodatkowe dwa warianty przebiegu Beskidzkiej Drogi Integracyjnej nie mają raczej szans na realizację Rys. Bogdan Nowak
Inwestycje. Beskidzka Droga Integracyjna potrzebna jest zachodniej i południowej Małopolsce. Ale jej włączenie do „zakopianki” w Głogoczowie spowoduje, że w tym miejscu ruch wzrośnie dwukrotnie. Korki będą nieuniknione.

Obiecywana od 25 lat Beskidzka Droga Integracyjna (BDI) wreszcie ma szansę na realizację. Ujęcie w sieci autostrad i ekspresówek połączenia Bielska-Białej z Krakowem wraz z obwodnicami m.in. Andrychowa, Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej ma zapewnić sfinansowanie go z budżetu państwa.

Nic tylko się cieszyć. Ale nowa droga może nie powstać z powodu protestu Wadowic przeciwko jej przebiegowi. A jeśli tę przeszkodę uda się pokonać, to może się okazać, że zamiast skrócić czas dojazdu do Krakowa, jeszcze bardziej go wydłuży.

Wszystko przez to, że BDI będzie kończyć się w Głogoczowie. Tam cały ruch przejmie „zakopianka”. - Jeżeli już dziś na wlocie do Krakowa w tym miejscu tworzą się korki, to nietrudno wyobrazić sobie, co będzie się działo, gdy ruch wzrośnie dwukrotnie. Będziemy mieć paraliż i to w obu kierunkach - ostrzega Janusz Strzeboński, wiceprezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych.

By zapobiec takiemu scenariuszowi, przedsiębiorcy wskazują dwa możliwe rozwiązania. Pierwsze to przedłużenie BDI za Głogoczów i doprowadzenie jej do autostradowej obwodnicy Krakowa u wylotu na Wieliczkę. - To jednak odległa i mglista perspektywa - przyznaje Janusz Strzeboński. A Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad potwierdza, że na razie żadnych planów w tym zakresie nie ma.

Drugi pomysł to... skrócenie BDI i wcześniejsze odgięcie jej w kierunku Skawiny. - Tam ruch można by wpuścić w obwodnicę miasta, a nią doprowadzić go do autostrady - proponuje wiceprezes MPOG. Taki wariant przebiegu był rozważany wiele lat temu. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wykluczył go już wtedy, gdy wpisywał BDI do sieci dróg krajowych. A GDDKiA stara się o decyzję środowiskową dla przebiegu kończącego się w Głogoczowie.

Przedsiębiorcy zamierzają jeszcze interweniować u wojewody małopolskiego. - Nie chcemy blokować tej inwestycji, ona jest bardzo ważna i potrzebna. Ale co zrobimy, gdy po wydaniu tylu pieniędzy okaże się, że zamiast rozładowania ruchu mamy jeszcze większe korki? - pyta Janusz Strzeboński.

Już dziś odcinek zakopianki między Głogoczowem a Krakowem pokonuje każdej doby ponad 40 tys. kierowców. Podwojenia tej liczby można się spodziewać, gdy powstanie Beskidzka Droga Integracyjna.

Będzie to dwupasmowa droga ekspresowa, dająca możliwość ominięcia jadącym ze Śląska i zachodniej Małopolski płatnej autostrady Katowice - Kraków, ale przede wszystkim skra- cająca czas dojazdu do stolicy Małopolski z zachodu i południa. A więc chętnych do skorzystania z takiej możliwości będzie wielu. - I jak ten ruch zmieści się na zakopiance między Głogoczowem a Krakowem? - pyta Janusz Strzeboński z Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych.

Z Podhala na Śląsk

Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że na poszerzenie zakopianki przed Krakowem nie ma żadnych szans. Droga jest tak zabudowana z obu stron, że nie ma już miejsca na dodatkowe pasy ruchu. Ale podkreśla, że jej przepustowość to 55 tysięcy pojazdów na dobę i do tej granicy jest jeszcze daleko.

- Nie da się dziś powiedzieć, że po wybudowaniu BDI ruch wzrośnie dwukrotnie - twierdzi Iwona Mikrut. - Po pierwsze wielu kierowców z południa Małopolski, którzy dziś dojeżdżają do Krakowa, właśnie w Głogoczowie zjedzie z zakopianki i pojedzie w stronę Śląska. Po drugie jadący autostradą A4, a potem skręcający na Zakopane też będą mogli ominąć Kraków dzięki BDI - tłumaczy.

Janusza Strzebońskiego to nie przekonuje. Według niego doprowadzenie BDI do Głogoczowa to błąd. I zamierza rozmawiać o tym z decydentami aż do skutku.

Nierealne warianty

Ale prawda jest taka, że trudno o alternatywne rozwiązanie. Dwa dodatkowe warianty przebiegu BDI już dawno zostały odrzucone, GDDKiA nie chce do nich wracać, bo skupia się na przygotowaniach do inwestycji w wersji zaakceptowanej przez resort infrastruktury.

Pomysł przedłużenia BDI za Głogoczów i dociągnięcia jej do autostrady A4 w rejonie granicy Krakowa i Wieliczki jest tak samo nierealny jak poszerzenie zakopianki między Krakowem a Głogoczowem. Ta część województwa intensywnie się zabudowywuje, nie ma żadnej rezerwy terenu pod nową trasę, a trzeba by ją poprowadzić przez uzdrowiskowe Swoszowice.

Jeszcze kilka lat temu poważnie zastanawiano się nad odgięciem BDI w kierunku Skawiny. Ale i ten pomysł odrzucono. Nie chodzi tylko o koszty wykupu gruntów i konieczne wyburzenia wielu nowych domów. Od dwóch lata GDDKiA stara się o decyzję środowiskową dla przebiegu trasy Bielsko - Głogoczów. Zmiana koncepcji w tej chwili oznaczałaby rozpoczynanie przygotowań od początku. A to zaprzepaściłoby szanse na sfinansowanie tej drogi z unijnych funduszy w najbliższych latach.

Ministerstwo Infrastruktury robi wszystko, by ta okazja nie przepadła. Właśnie w tym celu BDI razem z północną obwodnicą Krakowa stały się jedną drogą ekspresową nr 52 w sieci krajowej, choć z punktu widzenia kierowców nie ma to uzasadnienia - gdyby chcieli dotrzeć do północnej obwodnicy, wybraliby pewnie jazdę S1 i A4, a nie „objazd” przez Głogoczów.

***

Jest decyzja środowiskowa dla S1

Uwzględniono uwagi górników i mieszkańców Brzeszcz. Katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad otrzymał decyzję środowiskową dla drogi ekspresowej S1, przebiegającej częściowo w zachodniej Małopolsce. Kilka lat temu przeciwko tej inwestycji protestowali mieszkańcy i górnicy z Brzeszcz, bo nowa droga miała przechodzić przez obszar górniczy przewidziany do eksploatacji pokładów węgla. Po protestach zmieniono nieco przebieg S1 i dla takiego wariantu wydano decyzję środowiskową.

Wrócą handlowe niedziele?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Bo mu jakiś proboszcz, albo inny prezes kazali

pisowcy tak mają. Nic od siebie

p
persian

a na jakiej to podstawie p.Adamczyk wyklucza!!!!! drugie rozwiązanie tzn.skrócenie BDI?

K
Kierowca

Znacznie taniej i prościej niż budować połączenie do A4 byłoby podnieść drogę nr 7 na odcinku Kraków-Głogoczów do standardu drogi ekspresowej. Zachowując nawet istniejące zakęty i pochyłości, które nie spełniają kryteriów ekspresowej, pozostawiając w tych miejscach lokalne ograniczenia prędkości. Przebudować wszystkie przejazdy na bezkolizyjne i zrobić 2 węzły.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3