Wnioski do komendanta

LIZ
Trzebińscy radni podczas wczorajszej sesji zwrócili się do nowego komendanta komisariatu policji w Trzebini nadkom. Tomasza Zająca z licznymi postulatami. Jeden z nich dotyczył zwiększenia liczby patroli w rejonie bloku na ul. Grunwaldzkiej w Sierszy, który stoi pusty i jest notorycznie dewastowany.

W Trzebini

   Z postulatem o zabezpieczenie terenu, na którym stoi blok wystąpił radny Przemysław Rejdych. Jego zdaniem, teraz, gdy gmina chce zakupić ten obiekt, a radni zdecydowali o zaciągnięciu na ten cel kredytu, budynek musi być pod nadzorem. Przez ostatnie miesiące blok został mocno zdewastowany, a złodzieje rozkradli sporą część wyposażenia.
   - Budynek przy ul. Grunwaldzkiej jest notorycznie rozkradany i jego wartość cały czas idzie w dół. Dlatego w imieniu wszystkich radnych, chce pana prosić, by zwiększyć na tym terenie liczbę patroli - apelował radny Przemysław Rejdych.
   Zdaniem komendanta Zająca gdy gmina zakupi obiekt, policji będzie łatwiej działać. Często problemem w ukaraniu sprawców kradzieży z tego czy innego obiektu jest trudny kontakt z właścicielem terenu lub zupełny jego brak.
   - Niedawno zatrzymaliśmy kilku sprawców, którzy z terenów po KWK "Siersza" wynosili elementy metalowe. Ponieważ po ich zatrzymaniu okazało się, że nie mają one właściciela musieliśmy je odwieźć na miejsce i jeszcze "przeprosić" sprawców. Bardzo często działania policji utrudnia fakt, że dane obiekty są pozostawione same sobie - wyjaśnia nadkom. Tomasz Zając.
   Wiceprzewodniczącego Rady Miasta Zbigniewa Dudę interesował z kolei temat monitoringu. Wielu radnych uważa, że zamontowanie kamer w najbardziej zagrożonych miejscach gminy, na wzór Libiąża, zmniejszy przestępczość. Trzebiński komendant uważa, że to dobry pomysł. Jego zdaniem, można byłoby pójść jednak o krok dalej i monitoring podpiąć do Internetu. Dzięki temu nie tylko policjanci z trzebińskiego komisariatu, na zamontowanej tam kamerze, mogliby obserwować, co się dzieje w mieście, ale robiliby to także mieszkańcy.
   - Czasem policjant musi odebrać telefon i wówczas może czegoś nie zauważyć, a dzięki podłączaniu do Internetu także mieszkańcy wiedzieliby, co się dzieje w mieście i mogliby do nas dzwonić z informacjami. Wówczas sprawców zdarzeń udałoby się szybciej zatrzymać - uważa nadkom. Zając.
(LIZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie