Woda z dachów i pogłębienie dna - tak chcą ratować Staw Płaszowski

Anna Agaciak
Anna Agaciak
Na razie staw ratują głównie deszcze. Dzięki nim poziom wody trochę się podniósł
Na razie staw ratują głównie deszcze. Dzięki nim poziom wody trochę się podniósł fot. Michał Gąciarz
Przyroda. Urzędnicy nie zdecydowali się na dopompowanie wody z oddalonego o 700 m zalewu Bagry, gdyż zaprotestowali plażowicze.

Staw Płaszowski, z którego w tym roku ubyło 70-90 cm wody, będzie ratowany. Urząd Miasta Krakowa chce podwyższyć poziom wody przez pogłębienie zbiornika, nie wyklucza także doprowadzenia rurami wody opadowej z dachów Tandety.

- Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zleci wykonanie koncepcji pogłębienia stawu w dwóch wariantach: na całości powierzchni oraz na części należącej do gminy (staw leży bowiem na działkach kilku właścicieli - przyp. red.) - wyjaśnia Jan Machowski z biura prasowego magistratu.

Urzędnicy informują, że w ramach zleconego opracowania będą wykonywane prace geodezyjne, badanie próbek osadu, wstępne określenie technologii robót oraz szacunkowe koszty planowanych działań. - W chwili obecnej szukamy firmy, która przygotuje koncepcję. Wysyłamy prośby o złożenie ofert. Jej wstępny koszt to 47 tys. zł - dodaje Jan Machowski. Koszt robót budowlanych będzie można określić po wykonaniu koncepcji. ZIKiT liczy, że otrzyma ją w ciągu kilku miesięcy. Nie wiadomo, czy prace ruszą jeszcze w tym roku czy w przyszłym.

Magistrat nie zdecydował się na przepompowywanie wody z Bagrów, co sugerowali w jednym z rozwiązań eksperci. Powód? Wysokie koszty, protesty użytkowników plaży na Bagrach oraz brak gwarancji, że działanie takie będzie skuteczne przy jednorazowym napełnianiu. W dalszym ciągu prowadzone są rozmowy w sprawie skierowania wód opadowych z dachu Tandety do Stawu Płaszowskiego.

Takie informacje nie uspokajają mieszkańców, którzy zawiadomili nasza redakcję o wysychaniu stawu. - Każda koncepcja ratowania stawu będzie dobra, jeśli będzie realizowana - zżyma się Andrzej Bednarczyk z ul. Wodnej. - Na razie staw jest ratowany głównie przez deszcze. Poziom wody podniósł się dzięki nim o kilka centymetrów. A potrzeba co najmniej o pół metra! - zaznacza.

Przypomnijmy. Staw zaczął gwałtownie wysychać w styczniu. Alarmujący o tym zjawisku mieszkańcy nie mieli wątpliwości, że powodem jest pobliska budowa biurowca z dwupoziomowymi, podziemnymi garażami. Zaprzeczali temu jednak urzędnicy, tłumacząc wysychanie bezśnieżną zimą. Dopiero po licznych monitach mieszkańców i „Dziennika Polskiego” magistrat powiadomił nadzór budowlany. Po kontrolach okazało się, że na placu budowy odkryto nielegalne studnie odwadniające, które prawdopodobnie zbierały wyciekającą wodę ze stawu i odprowadzały ją do... ścieków. Po kontroli studnie zostały zlikwidowane. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja. Magistrat zlecił wykonanie ekspertyzy hydrogeologicznej. Nie wskazała ona jednak jednej konkretnej przyczyny wysychania zbiornika. Woda w stawie przestała uciekać, ale również jej nie przybywa. Prawdopodobnie zasilające staw źródło wód podziemnych zostało obniżone.

Doktor Mariusz Czop z Katedry Hydrogeologii i Geologii Inżynierskiej AGH ma wątpliwości, czy działania podjęte przez urzędników poprawią sytuację. - Aby wody w stawie przybyło, należy wyeliminować przyczyny wysychania, a opracowanie, które zlecił magistrat, nie dało jasnej odpowiedzi, co się stało w styczniu - mówi doktor. - Wokół stawu pojawiają się kolejne budowy z odwodnieniami. Pogłębienie zbiornika oraz skierowanie oczyszczonej wody z dachów Tandety może więc nie przynieść oczekiwanych skutków...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nhl

I tak Staw Płaszowski pod czujnym okiem urzędników zginie . Koncepcje , przetargi , opracowania , i badania będą jego przysłowiowym gwoździem do trumny . Zamiast działać szybko , wyczyścić staw i dolać wody na koszt dewelopera sprawcy , papierologia i urzędnicza opieszałość uczynią go za parę lat atrakcyjnym kąskiem dla następnego "budowniczego" betonującego miasto . Sprawca zaś siedzi cicho i liczy zyski ze sprzedanych mieszkań . Niech miasto płaci , a co !

P
Podgórzanin.

Ratowanie stawu ruszy "jak będą dwie niedziele w kupie". Ważniejsza jest impreza kardynała Stanisława Dziwisz-ŚDM Kraków 2016. Podobno wolontariusze muszą płacić wpisowe... Gloryfikacja ŚDM Kraków 2016., jest wypaczona.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3