Wojciech Bednarek

Redakcja
Trudno uwierzyć, że to już 33 lata, od kiedy Wojciech Bednarek włożył mundur i rozpoczął służbę w orkiestrze reprezentacyjnej WOP, a przez ostatnie lata Straży Granicznej. Zawsze pierwszym szeregu, bowiem tam było miejsce dla "piccolo", na którym grał.

KADRY

Trudno uwierzyć, że to już 33 lata, od kiedy Wojciech Bednarek włożył mundur i rozpoczął służbę w orkiestrze reprezentacyjnej WOP, a przez ostatnie lata Straży Granicznej. Zawsze pierwszym szeregu, bowiem tam było miejsce dla "piccolo", na którym grał.

- Od początku moim instrumentem był flet - wspomina Wojciech Bednarek. - Później zamieniłem go na najmniejszy - piccolo. Mimo, że to mały instrument, to jednak gra na nim nie jest wcale taka prosta. Zdarzały się różne wpadki, choć było ich mało. Wadą tego malutkiego fletu było i jest to, że jest stosunkowo głośny. Tu nie ma miejsca nawet na najmniejszy fałsz. Od razu jest słyszany. Ale też dawał mi wiele radości. Dzięki temu, że grałem w orkiestrze reprezentacyjnej, zwiedziłem sporo świata. Wspomnień mi brakuje.

(JEC)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie