reklama

Wojciech Chmielarz „Żmijowisko”. Recenzja książki

Włodzimierz Jurasz
Włodzimierz Jurasz
Zaktualizowano 
Fot. Archiwum
Po „Żmijowisko”, dzieło jednego z najpopularniejszych polskich autorów kryminałów, sięgnąłem dopiero teraz, po ukazaniu się wznowienia, zachęcony reklamą emitowanego na antenie Canal+ serialu.

WIDEO: Krótki wywiad

Są takie, na pozór nic nie znaczące zdania, które mogą ustawić lekturę całej powieści. „Unikał tylko produktów jednego browaru, którego właściciela uważał za faszystę i nie miał zamiaru dokładać mu się do interesu” – tak o jednym ze swych bohaterów pisze Wojciech Chmielarz w powieści „Żmijowisko”. Nie wiem jak inni czytelnicy, ale ja w lot zrozumiałem, o kogo chodzi i czytając te słowa od razu się zjeżyłem (nie żebym na wspomnianego browarnika w ostatnich wyborach głosował, ale – jak mawia i działa Franz Maurer - w imię zasad…).

Po „Żmijowisko”, dzieło jednego z najpopularniejszych polskich autorów kryminałów, sięgnąłem dopiero teraz, po ukazaniu się wznowienia, zachęcony reklamą emitowanego na antenie Canal+ serialu. W zasadzie, mimo wstępnego zastrzeżenia, lektura mnie nie zawiodła. Opowieść o śledztwie w sprawie zaginięcia nastoletniej dziewczyny spełnia wszystkie wymogi gatunku: sprawnie napisana, wciągająca, misternie skonstruowana na trzech planach czasowych, z zaskakującym zakończeniem. Do tego utrzymana w odpowiednim nastroju - zło wydaje się czaić z każdej strony… A jednak co jakiś czas pojawiał się jakiś utrudniający lekturę zgrzyt, podobny do wspomnianego na wstępie.

To maniera coraz powszechniejsza u wielu polskich autorów literatury popularnej, choć nie tylko popularnej (vide Jerzy Pilch). Wrzucanie do narracji, ni przypiął ni przyłatał, złośliwości politycznych kierowanych oczywiście przeciw prawicy, często wprost przeciw formacji rządzącej. Trochę to dziecinne, jako forma rozładowywania frustracji wywołanych wynikami wyborów autorom nie odpowiadającymi, trochę żenujące, by nie powiedzieć: intelektualnie ryzykowne. Kojarzy się bowiem z praktykami typowymi dla najbardziej zajadłych w czasach PRL zwolenników ówczesnej władzy, którzy takoż chętnie posługiwali się podobnymi prymitywnymi złośliwościami, by przypomnieć tylko znaną ongiś autorkę kryminałów Annę Kłodzińską, która jednego ze swych bohaterów negatywnych nazwała Jakubem Barańczakiem – oczywiście po to, by zniechęcić czytelników do prawdziwego Stanisława Barańczaka, wybitnego poety związanego z antykomunistyczną opozycją.

W przypadku „Żmijowiska” najzabawniejsze jest jednak to, że autor sam wpada we własne sidła. Z niezwykłą aprobatą pisze bowiem Chmielarz o jednej z rodzin swoich bohaterów, powstałej na gruzach paru innych: „Zdałam sobie sprawę, że jesteśmy jak zły sen posła PiS-u: patchworkowa rodzina, dwie pary po rozwodzie, ojciec czarny. Szkoda, że mama nie jest lesbijką. Miałabym komplet” – mówi jedna z bohaterek. I wszystko rzeczywiście byłoby wspaniale, niby z pięknego snu posła Wiosny lub Inicjatywy Polskiej, gdyby nie fakt, że siłą sprawczą opisanych w powieści tragedii staje się właśnie owa patchworkowość, znajdująca najlepszy wyraz w futbolowej formule życia seksualnego: każdy z każdym, mecz i rewanż…

Wojciech Chmielarz „Żmijowisko”, Marginesy 2019, 477 str.

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3