Wolna Wisła

Redakcja
Mirosław Szymkowiak na następcę pasuje Konrada Gołosia

Wolna Wisła

Wolna

Wisła

Mirosław

Szymkowiak

na następcę pasuje

Konrada Gołosia

- Jak się Pan czuje na "starych śmieciach"? - zapytaliśmy po wtorkowym meczu PP byłego wiślaka Mirosława Szymkowiaka, obecnie reprezentującego turecki Trabzonspor.
   - Nie było mnie tu tylko przez cztery miesiące. Cieszę się, jest fajnie, nowa trybuna się buduje. Warto grać.
- Może Pan jeszcze zagra przy tej trybunie.
   - Na razie mam do wypełnienia trzy lata kontraktu w Trabzonie. Jestem po udanej rundzie - dla mnie i dla drużyny. Na trzy, cztery kolejki przed końcem ligi tureckiej mało kto wierzył, że zakwalifikujemy się do eliminacji Ligi Mistrzów, a my walczyliśmy i tam jesteśmy.
- Podobał się Panu mecz Wisły z Zagłębiem?
   - Nie był na najwyższym poziomie. Brakowało strzałów na bramkę, sytuacji, tego, co kibice lubią najbardziej. No... nie za dobry ten mecz. Wisła za wolno grała piłką.
- Co się zmieniło w tym zespole?
   - Ja, gdy grałem w Wiśle, zawsze starałem się krzyczeć, abyśmy szybciej grali. Jestem innym zawodnikiem niż Radek Sobolewski, z którym zresztą bardzo dobrze gra mi się w reprezentacji. Radek jest od defensywy, spełnia taką rolę jak Mauro Cantoro, gdy razem rozgrywaliśmy w Wiśle. Wisła zawsze była skazana na ofensywę, lecz brakuje jej ofensywnego pomocnika... Widać to po Maćku Żurawskim. Podczas meczu z Zagłębiem zrobił pięć czy sześć zwykłych startów i nie dostał piłki. Raz mu podał Tomek Kłos i na tym się skończyło. Dawniej miał te piłki ode mnie.
- Czy Mauro Cantoro kiedykolwiek będzie grał w takim stylu jak Pan?
   - Nie wiem. Wisła zrobiła jednak znakomity zakup - Konrada Gołosia. Po dwóch czy trzech meczach w Polonii zacząłem zwracać na niego uwagę. Pamiętam, mówiłem do prezesa Kapki, że Gołoś to ciekawy chłopak i na przyszłość warto go kupić. Ma ciąg na bramkę, ale gdy przyjdzie do Wisły, chłopcy muszą go nauczyć, żeby szybciej oddawał piłkę, bo za bardzo ją holuje.
- Czy będzie Pan na mistrzowskiej fecie?
   - Tak. Jadę do Łodzi na derby Widzew - ŁKS. Do Krakowa wrócę w piątek lub w sobotę. Potem poproszę w Trabzonsporze, by dali mi więcej wolnego. Grałem przecież w reprezentacji, a urlop mam tylko do 20 czerwca.
Rozmawiał MAREK GILARSKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie