18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wrócili do walki o miejsca premiowane awansem

ZAB
Sokół Przytkowice po wygranej ze Skawą w Wadowicach 4-1 (2-0) wrócił do walki o czołowe lokaty premiowane awansem do IV ligi, bo wspiął się na 6 miejsce.

Piłkarze Sokoła podejmą Skawinkę, jednego z outsiderów, ale nie lekceważą rywala. Fot. Jerzy Zaborski

V LIGA KRAKÓW-WADOWICE. W pojedynku lokalnych rywali Sokół Przytkowice lepszy w Wadowicach od Skawy

Jeszcze do niedawna przytkowiczanie byli w najtrudniejszym położeniu spośród ekip zachodniej Małopolski. Wystarczyły jednak dwa zwycięstwa z rzędu i wrócili do walki o czołówkę, bo poprzednio wygrali na własnym boisku z krakowskim Tramwajem. - Wcale nie lekceważyliśmy Skawy, bo miałem okazję widzieć ją w jej meczu na własnym boisku przeciwko Orłowi Piaski Wielkie, który przegrała wprawdzie 1-2, będąc jednak równorzędnym partnerem dla markowego przeciwnika - rozpoczyna Roman Skowronek, trener Sokoła. - To dlatego powiedziałem zawodnikom, że kluczem do uzyskania dobrego wyniku będzie objęcie prowadzenia. Zawsze, jeśli uda nam się je zdobyć, zespół czuje się pewniej.

Strzelenie bramki było ważne także dlatego, że kadra Sokoła była wyjątkowo skąpa. - Miałem na ławce tylko trzech zawodników, łącznie z bramkarzem, więc dałem pograć wszystkim - podkreśla trener Skowronek. - W konfrontacji z jednym z ligowych outsiderów mieliśmy zagrać na zero w tyle, ale jakoś nam się nie udało. Szkoda tej jednej straconej bramki. Nie chodzi mi wcale o pastwienie się nad przeciwnikiem, ale ocenę swojego zespołu pod kątem przyszłych spotkań - twierdzi trener Sokoła.

Po miesiącu do gry wrócił Łukasz Lelek. - Bardzo mnie cieszy, że na wejście zdobył dwie bramki, wchodząc dobrze w spotkania - podkreśla trener Skowronek. - Jeszcze nie tak dawno mieliśmy kłopoty ze strzelaniem goli, a teraz jakoś udaje nam się "dziurawić" siatki przeciwników. Byle tylko w tyłach było spokojnie.

Dla Sokoła mecz w Wadowicach był z gatunku tych, które trzeba wygrać. - Przed nami pojedynek ze Skawinką, innym zespołem z dołu tabeli, którego także nie będziemy lekceważyć, a potem, już do końca sezonu, czekają nas potyczki z ekipami walczącymi o miejsce w górnej połówce tabeli, czyli w Makowie Podhalańskim, z Chełmkiem u siebie, w Piaskach Wielkich z Orłem oraz Borkiem Kraków na własnym boisku - kończy trener Skowronek.

(ZAB)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski