Współpraca, ale nie połączenie

LK
TATRY. Polski i słowacki Tatrzański Park Narodowy, w dużej mierze dzięki unijnym, transgranicznym funduszom, coraz bardziej zacieśniają współpracę. Z powodu odmiennego prawa trudno jednak na przykład ujednolicić oznakowanie tatrzańskich szlaków. Jak dodaje Paweł Skawiński, dyrektor TPN, trudno też wyobrazić sobie połączenie obydwu parków w jedną ponadnarodową instytucję chroniącą tatrzańską przyrodę.

Od wczoraj, na specjalnie utworzonych w tym celu stronach w językach polskim i słowackim, ruszył internetowy konkurs wiedzy o Tatrach - "Tatry bez granic". - Teraz granice są rzeczą umowną, a entuzjaści Tatr są po ich obydwu stronach - mówił o konkursie na konferencji prasowej w siedzibie TPN Stanisław Czubernat, zastępca dyrektora TPN.

- Mamy więcej inicjatyw "bez granic" - dodawał Paweł Skawiński, dyrektor TPN. - To przede wszystkim wspólny "Atlas Tatr", który będzie wydany w wersji zarówno papierowej, jak i elektronicznej. "Atlas" ma być ciekawostką dla amatorów Tatr i jednocześnie narzędziem pracy dla zajmującym się zawodowo ich ochroną. Na bardzo dokładną mapę Tatr można będzie w zależności od potrzeb nanosić różne warstwy tematyczne - na przykład powiązać roślinność z rodzajem podłoża. Jak dodaje Skawiński, po realizacji projektu TPN i słowacki TANAP będą jedynymi w Europie parkami z dwóch krajów, których pracownicy pracować będą w oparciu o jeden, wspólny system informacji geograficznej: - Są w Alpach parki po obydwu stronach granic, ale nigdzie nie ma takiego systemu.

Nie w każdym jednak aspekcie tak bliska współpraca jest możliwa. - Przed laty próbowaliśmy zrobić wspólne, jednolite oznaczenia na szlakach turystycznych, takie jak tabliczki z czasami czy nazwami szczytów, ale okazało się to niewykonalne - podawał jeden z przykładów Stanisław Czubernat. U nas mamy dużą dowolność w tworzeniu takiego oznakowania, natomiast na Słowacji reguluje to prawo na poziomie krajowym. Podobną sytuację wskazuje Paweł Skawiński: - U nas regulamin poruszania się po Parku wprowadza jego dyrektor zarządzeniem, a na Słowacji jest to prawo ustanawiane przez urząd wojewódzki. Być może jednak dla polskich turystów to, że trudno o wspólne zasady poruszania się po Tatrach ma akurat dobre strony słowackie zasady w tej materii są dużo bardziej surowe, łącznie z zamykaniem szlaków na zimę powyżej schronisk. Także w przypadku tabliczek na szlakach na pewno znaleźliby się po jednej i po drugiej stronie gór przeciwnicy ich unifikacji, przywiązani do ich dotychczasowego wyglądu.

Nie sentymenty, ale względy praktyczne przemawiają natomiast przeciwko rzuconemu na konferencji pomysłowi połączenia obydwu parków: - Byłoby to bardzo trudne do przeprowadzenia - komentuje taką ideę Paweł Skawiński. - Parki narodowe są w różnych strukturach w administracji Polski i Słowacji, inaczej są też zorganizowane wewnątrz. Na pewno jednak będziemy prowadzić kolejne wspólne inicjatywy dla ochrony Tatr. (LK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie