MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wszędzie wywoływaliśmy szaleństwo

Redakcja
Fot. Biuro Festiwalowe
Fot. Biuro Festiwalowe
- Twoi rodzice pochodzą z Jamajki. Czy te karaibskie korzenie miały duży wpływ na to, co dzisiaj robisz?

Fot. Biuro Festiwalowe

W ramach WOW!night wystąpi niemiecka gwiazda dance - R.I.O. Rozmawialiśmy z wokalistą projektu - Tonym T.

- Oczywiście! Dorastałem słuchając reggae, które moja mama puszczała prawie bez przerwy. Kiedy mieszkaliśmy w Londynie, miałem bliski kontakt z wszelkimi rodzajami karaibskiej muzyki, tymi tradycyjnymi, i tymi nowoczesnymi. Moim ulubionym artystą tego gatunku jest oczywiście Bob Marley.

- W Twoim śpiewie wyraźnie słychać jamajski akcent. A teraz - gdy rozmawiamy - już nie.

- (śmiech) Potrafię mówić różnymi głosami. Gdy śpiewam reggae, robię to z jamajskim akcentem. Umiem jednak mówić czystym angielskim. W przypadku R.I.O. to producenci chcieli, żebym śpiewał z karaibskim akcentem. Stwierdzili, że to ładnie pasuje do ich muzyki.

- Jak poznałeś producentów - Manuela i Yanna?

- Spotkaliśmy się pod koniec 2007 roku w Niemczech. Początkowo wiele rozmawialiśmy. Z konkretną propozycją Manuel zadzwonił do mnie dopiero kilka miesięcy później. Zaprosili mnie do swego studia, abym zaśpiewał w kilku przygotowanych przez nich kawałkach. Przystałem na ich ofertę pod warunkiem, że kiedy piosenki staną się przebojami, pojedziemy na tournée.

- Dlaczego na debiut wybraliście utwór z repertuary grupy Bellini - "Rio De Janeiro".

- To nagranie zrealizowano jeszcze bez mojego udziału. Ale przyczyniło się ono do powstania nazwy projektu. Dzisiaj wykonuję je na scenie, uzupełniając własnym freestylem.

- Pierwszym wielkim przebojem R.I.O. stał się utwór "Shine On". W jaki sposób nad nim pracowaliście?

- Kiedy przyjechałem do studia, dostałem wersję demo, do której dołożyłem swój wokal. Czasem trzeba coś zmienić w tekście, ale w tym przypadku wszystko było w porządku. Jako jedyny z całej trójki przewidywałem, że to będzie hit. No i stanęło na moim.

- Długo pracujecie nad jednym utworem?

- Zdziwisz się, ale tak - czasem kilka tygodni albo nawet miesięcy. Żadna z naszych piosenek nie powstała w jeden dzień. Wkładamy w nie naprawdę dużo pracy.

- Jak wspominasz tournée na fali sukcesu "Shine On"?

- Było wspaniale, graliśmy co weekend przez trzy lata w różnych krajach świata. Dzięki temu zobaczyłem wiele wspaniałych miejsc. Właściwie trudno mi wyróżnić jakieś jedno - wszędzie, gdzie się pojawialiśmy, wywoływaliśmy szaleństwo. Ale najlepiej się czułem, gdy wracałem do Niemiec. (śmiech)

- Wolisz pracę w studiu?

- Jestem do niej przyzwyczajony. Mam własne studio w domu. Nagrywam tam swoje piosenki, ale też innych wykonawców. Czasami zdarza mi się też pisać na zamówienie. Może w Polsce też ktoś zatrudni mnie jako song-writera?

- Planujesz wydanie autorskiej płyty?

- Jak najbardziej. Jestem już trochę zmęczony muzyką dance. Moja płyta będzie bardziej w stylu pop, choć znajdą się na niej elementy hip-hopu czy R&B. Wykorzystam też więcej żywych instrumentów, sam gram dobrze na gitarze, mam również wielu przyjaciół muzyków, których chętnie zaproszę do współpracy.

- W ostatnim przeboju R.I.O. - "Hot Girl" - słychać trochę wpływów nowoczesnego R&B. Śpiewasz w nim przez modny efekt autotune.
- To pomysł Manuela i Yanna. Zaśpiewałem normalnie, a dopiero oni dodali ten efekt. Przyznam szczerze, że nie jestem tym zachwycony. Zdecydowanie wolę swój wokal w czystej postaci. (śmiech)

- Będziesz jednak kontynuował przygodę z muzyką dance?

- Od sukcesu "Shine On" otrzymuję mnóstwo propozycji współpracy od różnych producentów. Okazuje się, że mój głos świetnie pasuje do muzyki dance. Ale mam podpisany kontrakt na wyłączność z Manuelem i Yannem.

- W teledyskach R.I.O. zawsze jesteś otoczony wianuszkiem pięknych dziewczyn. Nie możesz więc narzekać.

- (śmiech) Jasne, nie jest źle, ale nigdy nie wykraczam poza profesjonalne stosunki. Nadal jestem singlem.

- Czego możemy się spodziewać po Twoim występie na krakowskim sylwestrze?

- Wspaniałej zabawy! Zaśpiewam wszystkie przeboje R.I.O. Na scenie dołączą do mnie tancerki. Przywitamy Nowy Rok w szampańskim nastroju!

Rozmawiał Paweł Gzyl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski