Wszystko proste do wczoraj...

Redakcja
Udostępnij:
Zebranie grupki członkowskiej z Sikorskiego

Powiedział prezes Pawela

Gdy rok temu ważyły się losy drastycznej podwyżki opłat za podgrzanie wody w os. gen. Sikorskiego zamieszkiwanego przez 2,5 tys. lokatorów, sala konferencyjna Urzędu Miasta i Gminy w Miechowie, pękała w ścianach. Na ostatnie zebranie członków SM "Przyszłość" z 701 przyszło tylko 34 członków. Tylu, że ledwo wystarczyło na wszelkie wybory i sprawy proceduralne. Zabrakło praktyków; ciepłowników, ekonomistów, lokatorów z klubu radnych "Samorządny Miechów". Widać tylko groźba drenażu kieszeni aktywizuje wszelkie postawy członkowskie.

Powiedział prezes Pawela

- Minął kolejny rok, w którym nie budowano nowych mieszkań. Warunki nie do przyjęcia, nawet dla zamożnych, tutejszych obywateli. Zresztą, kto ma pieniądze, buduje sobie dom - powiedział prezes SM "Przyszłość", Bogdan Pawela, podsumowując działalność w 1998 roku. Co zrobiono w roku minionym? Malowano klatki schodowe, łatano dachy, remontowano sieci wodociągowe, ciągi piesze, dopłacano do wymiany stolarki budowlanej, reperowano domofony, urządzenia placów zabaw. Wszystko za ponad 116 tys. zł. Zmniejszyły się zaległości spółdzielni z tytułu niepłacenia czynszów, zwłaszcza te 4-miesięczne.
W planach na rok bieżący są m.in. roboty odgrzybieniowe, wymiana ok. 100 okien, udrożnienie i wymiana sieci ciepłowniczej w kotłowni K-2 (Sikorskiego), remont posadzek, urządzeń placów zabaw oraz długo oczekiwany montaż liczników energii cieplnej CO. Będzie to kosztowało 221 tys. zł, a planowany fundusz remontowy na rok bieżący opiewa na 548 tys. zł. Do końca kwietnia będzie gotowy projekt budowy 60-70 garaży w nowej części osiedla. Jedynym przyczółkiem przedsięwzięć społeczno-kulturalnych jawi się świetlica przy ul. Jagiellońskiej.
Procedurę wyborów rady członków i przedstawicieli przeplatała dyskusja, a rumieńców wystąpieniom dodało to, co

powiedział burmistrz Mielus.

Szczegółowo przedstawił meandry miejskiego uciepłownienia, zależności. I na obiekcie K-2 i w północnej pierzei rynku.
- Warunki stawiane przez wyspecjalizowane firmy, obwarowania, umowy na ćwierć wieku, są dla nas nie do przyjęcia. Po prostu mam obawy przed zawieraniem takich transakcji - mówił. - Na 90 proc. jesteśmy zdecydowani modernizować ciepłownictwo we własnym zakresie. Z pozyskanych środków. Na pierwszy ogień pójdzie kotłownia K-2 i kopcący komin w północnej pierzei rynku. Miasto zakupi kotły, sieciami przesyłowymi zajmie się Spółdzielnia. Wesprą nas kredyty i pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego FOŚ i inne. Jak przedstawiają się nasze możliwości finansowe? Tak jak warunkujące je zobowiązania z ubiegłego roku, które musimy regulować. Na przykład w dziale nr 50 (Komunikacja - drogi) 15 pozycji jest wykonanych i za tyle zmuszeni jesteśmy zapłacić.
Oznacza to, że w tym roku nie ma grosza na łatanie, asfaltowanie czy inne roboty. Nie stać gminy na ukończenie budowy szkoły podstawowej w osiedlu (w tym długo oczekiwanej hali sportowej). Trzeba szukać pieniędzy. Może u wojewody małopolskiego, może w "Totalizatorze Sportowym?"
- Jeśli nie ma pieniędzy na nic, to skąd wezmą się na modernizację ciepłownictwa? - głos z sali.
- I tu mogę dodać, iż wszystko było łatwe i proste. Do wczoraj... Gdy okazało się, że mamy zapłacić z budżetu 320 tys. zł. 15 kwietnia ub. roku zostało podpisane porozumienie między wojewodą (byłym) kieleckim, Ignacym Pardyką, a kierownikiem Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie, Jackiem Taylorem, dotyczące budowy w mieście Domu Pomocy Społecznej, Domu Kombatanta. W wyniku porozumienia i uchwałą z 18 czerwca gmina przekazała nieodpłatnie grunt pod budowę. Pan Taylor wyasygnował 400 tys. zł. Umowa zawarta między Zarządem MiG a wykonawcą opiewa na 720 tys. zł. Wykonawca zakończy roboty w maju i chce, by w najbliższym tygodniu owe 320 tys. zł dopłacić. - Gdyby ktoś poinformował mnie o tym wcześniej może znalazłyby się jeszcze jakieś środki na budowę - dodawał otuchy Taylor. Ale pieniędzy nie dodał...
Co więc czynić? Uciepłownienie czy spłacać długi? - zakończył burmistrz Mielus.

Powiedzieli lokatorzy

- Kąpiemy się w zimnej wodzie, a płacimy jak za podgrzaną. Co nam z ulg czy bonifikat? Zniżkami w opłatach nie da się prać czy kąpać - ripostowały wypowiedzi prezesa Paweli mieszkanki bloku nr 14 - Barbara Gocał i Helena Kruszec. - Jeśli taka jest sytuacja, to na co się porywamy - dodawali: pan Ślawski, lokatorzy "piętnastki", "szesnastki" i innych bloków. - Gdzie się mają bawić nasze dzieci, kiedy będzie zagospodarowany plac przed "czternastką" - to niektóre z pytań.
Przed SM "Przyszłość" ogrom prac, jeszcze większy przed Urzędem Miasta i Gminy. Problemy problemami, a żyć godnie trzeba. Zwłaszcza za niemal "krakowskie" czynsze...
zbigniew wojtiuk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie