Wyborcza dogrywka

Redakcja
Komisja podała też, że rządząca obecnie lewicowa koalicja, z socjalistami prezydenta Slobodana Miloszevicia na czele, zdobyła większość absolutną w parlamencie federalnym.

W Jugosławii będzie druga tura

 Jugosłowiańska komisja wyborcza ogłosiła wczoraj wieczorem, że konieczna będzie druga tura wyborów prezydenckich. Według niej, kandydat opozycji wprawdzie wygrał, ale nie uzyskał ponad połowy głosów.
 Informację tę odczytano w głównym wydaniu dziennika serbskiej telewizji państwowej. Komisja twierdzi, że Kosztunica zdobył 48,22 proc. głosów, a obecny prezydent Slobodan Miloszević - 40,23 proc.
 Tymczasem opozycja świętowała już we wtorek zwycięstwo. Sojusz Demokratyczna Opozycja Serbii (DOS) twierdzi, że jego kandydat do fotela prezydenta Vojislav Kosztunica zwyciężył już w pierwszej turze, zdobywając 54,66 proc. głosów, podczas gdy Miloszević ma 35,01 proc.
 Według opozycji, również jej kandydaci na deputowanych uzyskali większość mandatów w Skupsztinie.
 Kandydat opozycji w jugosłowiańskich wyborach prezydenckich Vojislav Kosztunica wykluczył wczoraj możliwość udziału w drugiej turze wyborów z obecnym szefem państwa Slobodanem Miloszeviciem. Kosztunica uważa, że zwyciężył w pierwszej turze, która odbyła się w niedzielę.
 DOS informował, że są to wyniki uzyskane po obliczeniu głosów w 97,5 proc. lokali wyborczych. Komisja nie wyjaśniła, po obliczeniu ilu głosów uzyskała swój wynik. Podała tylko, że frekwencja wyniosła 64,14 proc., podczas gdy opozycja twierdzi, że sięgnęła prawie 75 proc.
 Wcześniej socjaliści prezydenta Miloszevicia przyznawali, że jego blok przegrał w niektórych gminach w wyborach samorządowych.
 Po ogłoszeniu danych komisji wyborczej jeden z głównych przywódców opozycji Zoran Djindjić zapewnił, że nie ma powodu do nerwów. - Nie mamy powodu do nerwowej odpowiedzi - powiedział. - Zażądamy wglądu w materiały wyborcze. Skopiujemy je wszystkie, porównamy i zobaczymy, gdzie poszły brakujące głosy.
 - W grę wchodzi wielkie oszustwo i fałszowanie wyników, wiemy, że zamierzali to zrobić w ciągu ostatnich dwóch dni, ukartowali to, by dać (Slobodanowi) Miloszeviciowi przynajmniej drugą turę - powiedział Djindjić.
 Wyliczył, że w stosunku do wyników oszacowanych przez opozycję, Kosztunicy odebrano 400 tys. głosów, a Miloszeviciowi dołożono 200 tys.
 - Jeśli Miloszević myśli, że może pogrywać 600 tysiącami głosów, to pomylił kraj i czas - oświadczył Djindjić.
 Zgodnie z prawem, druga runda wyborów prezydenckich powinna się odbyć w ciągu 15 dni po pierwszej. Ustalając datę wyborów, wyznaczono jej termin na 8 października. Na razie nie ma informacji ile - wg komisji wyborczej - głosów zyskali 3 pozostali kandydaci na prezydenta.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie