Wybory 2015: Małgorzata Wassermann może być gwiazdą kampanii parlamentarnej

Dorota Kowalska
Przygotowaniem merytorycznym i medialnym Małgorzata Wassermann ma przerastać o głowę wielu posłów PiS
Przygotowaniem merytorycznym i medialnym Małgorzata Wassermann ma przerastać o głowę wielu posłów PiS Fot. Piotr Smoliński
Małgorzata Wassermann,córka Zbigniewa Wassermanna, doskonale radzi sobie w mediach. Do tej pory odmawiała wejścia do wielkiej polityki,ale jesienią to może się zmienić.

Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermanna, może być jedynką krakowskiej listy prawicy w wyborach do Sejmu - donosi "Dziennik Polski". Cztery lata temu nie chciała kandydować do parlamentu. - Teraz jednak się zgodziła - twierdzi w rozmowie z dziennikarzami gazety jeden z najważniejszych krakowskich polityków PiS. Sama zainteresowana nie potwierdziła "Dziennikowi Polskiemu" tych informacji. - Nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał - stwierdziła tylko. A gdyby dostała taką ofertę? - To wtedy będę się nad nią zastanawiać - ucięła rozmowę. Jest się zatem nad czym zastanawiać, bo zdecydowane "nie" nie padło.

- Małgorzata Wassermann ma potencjał, żeby być gwiazdą tej kampanii - ocenia Jarosław Gowin, polityk prawicy. - Jej start w wyborach byłby wzmocnieniem dla Prawa i Sprawiedliwości i całej zjednoczonej prawicy. Jest w stu procentach wiarygodna dla wyborców PiS, a jej kultura osobista i umiar choćby w odnoszeniu się do sprawy Smoleńska może pomóc w zdobyciu głosów także wyborców centrum - dodaje krakowski polityk.

Bo też opinia publiczna poznała Małgorzatę Wassermann w związku z katastrofą smoleńską. Pod Smoleńskiem zginał jej ojciec, Zbigniew Wassermann, polityk znany i lubiany nawet przez polityków stojących po drugiej stronie barykady. - Relacje ze Zbigniewem Wassermannem miałem lepsze niż z niektórymi politykami Platformy, do której wtedy należałem. I podobnie było ze Zbigniewem Wassermannem - uśmiecha się poseł Gowin.

W mediach zdystansowany, chłodny, wręcz wypruty z emocji, prywatnie Zbigniew Wassermann uchodził za człowieka ciepłego i życzliwego. Koledzy z prokuratury mówili na niego "tatuś", bo też poseł Wassermann cieszył się opinią uczciwego i porządnego śledczego. Został ministrem - członkiem Rady Ministrów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, specjalistą od spraw służb specjalnych. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. po raz trzeci uzyskał mandat poselski. Od listopada 2009 r. zasiadał w sejmowej komisji śledczej ds. tzw. afery hazardowej. W grudniu został wyłączony z prac tej komisji w związku z planowanym przesłuchaniem go w charakterze świadka. Po odebraniu zeznań w styczniu 2010 r. decyzją Sejmu został przywrócony do składu komisji. Razem z 95 innymi osobami zginął w katastrofie prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem.

"Boże, chciałabym o tym dniu zapomnieć. Obudziłam się wcześnie, bo w soboty miałam lekcję niemieckiego. Włączyłam RMF. Gdy przerwali program, wpadłam w histerię. Zadzwoniłam do znajomego dziennikarza. Powiedział, że wie niewiele więcej. »Ale w tym samolocie był mój ojciec!« - wykrzyczałam. »O k…!« - usłyszałam w odpowiedzi. Pomyślałam, że musi być bardzo źle" - opowiadała o dniu katastrofy Małgorzata Wassermann w wywiadzie rzece, którego udzieliła Bogdanowi Rymanowskiemu, dziennikarzowi i redaktorowi TVN 24, i który ukazał się w książce "Zamach na prawdę".

Rodzina Wassermannów była z sobą zżyta. Państwo Wassermann co roku wyjeżdżali na wspólne wakacje z dorosłymi już dziećmi i wnukami. Trzymali się razem.

Sama Małgorzata Wassermann jest prawniczą, prowadzi kancelarię prawną, ale obok, niejako z moralnego obowiązku, zajmuje się sprawą smoleńską. Wielokrotnie krytykowała tak działanie rządu, jak prokuratorów prowadzących w tej sprawie śledztwo, wytykając im błędy, zaniechania, brak zdecydowania i konsekwencji. Przyznaje, że na początku myślała, iż katastrofa smoleńska to splot nieszczęśliwych wydarzeń. Zmieniła zdanie, obserwując działania rządu i prokuratury. "Zrozumiałam, że coś nie gra. (…) Potrafię zrozumieć, że przez pierwszych kilka godzin panował chaos. To, co działo się później, utwierdziło mnie jednak w przekonaniu, że nie był to zwykły bałagan. W Polsce w 2010 roku wydarzało się wiele katastrof. Lotniczych, budowlanych czy drogowych. Procedury były utrwalone od lat. (…) To wszystko zostało w Smoleńsku zaniedbane. Nie wierzę, że ktoś zadał sobie tyle trudu, by bez powodu złamać wszelkie standardy" - mówi dalej Małgorzata Wassermann Bogdanowi Rymanowskiemu.
Nie wszyscy darzą ja sympatią.

- Robi wrażenie osoby miłej, wszystkim przyjaznej, kompetentnej, niezawisłej, niezarozumiałej. W rzeczywistości jest jednak tego w dużej mierze przeciwieństwem, świetnie się więc nadaje do uprawiania polityki - ocenia Paweł Deresz, mąż posłanki Jolanty Szymanek-Deresz, która także zginęła w katastrofie smoleńskiej.

- Skąd taka opinia o pani Wassermann? - dopytuję.

- Miałem z nią wielokrotnie do czynienia - ucina Paweł Deresz i nie chce rozwijać tej myśli.

Małgorzata Wassermann wydaje się osobą bardzo spokojną, merytoryczną. Nie zdarzyło się, aby w studiu telewizyjnym podniosła głos albo straciła nad sobą panowanie.

- Zgodzę się z posłem Gowinem, jeśli Małgorzata Wassermann zdecydowałaby się na start w wyborach parlamentarnych, mogłaby być gwiazdą tej kampanii i na pewno wzmocniłaby PiS. W każdym razie o głowę przerasta wielu posłów PiS tak pod względem przygotowania merytorycznego, jak medialnego - ocenia Bogdan Rymanowski, który na co dzień rozmawia przecież z politykami wszystkich opcji.

Rymanowski przyznaje, że książkę "Zamach na prawdę" pisał kilka lat, a z Małgorzatą Wassermann rozmawiał od 2010 r. I nie może powiedzieć o niej złego słowa. - Jest osobą myślącą racjonalnie, co bardzo w niej cenię. Potrafi oponować emocje, które niewątpliwie w niej tkwią. W przypadku katastrofy smoleńskiej przedkłada podejście prawnicze do tej sprawy nad podejście rodzinne, co wcale nie jest proste - zauważa redaktor Rymanowski.

Jest racjonalna, nie histeryczna, jej argumenty trafiają do ludzi myślących podobnie jak ona. To, co się stało, cały czas w niej siedzi, ale trzeba normalnie żyć.

- Myślę, że praca adwokata - Małgorzata Wassermann jako prawnik styka się przecież z trudnymi sprawami, także kryminalnymi - sprawia, iż posiada taką zewnętrzną zbroję: potrafi rozmawiać rzeczowo, merytorycznie, co wcale nie znaczy, że nie targają nią emocje - mówi Bogdan Rymanowski. I dodaje, że prywatnie Małgorzata Wassermann to osoba niesłychanie miła i sympatyczna, można z nią porozmawiać na każdy temat, o takich ludziach zwykło się mówić: można z nimi konie kraść. Świetnie funkcjonuje w sferze prywatnej i zawodowej, ma wielu przyjaciół w Krakowie i poza nim. I ma coś z ojca: nie obraża, potrafi rozmawiać ponad podziałami. - Ma wrodzony szacunek wobec innych ludzi - zauważa Rymanowski.

Kiedyś spotkały się w telewizyjnym studio z Barbarą Nowacką, córką byłej wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej, która podobnie jak Zbigniew Wassermann zginęła w katastrofie smoleńskiej. Panie mają na temat jej przyczyn raczej odmienne zdania, ale nie skoczyły sobie do gardeł. Szanują fakt, że ktoś może myśleć inaczej niż one same.

Jak pisze "Dziennik Polski" nieoficjalnie wiadomo, że do pierwszego miejsca przymierzany jest także Andrzej Adamczyk, poseł, który po wygranej PiS ma szansę zostać ministrem infrastruktury. Obie te osoby mają być lokomotywami listy w Krakowie. Trzecim kandydatem, który może zebrać sporo głosów, jest Marek Lasota, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie. Niedawno był typowany przez PiS na prezydenta Krakowa. O trzecie miejsce rywalizuje z nim obecny poseł (a były dyrektor IPN w Krakowie) Ryszard Terlecki. Na kolejnych miejscach znajdą się także obecni parlamentarzyści: Barbara Bubula, Jacek Osuch i Piotr Ćwik. Ostatnie miejsce ma zajmować Jarosław Gowin, lider Polski Razem.

Małgorzata Wassermann rzeczywiście mogłaby pociągnąć za sobą sporą część wyborców. Inteligentna, wykształcona, ale obok tego pewna siebie, stanowcza i konkretna. Na dodatek młoda. Nie bez znaczenia jest także to, że ostatnio kobiety w polityce pną się w górę. W fotelu premiera zasiądzie najprawdopodobniej albo Ewa Kopacz, albo Beata Szydło, marszałkiem Sejmu została Małgorzata Kidawa-Błońska, Twoim Ruchem współkieruje Barbara Nowacka. Małgorzata Wassermann jako jedynka na krakowskiej liście prawicy nie byłaby więc wielkim zaskoczeniem.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory 2015: Małgorzata Wassermann może być gwiazdą kampanii parlamentarnej - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I "robi za mozg"....

Kacza kupa!

K
Kaya

Rzeczywiście, PiS zrobił się za bardzo gowinowski i pro liberalny, zamiast być tylko republikański
I obwiam się, że PiS straci swój charakter bystrzaka, a zamieni się w krakowską bułkę w podwójnej bibułce
Należałoby dobudzić prezesa Kaczyńskiego, bo On ten odłam gowinowski stanowczo za mało dozoruje
Jak ktoś ma u prezesa chody i dostęp, to niech wskaże zagadnienie, że w piekarni Gowina trzeba co nieco zastopować jej temperaturę. Bo w niej ci wszyscy zrobili się tacy nad wyraz ważniakami, i co uprzednio bez własnej pracy i tworu myślowego

a
antypis

jest takie bardzo trafne powiedzenie.....cham chamem na wieki wieków amen.... i ty nim jesteś

W
WOLNA EUROPA

Ty gadzie PO-wski łykający smród z ruły wydechowej Partii Obłąkańców !!!

n
nerwy puszczają.

Jak POpadają w obłęd i POmroczność.

k
kampanii parlamentarnej"

Co rusz mnożą się kolejne "sensacyjne doniesienia".
Pisałem wiele razy, iż reżimowi żurnaliści czerpią pełnymi garściami z doświadczeń PRL.
Więcej kłamstw i błota w wentylator, a zawsze coś się przyklei.

G
Gość

Wstyd na kościach ojca do polityki !Ochyda !

z
zbiant

Małgorzata Wassermann jest typowym padlinożercą, których w polskiej polityce jest wiele. Nie wierzę, że wierzy w to, co tak chętnie propaguje. Nie jest jej daleko do paranoi Macierewicza. Hańbi tym samym czystość zawodu adwokata. Czy warto taką "uczciwą' osobę wybierać do Sejmu? Chyba że PiS takich potrzebuje ???

W
WOLNA EUROPA

Jako posłanka - Małgorzata Wassermann więcej może osiągnąć z trybuny sejmowej niż prawniczka w dociekaniu prawdy o ZAMACHU SMOLEŃSKIM .

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Wybory 2015: Małgorzata Wassermann może być gwiazdą kampanii parlamentarnej

G
Gość

z kazdego pisdowskiego g...a wylazi ZAWSZE wyjatkowa kanalia....

ale pan Bog nie rychliwy i sprawiedliwy...

s
spokojny

„ma potencjał, żeby być gwiazdą tej kampanii - ocenia Jarosław Gowin”.
Tak jest!
W polityce potrzeba nam więcej gwiazdorstwa. Ma tu rację inny „gwiazdor” polityczny tj. Gowin,
który raz popiera jednych, potem drugich ale zawsze siebie.
W myśl zasady: trzeba władzę oddać ludziom.
Swoim.

Twórzmy więc dalej dynastie polityczne gdzie po prostu dziedziczy się miejsca na listach wyborczych, bo wystarczy mieć znane nazwisko i „potencjał”.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3