Wybory prezydenckie 2020. Co burmistrzowie sądzą o organizacji wyborów prezydenckich 10 maja?

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Temat ten wywołuje liczne kontrowersje wśród samorządowców w całej Polsce. Są tacy, którzy nie wyobrażają sobie, aby wybory miały się odbyć 10 maja br. i zamierzają je zbojkotować. Inni, nawet jeśli nie myślą o bojkocie, przyznają, że w czasie pandemii ich przygotowanie i przeprowadzenie będzie trudne.

O zdanie zapytaliśmy włodarzy największych gmin w powiecie myślenickim. Oto ich stanowiska.

Jarosław Szlachetka, burmistrz Myślenic:
Dzisiaj priorytetem nas wszystkich jest walka z wirusem. Jeżeli sytuacja będzie się rozwijać to wybory prezydenckie na pewno zostaną przełożone. Jestem przekonany, że najbliższe dwa tygodnie będą decydujące. Na chwilę obecną w Urzędzie Miasta i Gminy Myślenice realizujemy działania określone w kalendarz wyborczym.

Tomasz Suś, burmistrz Dobczyc:
Obecnie zajmuję się tym co dzieje się wśród nas. To walka o zdrowie i życie ludzkie. Zapewne ludzie odpowiedzialni za kwestie wyborcze śledzą bieżącą sytuację. Analizując sytuację związaną z zainteresowaniem pracą w komisjach wyborczych mogę powiedzieć, że Ci którzy się zapisali sygnalizują o rezygnacji. To może być duży problem.

Artur Grabczyk, burmistrz Sułkowic (stanowisko przesłane do Delegatury Krajowego Biura Wyborczego)
W związku z panującą obecnie w naszym kraju sytuacją związaną z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 i wywoływanej nim choroby zakaźnej COVID-19 oraz wprowadzonymi odpowiednimi przepisami prawa, obostrzeniami uprzejmie informuję, iż już na dzień dzisiejszy występują trudności z organizacją na terenie Gminy Sułkowice wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. Obecnie dysponujemy zaledwie kilkoma zgłoszeniami członków obwodowych komisji.

W celu minimalizowania ryzyka i zapewnienia bezpieczeństwa zarówno mieszkańców jak
i pracowników Urząd Miejski w Sułkowicach pracuje w systemie wewnętrznym, co utrudnia wykonanie zadań wyborczych zgodnie z kalendarzem. Powyższe dotyczy sporządzenia spisu wyborców, doręczania bezpośrednio pakietów wyborczych do głosowania korespondencyjnego osobom niepełnosprawnym, czy też wydawania zaświadczeń do głosowania, które odbierane są osobiście. Dodatkowo osoby pełniące dotychczas funkcje operatorów informatycznych, czy osoby odpowiedzialne za przygotowanie lokali całkowicie wycofały się z obsługi nadchodzących wyborów w obawie o swoje oraz swoich bliskich życie i zdrowie. Biorąc pod uwagę wprowadzone obostrzenia bardzo utrudnione będzie również przeprowadzenie szkoleń dla członków komisji, nawet gdyby udało się wspomniane komisje skompletować.

Te wymienione powyżej jak i szereg innych trudności, jak choćby wysokość dotacji, która nie przewidywała zakupu środków indywidualnej ochrony osobistej czy też środków dezynfekcji powodują, poważne zagrożenie dla prawidłowego przygotowania wyborów.

Ile kosztują wybory?
Na przykładzie gminy Myślenice. Koszty organizacji wyborów do Sejmu i Senatu w ub. roku. - łącznie 141 724 zł, w tym 90 800 zł. na diety dla członków OKW. Środki pochodziły z dotacji budżetu państwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie