Wybory prezydenckie w USA: Trumpokalipsa w obozie Republikanów

Iian DeyZaktualizowano 
Kampania Donalda Trumpa ma najgorszy czas od chwili jej rozpoczęcia. Miliarder stworzył już tyle trudności, że wiele republikańskich osobistości odwraca się od niego i to na dobre.

Gafa za gafą. Zachowanie republikańskiego kandydata na prezydenta USA przeraża ważne osobistości partyjne. Zwolennicy ugrupowania rozważają podjęcie desperackich kroków.

W ubiegły piątek wieczorem Donald Trump wystąpił na wiecu w KI Convention Center w Green Bay w Wisconsin. Jednak od razu zauważono, że wśród uczestników spotkania brakuje jednej postaci.

Popularny gubernator tego niewielkiego rolniczego stanu Scott Walker, konkurent Trumpa na wczesnym etapie wyścigu o nominację, wykręcił się koniecznością odwiedzenia ofiar powodzi, do której doszło na północy Wisconsin.

To coś więcej niż tylko chwilowy afront. Kampania Trumpa przechodziła właśnie najgorszy tydzień od chwili jej rozpoczęcia. Zadziorny miliarder zdążył stworzyć sobie tyle problemów, że niektóre osobistości republikańskiego establishmentu już błagają go, by wycofał swoją kandydaturę.

Osoby dobrze poinformowane mówią o „Trumplozji” lub „Trumpokalipsie”. Wszystko to w kontekście pogłosek, że szef jego kampanii Paul Manafort - dołączył do niej w marcu, gdy przeżywała ona poprzedni dołek - traci cierpliwość.

Już przed wystąpieniem w Green Bay Trump miał za sobą burzliwy tydzień. Miliarder dążył do zmiany strategii. Uległ partyjnym naciskom, by wesprzeć reelekcję przewodniczącego Izby Reprezentantów kongresmana z Wisconsin Paula Ryana. A jeszcze na początku tygodnia pytany o poparcie mówił : nie jest go pewien.

Republikanie są w kropce, oficjalnie bowiem przyznali prezydencką nominację Trumpowi. Dziś chcą, by się wycofał

Ogłaszając chcąc nie chcąc swoje wsparcie dla popularnego w tym stanie polityka dał też do zrozumienia, iż odczytuje gotowy scenariusz. - Wyrażam poparcie i aprobatę dla naszego przewodniczącego Izby Reprezentantów - oświadczył Trump przy owacji zgromadzonych. - Jest dobrym człowiekiem i świetnym facetem. Możemy nie zgadzać w paru sprawach, ale w większości mamy takie same zdanie.

Tu Trump zamilkł na chwilę. Po jego twarzy przemknął uśmiech. Podniósł oba kciuki w górę. Następnie - znowu w zgodzie ze scenariuszem - wyraził poparcie dla senatora z Arizony Johna McCaina oraz [młodszej] senatorki Kelly Ayotte z New Hempshire. A jeszcze niedawno ciskał na nich gromy.

Za udzielenie mu wsparcia Ryan ze swej strony miał do zaofiarowania bardzo niewiele. Już w trakcie trwania wiecu w wypowiedzi dla lokalnej stacji radiowej otwarcie krytykował kandydata.

Podczas swojej kampanii Trump obrażał kobiety, wyborców latynoskich i niezliczonych amerykańskich sojuszników na całym świecie. Uchodziło mu to na sucho. W prawyborach kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa.

Jednak jego ostatnie nieustanne ataki na rodzinę nieżyjącego bohatera wojennego tym razem wróciły do niego jak bumerang. Szkoda dokonała się w ciągu pięciu dni, gdy kandydat powracał do tematu Khizra i Ghazali Khan - muzułmańskich rodziców kapitana armii USA, który zginął w Iraku. Oboje wystąpili na konwencji Demokratów. Trump sugerował, że matce zabitego żołnierza nie pozwolono zabrać głosu publicznie, bo jest muzułmanką.
Jesteśmy świadkami coraz bardziej dziwacznej awantury. Tymczasem sondaże wskazują na dającą poczucie komfortu 10-proc. przewagę Clinton. Ponadto zgarnia ona głosy w kluczowych dla wyniku wyborów „niezdecydowanych stanach”.

Trump utracił już chyba utracił kluczowe segmenty wyborców. Według sondażu Marist Institute for Public Opinion z ub. tygodnia w grupie wiekowej 18-29 lat miliarder znajduje się jako kandydat na czwartym miejscu. Przed nim jest zarówno kandydatka Zielonych Jill Stein jak i przedstawiciel Partii Libertariańskiej Gary Johnson.

Stosunki między kandydatem a republikańską machiną partyjną osiągnęły rekordowo najniższy poziom. Przewodniczący krajowego komitetu republikanów Reince Prebus oświadczył, że jest przygnębiony i bardzo zestresowany ciągle nieobliczalnym zachowaniem Trumpa.

Nie chodzi już o kłótnię o rodzinę Khan. Pojawiły się obawy w związku z jego wypowiedzią w kwestii broni nuklearnej. Kandydat pytał doradzającego mu w sprawach polityki zagranicznej eksperta, dlaczego USA nie mogą użyć tego typu broni.

Dodatkowo pogłębił swoje i tak trudne położenie wypraszając z sali podczas spotkania wyborczego w Wirginii matkę z płaczącym dzieckiem. Tymczasem jeden z dzienników opublikował zdjęcia jego żony Melanie pozującej w latach 90. pół nago dla jednego z magazynów

Jednym z polityków podnoszących wątpliwości i obawy w kwestii kampanii Trumpa jest były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich. W pewnym momencie był on nawet blisko mianowania na wiceprezydenta u boku kandydata. - W wyścigu chodzi o to, które z dwojga jest bardziej do zaakceptowania. Bo na razie - żadne z nich. Trump pomaga Clinton wygrać potwierdzając, że jest mniej akceptowalny niż ona - oświadczył Gingrich.

W Colorado Springs doszło niedawno do spotkanie 400 największych donatorów Partii Republikańskiej. Tylko niewielu dopytywało się gospodarza przemysłowca-miliardera Charlesa Kocha, dlaczego wciąż odmawia poparcia Trumpowi. Znacznie więcej osób było stanowczo przeciwnych wydawania na tę kampanię choćby grosza.

Te spotkanie na szczycie zaowocowało lawiną pomysłów na odsunięcie miliardera. Jeden z nich poległaby na odmowie poparcia go przez ważne osobistości. W takim wypadku on sam mógłby zrezygnować. - Uśmialiśmy się z tego do rozpuku i nie mogliśmy się nadziwić - mówi w odpowiedzi na te doniesienia jeden z dobrze poinformowanych członków sztabu kandydata.

Jednak przeciwnicy Trumpa pozostają nieugięci w przekonaniu, że jest jeszcze czas na znalezienia alternatywnego prezydenckiego lidera. - Pojawienie się takiego „awaryjnego” kandydata byłoby rzeczą bez precedensu. Nie mówiąc już o tym, jak w takim wypadku wyglądałaby sama rywalizacja. Ale mamy też bezprecedensowe okoliczności - mówi wpływowy dziennikarz i wydawca opiniotwórczego „The Weekly Standard” William Kristol.
Iskierka nadziei dla Trumpa pojawiła się, gdy oświadczył on, że poprzez Internet i dzięki kampanii z wykorzystaniem korespondencji seryjnej udało mu się zebrać więcej niż oczekiwał - tym samym jego fundusz na jej prowadzenie wzrósł do 80 mln dolarów.

Pieniądze wciąż jednak pozostają dla jego sztabu problemem. Źródła dobrze poinformowane twierdzą, że będzie ich miał „wystarczająco dużo”, by rywalizować w wyścigu, ale nigdy tyle, co Hillary Clinton. Była pierwsza dama już bombarduje wyborców „stanów niezdecydowanych” spotami telewizyjnymi i kampanią prowadzoną w mediach społecznościowych.

Wieloletni wyborcy Republikanów jak choćby szefowa giganta Hewlett-Packard Meg Whitman czy potentat w dziedzinie technologii Mark Cuban - właściciel klubu koszykarskiego Dallas Mavericks - już dołączyli do Team Hillary.

A oczekuje się dalszych transferów. Kampania Clinton w sposób zorganizowany kusi prominentnych republikanów, aby publicznie mówili o swoich obawach związanych z kandydatura Trumpa. W społeczności związanej z wywiadem bardzo liczą się obawy w kwestii jego stanowiska w stosunku do Rosji.

W ostatnich tygodniach Trump wychwalał Władimira Putina. Legitymizował aneksję Krymu i sugerował, że Ameryka niekoniecznie musi dotrzymać obietnic wobec sojuszników w NATO.

- W gwarze wywiadowczej powiedzielibyśmy, że Putin zwerbował Trumpa jako mimowolnego agenta Federacji Rosyjskiej - powiedział były wicedyrektor CIA Michael Morell.

Obawy w kwestii wojskowości sprawiają, że od Trumpa dystansuje się coraz więcej republikańskich polityków. Richard Hanna, kongresman z Nowego Jorku, jako pierwszy republikanin na stanowisku publicznym oświadczył wprost, że będzie głosować na Clinton.

Głosowanie na miliardera wykluczył też służący w Iraku i Afganistanie republikanin z Illinois Adam Kinzinger. - Jestem przede wszystkim Amerykaninem, dopiero po tym - republikaninem. [Trump] przekroczył tak wiele czerwonych linii, których jako przyszły główny dowódca czy nawet tylko kandydat na głównodowodzącego, przekraczać nie powinien - oświadczył Kinzinger. Nawet George W. Bush poczynił lekko zawoalowaną uwagę na temat Trumpa. Zaatakował jego politykę „izolacjonizmu”, „natywizmu” i ‘protekcjonizmu”.

Jednak sztab kandydata odrzuca tego typu komentarze jako atak wymyślony przez media, który nie odzwierciedla obaw wyborców ich kandydata.

- Doniesienia, że w szeregach kampanii Trumpa panuje bałagan czy zniechęcenie są fałszywe - stwierdził pracujący dla niej w pierwszych miesiącach weteran strategii kampanijnych Roger Stone.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory prezydenckie w USA: Trumpokalipsa w obozie Republikanów - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

...

45 Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki - Donald Trump!

m
max

Donaldzie ratuj nas Amerykanów i USA od islamistów i terrorystów.

G
Gość

Tak czy owak, 45. prezydentem USA pozostanie republikanin. I czemu już nie przeszkodzą: propagandowe manipulacje przeróżnych pisarczyków spoza obozu republikanów, amerykańskiego KODu, czy też i zaklęcia najlepszych Voodoo.

K
Kalina

Koniec przygód Hilaryki.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3