Wybory samorządowe. Wyniki wyborów to poważne ostrzeżenie dla PiS

Grzegorz Skowron
Grzegorz Skowron
Wyniki wyborów samorządowych komentuje dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Prawo i Sprawiedliwość dostało poważne ostrzeżenie - twierdzi.

Wybory samorządowe 2018 w województwie małopolskim: wyniki, frekwencja NA ŻYWO [WYNIKI WYBORÓW 2018]

Wyniki wyborów samorządowych 2018 w Małopolsce: Kraków, Nowy Sącz, Tarnów [WYNIKI WYBORÓW II TURA]

- Wyniki drugiej tury w dużych miastach zaskoczyły?

- Jeśli już to skalą wygranej kandydatów Koalicji Obywatelskiej. Okazało się bowiem, że antypisowska mobilizacja nie była tylko jednorazowa, nie przeminęła po pierwszej turze i to coś więcej, co może być dla PiS bardzo groźne w przyszłości. Widać to choćby po wynikach w Gdańsku, gdzie wokół obecnego prezydenta przecież było wiele wątpliwości, a mimo to zdecydowanie wygrał z kandydatem PiS. A przegrana Wojciecha Lubawskiego w Kielcach to dowód, że w dużych miastach tylko zbliżenie się do PiS może być bardzo niebezpieczne.

- Czy mamy podział na zdecydowanie antypisowskie miasta i pisowską Polskę powiatową?

- Ta przewaga PiS w powiatach wcale nie jest taka wielka. Wprawdzie partia rządząca w kraju wygrała wybory we wszystkich tych powiatach, w których wystawiła własne listy kandydatów, ale tylko w 12 procentach może rządzić samodzielnie, bo ma większość miejsc w radzie powiatu. To pokazuje, że nie można się cieszyć tylko z tego, że w wyborach uzyskuje się najlepszy wynik, bo przecież 35 procent jest równoznaczne z tym, że przeciwnicy stanowią 65 procent. I zjednoczenie się tych przeciwników prowadzi do tego, że mimo najlepszego wyniku rządzą inni.

- Czy taki rozkład głosów oznacza, że za rok, po wyborach parlamentarnych PiS straci władzę w kraju?

- Tego nie da się tak jednoznacznie ocenić. Nie wolno zapominać, że wybory do Sejmu rządzą się trochę innymi regułami niż wybory samorządowe. W tych pierwszych zdobycie 35 procent głosów może oznaczać, że zdobędzie się większość. To widać choćby po sejmikach - w kilku wygrana PiS wystarczyła do samodzielnej większości. Ale wyniki wyborów samorządowych to poważne ostrzeżenie dla partii rządzącej. To sygnał, że retoryka PiS nie przekonuje większości, za to mobilizuje przeciwników PiS. A do tego wynik Kukiz’15, jedynego ugrupowania, z którym PiS może stworzyć po wyborach koalicję, jest na tyle słaby, że za rok będą jeszcze większe kłopoty. I wygrana PiS może nie wystarczyć do utrzymania większości w Sejmie i stworzenia rządu.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Wybory samorządowe 2018. Cisza wyborcza - co oznacza?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lk

o ile nie wypełnią z cała uczciwoscia i odwaga, ktorej dotychczas im brak , pragnienia ich wyborcow- wreszcie ZAKAZU ZaBIJANIA DZIECI,-to przegraja wybory bo sami będą tym popierac tych , ktorzy nie przeciwdziałaja morderstwom

Dodaj ogłoszenie