Wybrałem Pekin...

BK
Łukasz Wawrzyczek, pięściarz z Oświęcimia jest w tej chwili jednym z kandydatów do startu w igrzyskach w Pekinie.

Łukasz Wawrzyczek:

   Jego najgroźniejszy dotychczas rywal w kategorii półśredniej Grzegorz Proksa wybrał ring zawodowy. Zdążył już nawet stoczyć dwie zwycięskie walki w Las Vegas. Na podobny krok przejścia na zawodowstwo zdecydowali się również niedawno Marek Wach i Aleksander Kuziemski. Coraz więcej młodych bokserów marzy o karierze Tomasza Adamka, który w ostatni weekend sięgnął po tytuł mistrza świata w wersji WBC w kategorii półciężkiej.
   - Jasne, że każdemu chyba pięściarzowi marzy się kariera na ringu zawodowym. Światła Las Vegas, wielki świat boksu zawodowego na pewno mocno kusi. Wielu polskich bokserów dostaje oferty ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec czy polskich stajni zawodowych. Przy mizerii na naszych krajowych ringach, są to bardzo intratne propozycje. Osobiście doszedłem do wniosku, że jeszcze powinienem powalczyć jako amator, bo drugim moim marzeniem jest start na igrzyskach olimpijskich w Pekinie - mówi Łukasz Wawrzyczek.
   21-letni bokser, wychowanek Iskry Brzezinka jest w tej objęty przygotowaniami centralnymi kadry olimpijskiej. W grupie jest 12 zawodników, którzy uczestniczą w zgrupowaniach, startują w barwach narodowych w turniejach międzynarodowych i co ważne dla nich otrzymują stypendium. Nie są to wielkie pieniądze, ale zawsze coś, szczególnie w sytuacji, gdy liga została zawieszona.
   - Zamiast ligi rozgrywane są turnieje Grand Prix. W pierwszym we Wrocławiu byłem 2, w następnym Poznaniu wygrałem. Łącznie odbędzie się 5 turniejów z tego cyklu. Na podstawie zdobytych punktów prowadzone są klasyfikacje drużynowa i indywidualna. Ta druga jest o tyle ważna, że zwycięzca całego Grand Prix ma zapewnione dalej stypendium olimpijskie. Póki co, po dwóch turniejach jestem pierwszy. Nie da się ukryć, że w lidze można było więcej zarobić. Tutaj tylko premię dostaje zwycięzca. Poza startami w Grand Prix byłem także na turnieju w Turcji. Teraz akurat mam trochę wolnego, bo trener kadry Ludwik Buczyński zabrał na Mistrzostwa Unii Europejskiej inną grupę. Wakacje spędzę jednak bardzo pracowicie - zaznacza bokser, który na krótko wpadł do Oświęcimia.
   Na co dzień bowiem mieszka, trenuje i studiuje w Poznaniu. W lipcu akurat czekają go kolejne trzy egzaminy. Tydzień później rozpocznie się pierwsze z sześciu zgrupowań kandydatów do startu w mistrzostwach świata, które odbędą się w październiku w Chinach, prawdopodobnie w Pekinie.
   - Powołanie ma otrzymać 5 zawodników, a oprócz tego pojedzie 2, którzy będą mieli sponsorów. Konkurencja zapowiada się ostra. Grupa wyłoniona zostanie na podstawie sparingów i wyników turniejów. Czekają nas między innymi walki z Rosjanami i Kubańczykami. To będzie bardzo gorące lato - dodaje 21-letni oświęcimianin.
   Zdaje sobie sprawę, że takie mogą być kolejne 3 lata do igrzysk w Pekinie. Wybrał jednak olimpijski start i temu wszystko podporządkował. Czas ma jeszcze jedynie dla swojej dziewczyny...
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie