Wybudowali Mur Berliński

Redakcja
Takie "obrazki" można było w Niepołomicach w ostatnich dniach na każdym kroku Fot. Jolanta Białek
Takie "obrazki" można było w Niepołomicach w ostatnich dniach na każdym kroku Fot. Jolanta Białek
- Tato ja się boję! Chodźmy stąd! Jak cię zastrzelą to nie będzie moja wina! i: - O żołnierz! Mamo patrz - i tam też, i tam... O, a ci jadą na motorach! Idziemy do nich, szybko! Takie rozmowy można było w Niepołomicach w ostatnich trzech dniach usłyszeć niemal na każdym kroku. w miniony weekend podkrakowskie miasto zaludniali: ułani, powstańcy warszawscy, żołnierze napoleońscy, huzarzy i żołnierze z wielu innych epok. Po ulicach przechadzały się też szlachcianki i damy dworu w towarzystwie rycerzy, a po zamkowym dziedzińcu biegali niezliczeni paziowie. z obozów wojskowych rozlegał się huk moździerzy i armat oraz serie z karabinów maszynowych. Na zamkowym parkurze oglądano rekonstrukcje: bitwy pod Grunwaldem oraz zmagania wojsk napoleońskich i żołnierzy w Afganistanie oraz wiele innych widowiskowych walk.

Takie "obrazki" można było w Niepołomicach w ostatnich dniach na każdym kroku Fot. Jolanta Białek

NIEPOŁOMICE. Powąchać prochu mógł każdy. "Pola Chwały 2010" odwiedziły tysiące osób

Podczas jubileuszowej - już piątej - edycji Otwartych Spotkań Wargamingowych będących największą tego typu imprezą nie tylko w Polsce, ale i Europie Wschodniej, historii można było "dotknąć" na wiele sposobów. - w tym roku przyjechało ponad 30 grup rekonstrukcyjnych pokazujących historię wojskowości od starożytności, po współczesność. Jest między innymi rekonstrukcja muru berlińskiego, z przejściem granicznym i szczekaczką oraz innymi elementami właściwymi dla tego epizodu historii. Są żołnierze z wojny wietnamskiej - mówił niepołomiczanin Robert Kowalski, pomysłodawca i główny organizator imprezy.

W piwnicach i na parterze Zamku Królewskiego rozgrywano bitwy o Monte Cassino, Normandię, Dzikie Pola, Wiedeń... Zamkowe pomieszczenia stały się enklawą nie tylko dla zainteresowanych "żołnierskimi" grami planszowymi i wojennymi zmaganiami prowadzonymi na stołach plastycznych, ale i modelarstwem historycznym. Na tegoroczne międzynarodowe zawody w tej dziedzinie zgłoszono ponad 300 prac. - Zainteresowanie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania! - twierdził szef "Pól Chwały 2010". Impreza ta odbywa się w Niepołomicach od 2006 roku, nieodmiennie pod hasłem "Historia jako zabawa, historia jako pasja".

W obozach wojskowych mierzono zbroje, sprawdzano umiejętności wywijania szablą, strzelano z muszkietów, łuków i kusz, sekundowano przy pojedynkach, degustowano potrawy staropolskiej kuchni... Posmakować historii i "powąchać prochu" mógł każdy. Ponieważ na "Pola Chwały" przybywają najczęściej całe rodziny, organizatorzy imprezy postanowili atrakcyjnie zagospodarować czas także dzieciom. Tak więc najmłodszych zaproszono do Kącika Pazia, a młodzież do pobierania nauk w Szkole Rycerskiej bądź Szkole Dam Dworu.

Podczas "Pól Chwały 2009" każdy mógł zostać, kim pragnął, bowiem na dziedzińcu zamku działała wypożyczalnia strojów historycznych, a na kupieckich kramach można było nabyć m.in. miecze, topory, łuki, biżuterię, gliniane naczynia, wojskowe mapy itp. Na porządku dziennym były prezentacje różnego rodzaju broni, wykłady historyków wojskowości oraz pokazy dawanych rzemiosł m.in. tkactwa i bednarstwa. w trzydniowej imprezie uczestniczyły tysiące osób. Na konwent miłośników historii, militariów, gier planszowych i modelarstwa historycznego przybyli mieszkańcy Niepołomic, powiatu wielickiego, Krakowa i całej Polski, a także goście m.in. z Czech i Niemiec.

"Pola Chwały" wpisały się już na stałe do kalendarza niepołomickich imprez. Jakie były początki tego projektu? - Przed kilku laty Niepołomice stały się miejscem spotkań grupy osób zainteresowanych wargamingiem, pochodzących z całej Polski i Europy, a zajmujących się także grami planszowymi lub rekonstrukcją historyczną. Pomyśleliśmy, że warto te historyczne pasje zaprezentować szerszej publiczności. Oczywistym jest, że wybór padł na niepołomicki zamek, bo trudno o lepszą scenerię dla takiej imprezy - opowiada Robert Kowalski.
Jolanta Białek

wielicki@dziennik.krakow.pl

O "Polach Chwały 2010", których patronem medialnym był m.in. "Dziennik Polski" napiszemy także w sobotnim "Tygodniku Wielickim".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie