Wygrać z lękiem

Redakcja
Udostępnij:
- Czy zawsze, gdy sportowcowi przydarza się taki upadek jak ten Adama Małysza na skoczni w Park City, potrzebna jest pomoc psychologa? - pytam Marzannę Herzig, psychologa sportu z Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie.

- Takie zadanie stoi przed sportowcem, który w czasie startu przeżył wypadek - mówi psycholog MARZANNA HERZIG

   - Nie zawsze. Kiedy zawodnik jest rutynowany, ma bogate doświadczenie startowe i świadomość, że jego dyscyplina sportu niesie ryzyko podobnych urazów, psycholog nie musi się przydać. Zdarza się, że zawodnik na zdroworozsądkowej drodze przyjmuje, że wypadek to przeszłość, zaleczona rehabilitacją ciała i treningami.
   - Jak rozpoznać, że sportowcowi po wypadku potrzebna jest jednak pomoc specjalisty?
   - Wskazuje na to zestaw zachowań lękowych. Jest ich wiele, na przykład rozbiegane oczy, lękliwość w głosie, obserwowane w dłuższym czasie, nie zaraz po wypadku, bo wtedy takie reakcje są naturalne. Najważniejszych wskaźników dostarcza rozmowa z zawodnikiem.
   - Zdarza się, że psycholog widzi potrzebę interwencji, a sportowiec upiera się, że nie jest konieczna.
   - W takich przypadkach w grę wchodzi duma sportowca, chce pokazać, że jest twardy, że wypadek go nie dotknął, próbuje zablokować lęk. To nie uzdrawia sytuacji, ten lęk będzie widoczny w technice wykonywania ruchów, w niepotrzebnej asekuracji przy zwykłych czynnościach.
   - Jak pracuje się z zawodnikiem po wypadku?
   - Stosuje się specjalistyczne techniki dotyczące tzw. odczulania, czyli przybliżenia zawodnika, który odczuwa lęk po wypadku do obiektu, który go wywołuje. Chodzi w nich o to, by przeżyć jeszcze raz emocje związane z wypadkiem, ale w__bezpiecznej sytuacji. W stanie relaksacji można na przykład dokonać wizualizacji wydarzeń z wypadku, czyli wyobrazić je sobie, łącząc to wyobrażenie z pozytywnymi reakcjami.
   - A jeśli zawodnik chce po prostu zapomnieć o wszystkim?
   - Jeśli jest w nim lęk, to musi dojść do wyczyszczenia emocjonalnego tego zdarzenia. Nie ma możliwości, by ten lęk nie wrócił i to zazwyczaj w najmniej właściwym momencie. Nie warto stosować tu metody "pana domu po zawale serca", kiedy cała rodzina chodzi obok niego na palcach i nie wymienia nawet słowa "serce". Wokół byłego już chorego tworzy się wtedy atmosfera napięcia, wszyscy wiedzą o sprawie, ale każdy milczy. Rozmowa jest w tej sytuacji jedną z metod pomocy psychologicznej, także w pracy ze sportowcami. Główny nacisk trzeba w niej kłaść na to, że wypadek należy do przeszłości, ale się przytrafił, wywołał określone emocje. Zdarza się, że ktoś nie chce na ten temat rozmawiać. Od trenera, psychologa taka sytuacji wymaga dużej wrażliwości, dyskretnie obserwuje się wtedy zawodnika i podpowiada ćwiczenia, które rzeczywiście pozwalają zapomnieć. Jedną z metod w procesie zdrowienia jest powrót do startów - od tych łatwiejszych, w których są mniejsze wymagania do coraz poważniejszych, tak by zawodnik stopniowo odzyskiwał pewność siebie. Te pierwsze to mogą być nawet sprawdziany na treningach.
   - Ile może trwać taki powrót do normalności? Czy nie lepiej szybko wrócić do startów?
   - Nie wolno wrzucać od razu zawodnika na głęboką wodę, czyli zmuszać go do startu, wmawiając mu, że nie ma czego i nie może się bać. Ma prawo do lęku, po tym, co przeżył, a przy pomocy trenera i psychologa może sobie z nim poradzić. Ile to potrwa zależy od doświadczenia zawodnika, rodzaju kontuzji, zaufania do trenera, odporności psychicznej. W sportach związanych z ryzykiem uszkodzeń ciała, takich jak rajdy samochodowe, skoki narciarskie, narciarstwo zjazdowe, zawodnicy są przygotowywani przez współpracujących z nimi__specjalistów do radzenia sobie z sytuacją kontuzji. Ta umiejętność przydaje się po wypadku i może skrócić czas powrotu do normalnych startów.
Rozmawiała:
MAŁGORZATA SYRDA-ŚLIWA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie