Wymarzone własne lokum

Redakcja
Główną przyczyną tego stanu jest czysta kalkulacja: duże mieszkania, powyżej 80 metrów, pojawiają się na rynku rzadko, zaś ich ceny przekraczają sto tysięcy złotych. Jeśli jest to mieszkanie "pod klucz" w nowym bloku, jego cena może dojść do 200 tys. Za takie pieniądze można już wybudować nieduży domek, zwłaszcza że sporo mieszkańców naszej części regionu posiada działki, a jeśli nawet nie - to może je stosunkowo niedrogo kupić. W okolicach Chrzanowa 10-arową parcelę można nabyć już za kilkanaście tysięcy zł, podobnie na przedmieściach Oświęcimia czy Olkusza. Naprawdę ładne działki w pobliżu miast "chodzą" po 25-35 tys. zł. Nie jest to przesadnie dużo, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że przysłowiowy domek z ogródkiem zaspokaja nie tylko pragnienie własnego mieszkania, ale i gospodarzenia, i wypoczywania na swoim z dala od zgiełku.

(AB)

 Mieszkanie w bloku czy domek? Stare budownictwo czy nowe? Takie pytania zadają sobie najczęściej ci, którzy muszą uzbierać wystarczająco dużo pieniędzy, by myśleć o zmianie lokum. Okazuje się, że w zachodniej Małopolsce i na Podbeskidziu ludzie znacznie częściej niż w stolicy regionu wybierają nieduże domki, natomiast budownictwo wielorodzinne, niegdyś dominujące w miastach, przeżywa kryzys.
 W latach dziewięćdziesiątych pojawiło się w miastach i na przedmieściach więcej gruntów pod budownictwo jednorodzinne. Stało się tak m.in. za sprawą zmian w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Np. w Oświęcimiu zarzucono pomysł stworzenia obwodnicy w poprzek prywatnych działek uprawnych na Zasolu. Wcześniej przez kilkadziesiąt lat blokowano "pod drogę" wiele hektarów. Teraz uwolniono je dla budownictwa jednorodzinnego. Inna sprawa, że - mimo iż jest to centrum miasta - działki nie są uzbrojone: nie ma wody ani kanalizacji. Całą sieć inwestorzy budują za własne pieniądze, co podnosi koszty. Budujący twierdzą jednak, że warto, bo okolica jest cicha i piękna.
 Pęd do budowy domków jednorodzinnych, wśród których dominują nieduże, o powierzchni ok. 150 metrów, wzmaga jeszcze fakt, że budownictwo wielorodzinne kojarzy się Polakom z tandetnie wykonaną wielką płytą. Wprawdzie obecnie domy wielorodzinne stawiane są według najnowocześniejszych technologii, ale w takim wypadku koszty są dość znaczne: jeśli budynek nie powstaje w systemie Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS), lecz budowany jest przez developera, cena metra kwadratowego jest zawsze wyższa niż w przypadku domku stawianego systemem półgospodarczym. Oczywiście ta ostatnia metoda ma swoje wady: trzeba poświęcić sporo czasu, osobiście zorganizować całą inwestycję, a następnie dobrze pilnować budowy. Poza tym - wielu ludzi w bloku po prostu czuje się bezpieczniej. Ale o tym w piątek.

 Marzeniem każdego jest własne mieszkanie czy mały (lub większy) domek z ogródkiem. Stworzyliśmy więc stałą kolumnę - w środy i piątki. Poświęcamy ją w całości rynkowi nieruchomości i budownictwa mieszkaniowego w zachodniej Małopolsce i na Podbeskidziu. Staramy się pomagać Czytelnikom w znalezieniu własnego mieszkania. Zapraszamy też ogłoszeniodawców - tych dużych i tych drobnych, którzy chcą sprzedać, kupić lub zamienić nieruchomość.

Tłumy w lokalach, sypią się kary

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie