Wymuszenie czy dług

LIZ
Libiążanin poinformował o zdarzeniu chrzanowską policję. Twierdził, że sprawcy, używając gróźb uszkodzenia ciała, żądali od niego zwrotu 30 tys. jako zaległej należności, w związku z prowadzoną przez niego sprzedażą materiałów budowlanych. Sam zapewnia, że nie ma żadnych zobowiązań finansowych. Mężczyźni zaproponowali spotkanie na parkingu w pobliżu Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Po zatrzymaniu przez policję twierdzili, że chcieli tylko porozmawiać o długu, jaki ma wobec nich właściciel firmy. Po tych wyjaśnieniach zostali zwolnieni do domu. Na razie nie postawiono im zarzutów. Wyjaśnieniem sprawy, ze względu na to, że do zdarzenia doszło na terenie gminy Chełmek, zajmą się oświęcimska prokuratura i tametjsza komenda policji.

   Oświęcimska prokuratura i policja wyjaśnią, czy na ich terenie próbowano groźbami wymusić pieniądze od właściciela jednej z firm w Chełmku. Były właściciel firmy zgłosił na policję, że nieznani mu mężczyźni żądają od niego zwrotu 30 tys. długu, o którym on nic nie wie. Zatrzymani twierdzą z kolei, że mieszkaniec Libiąża jest im winien pieniądze.
(LIZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie