Wynikiem zaskoczyła nawet siebie

Redakcja
Znakomity występ w biegu na 30 km stylem klasycznym zanotowała Kornelia Marek. Była 11., pokonała wiele świetnych biegaczek m.in. Włoszkę Longę, Finkę Kuitunen, Niemkę Boehler.

Rozmowa z KORNELIĄ MAREK

Gratuluję świetnego wyniku. Jak Pani wytrzymała tempo do końca?

- Nie wiem, ręce mi już odpadają, są tak ciężkie, jakby ważyły o 50 kilogramów więcej.

Liczyła Pani na tak dobry wynik?

- Nie, chciałam wejść do "trzydziestki", wydawało się to dla mnie maksimum. Rano nie czułam się za dobrze, obudziłam się o godzinie 3 w nocy, do rana nie mogłam spać. Poszłam rano pobiegać. Wystartowałam. Miałam znakomicie posmarowane narty, za co dziękuję trenerowi Wiesławie Cempie i serwismenom.

Jak Pani biegła w czołówce, to rosła wiara w dobry wynik?

- Byłam zdziwiona, że rywalki tak wolno biegną. Nie odpadałam na trasie i nie wiedziałam, co mam robić. Narty same jechały, nie musiałam pracować. Nasi serwismeni, którzy podawali picie Justynie, jak zobaczyli, że jestem w czubie, to wołali: - Kola, szybko, dawaj! Byli zdziwieni. Ja też.

To był Pani najlepszy bieg w życiu?

- Na pewno tak! Teraz mam większą motywację, przed nami mistrzostwa świata w Oslo, za cztery lata kolejne igrzyska w Soczi. Trzeba trenować, trenować i jeszcze raz trenować.

Rozmawiał

Andrzej Stanowski,

Whistler

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie