Wypoczynek pod wodą

ADOM
W Myślenickim Stowarzyszeniu Pływackim "Aquarius" doba zaczyna się bardzo wcześnie, dla niektórych z tej sekcji wręcz o zbójeckiej porze. Gdy Leon Wątor, trener porannej mniej więcej 15-osobowej grupy, zostaje na nocleg w stolicy powiatu, musi wstawać o godzinie 5 rano. Ale gdy zakotwiczy w nowohuckim porcie, na os. Bohaterów Września, to wstawanie odbywa się w porze peerelowskich mleczarzy - o godzinę wcześniej.

- Uwielbiam nurkować - mówi Leon Wątor. Jego rekord to 43 metry.

W Myślenickim Stowarzyszeniu Pływackim "Aquarius" doba zaczyna się bardzo wcześnie, dla niektórych z tej sekcji wręcz o zbójeckiej porze. Gdy Leon Wątor, trener porannej mniej więcej 15-osobowej grupy, zostaje na nocleg w stolicy powiatu, musi wstawać o godzinie 5 rano. Ale gdy zakotwiczy w nowohuckim porcie, na os. Bohaterów Września, to wstawanie odbywa się w porze peerelowskich mleczarzy - o godzinę wcześniej.

   - Trening w porze porannych zórz ma swoje zalety - _śmieje się Wątor. - Młodzież wchodzi w reżim systematycznych treningów, ćwicząc na basenie pięć razy w tygodniu, a ja mam dzięki temu inny rytm dnia i chodzę spać niemal z kurami.
   Trener pływania zatrudniony w myślenickim klubie pod Plebańską Górą nie potrafi bezczynnie usiedzieć w myślenickim domu, w którym dzięki żonie Magdzie z Myślenic jego kolekcja żyraf drewnianych, pluszowych, szklanych rokrocznie - ma ich teraz 80 - powiększa się. Siedzenie w bamboszach odkłada na starcze lata, a teraz, póki mu zdrowie dopisuje, a i sił starcza, widać go nie tylko na basenie. Jednak, jak mówi, jego największym żywiołem jest woda. Nie tylko więc pływanie, w którym odnosił pewne sukcesy, pływając do czasu matury jako uczeń krakowskiego Liceum Mistrzostwa Sportowego w barwach MKS Jordan, ale i nurkowanie oraz ratownictwo wodne czy rafting na kajakach na torze w Wietrznicach w Zabrzeżu.
   Wychowanek trenera Mariana Tomanika w pływaniu oprócz wielu medali mistrzostw Krakowa na 100 i 200 m w "grzbiecie" oraz w kraulu na 400, 1500 m, był także brązowym medalistą MP SZS na 100 m st. grzbietowym. Miłość do pływania zaowocowała w kwietniu ubiegłego roku, kiedy jako nie stowarzyszony zawodnik w MP Masters w Raciborzu wywalczył złoty medal na 400 m kraulem.
   Więcej sukcesów i to medalowych ma Leon Wątor w innej nietypowej dyscyplinie sportowej. W latach 1990-91 jako reprezentant krakowskiej Ligi Obrony Kraju dwukrotnie zdobywał tytuły mistrza kraju... w wieloboju morskim, na który składało się pływanie na 200 m, bieg crossowy na 1,5 km oraz strzelanie z 50 m. Bez medali natomiast, ale za to w pierwszej ósemce, powracał z innych mistrzostw w pływaniu szybkim, podczas których zawodnicy pływali z płetwą jak u ryby.
   Leon Wątor, z wykształcenia technik elektroradiologii, studiujący obecnie zaocznie w krakowskiej w AWF, w przyszłym roku zdobędzie uprawnienia trenera II klasy w pływaniu. W 2000 roku został instruktorem ratownictwa. A do tego dodać trzeba uprawnienia płetwonurka PADI DM, które zdobył dwa lata temu. Należy ponadto do jednostki ratownictwa wodnego OSP w Zabierzowie Bocheńskim, do jej sekcji nurkowej. - _Uwielbiam na przykład nurkowanie, bo pod wodą, powiem to przekornie, po prostu wypoczywam
- tłumaczy trener młodzieży "Aquariusa". - To jest taka ucieczka przed ludźmi, którzy nieraz potrafią zanudzić. Nurkuję od pięciu lat, a mój rekord głębokości wynosi 43 m, osiągnąłem go na jeziorze Lubie na Pojezierzu Drawskim. Poza wodą lubię również wspinaczkę skałkową, najczęściej wspinam się w Dolinie Bolechowickiej, ale tam dwa lata temu złamałem nogę, jakiś więc uraz pozostał, woda jest dla mnie wielokrotnie ukojeniem, ale w nurkowaniu lepiej nie popisywać się brawurą. Woda potrafi poza przyjemnością również ukarać głupiego śmiałka.
   Trenujący młodzież z Myślenic i Dobczyc w "Aquariusie" Leon Wątor cieszy się, że dystans dzielący jego podopiecznych do pływackiej czołówki krajowej w ciągu roku znacznie zmalał. Jak sam mówi, wierzy głęboko, że któregoś dnia trafi mu się talent na miarę Kizierowskiego czy nawet Jędrzejczak, chociaż zanim to nastąpi, dużo jeszcze wody w Rabie upłynie. Najważniejsze, że sporo młodzieży wiąże swoją przyszłość sportową właśnie z pływaniem.
Tekst i fot.: (ADOM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie