Wysokie kary dla nieuczciwych taksówkarzy

Redakcja
KARY. Osiem wyroków zapadło w ostatnim czasie w sądach w związku ze skargami na nieuczciwych taksówkarzy, głównie za zawyżanie rachunków za przejazd. Skarży się jednak i taksówkarz, choć z uwagi na powód skargi sam może zostać ukarany.

- W krakowskich sądach rejonowych znalazły swój finał nieprawidłowości stwierdzone podczas kontroli (przejazdy taksówkami incognito), które przeprowadzili w listopadzie i grudniu pracownicy Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców Urzędu Miasta - podaje Wiesław Szanduła, główny specjalista w Wydziale Ewidencji Pojazdów i Kierowców UM. Zapadło już osiem wyroków.

Jeden z taksówkarzy ma zapłacić 2 tysiące złotych grzywny (i jeszcze 270 zł opłat sądowych). Ukarano go za to, że "zażądał i pobrał opłatę o 63 zł wyższą od obowiązujących maksymalnych cen urzędowych" - zamiast 16 - 79 złotych. Ten sam taksówkarz (za każdym razem jechał z ul. Lubicz, u zbiegu z ul. Radziwiłłowską) ma też zapłacić 1500 zł (i jeszcze 200 zł), gdyż innego dnia nie miał w pojeździe cennika. Jego koledze, czatującemu na pasażerów, w tym samym miejscu, wymierzono taką samą grzywnę za to, że naciągnął pasażera na 49 złotych.

- Dwa z wyroków obejmują po dwa przypadki zawyżenia należności, stwierdzone w krótkim odstępie czasu (5 dni). Na uwagę zasługuje fakt, że wszystkie wyroki wydano w trybie szczególnym, tj. w postępowaniu nakazowym, w którym orzekanie może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości - dodaje Wiesław Szanduła. Dwóch ze skazanych taksówkarzy już raz popełniło takie wykroczenia (jeden - w 2007 r., drugi - w październiku 2009 r.), za które zostali skazani prawomocnym wyrokami sądowymi, a ponadto otrzymali urzędowe, pisemne ostrzeżenia za "rażące naruszenie warunków wykonywania działalności objętej licencją", z pouczeniem, że w przypadku ponownego stwierdzenia naruszenia tych przepisów zostanie wszczęte postępowanie administracyjne dotyczące cofnięcia licencji; ponieważ udzielone wcześniej ostrzeżenia i orzeczone przez sądy kary grzywny okazały się nieskuteczne, zostały właśnie wszczęte takie postępowania.

Przed sądem toczy się jednak jeszcze sprawa, w której oskarżonym, przez taksówkarza, jest pasażer.

Oskarżycielem jest członek tzw. bandy trojga - taksówkarz z ul. Lubicz (niedawno ukarany), który wytoczył powództwo cywilne o zapłatę za kurs taksówką wykonany już w okresie obowiązywania uchwały o maksymalnych cenach. Pasażer nie zapłacił żądanej należności (162 zł za około 2 kilometry!), ale podpisał wymuszone przez taksówkarza poświadczenie o zadłużeniu, które jednak następnie pisemnie wypowiedział i wpłacił tyle ile się należy - według cennika. Bulwersująca, czy raczej śmieszna, jest kwota odsetek żądanych w pozwie (50 procent za każdy dzień zwłoki), która na dzień rozprawy wynosić będzie ponad 14 tysięcy złotych. Nie dość, że taksówkarz próbował oszukać pasażera w rachunku, to jeszcze żąda równie nieprawnych odsetek. Być może więc sam zostanie za to ukarany.

(J.ŚW)

jswies@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie