Z bankiem też można wygrać

Z bankiem też można wygrać

Grzegorz Skowron

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

©Fot. Piotr Krzyżanowski

Finanse. Tomasz Wertz wygrał proces z bankiem Millennium. Sąd nakazał zwrot ok. 17 tys. zł, które pobrano jako ubezpieczenie od zbyt niskiego wkładu własnego do kredytu we frankach.

©Fot. Piotr Krzyżanowski

- To prawdopodobnie pierwsza tego typu sprawa w Polsce, w której ujawniono najbardziej poufne dokumenty banku. Znajomość mechanizmu, który został przez niego stworzony, pozwala skuteczniej prowadzić spory dotyczące kredytów we frankach - mówi prawnik Wojciech Rudzki z Kancelarii Eliasz - Suliński w Krakowie.

CZYTAJ TAKŻE: Niewielu frankowiczów skorzysta z ustawy

Wyrok nie jest prawomocny, bank Millenium najprawdopodobniej odwoła się od niego.

Tomasz Wertz, krakowski muzyk, zapragnął kilka lat temu niezależności. Zaciągnął kredyt we frankach szwajcarskich na zakup mieszkania w Zielonkach. - Zamiast niezależności czekało mnie niewolnictwo - opowiada dziś, gdy wartość jego pierwotnego kredytu wzrosła z 365 tys. zł do ok. 600 tys. zł. - A przecież 100 tys. już bankowi oddałem - podkreśla.

Na proces z bankiem zdecydował się, gdy trzeci raz zażądano od niego ubezpieczenia od zbyt niskiego wkładu kredytowego. Za pierwszym razem zapłacił za 3 lata ok. 2,5 tys. zł. Ubezpieczenie miało nie stanowić dużego obciążenia, ale gdy wzrósł kursu franka, wzrosła też wartość kredytu, a tym samym zmalał wkład własny. Bank zażądał drugiej zapłaty, tym razem już ok. 7 tys. zł. Gdy sytuacja powtórzyła się po raz trzeci (chodziło o prawie 8 tys. zł), postanowił walczyć w sądzie.

Już wcześniej korespondował z bankiem, prosząc o wyjaśnienie, za co tak naprawdę płaci.

- Otrzymywałem wymijające odpowiedzi, nie dostałem żadnych dokumentów, informowano mnie tylko, że skoro tak jest w umowie, muszę płacić, a oprócz tego bank zasłaniał się tajemnicą bankową - mówi z goryczą.

- Bank nie przedstawiał dokumentów nawet po wezwaniu sądu - dodaje mecenas Rudzki. - Dopiero za trzecim razem sąd uzyskał żądane dokumenty i okazało się, że tak naprawdę ubezpieczenie drastycznie pogarszało sytuację naszego klienta w razie jakichkolwiek problemów ze spłatą kredytu - podkreśla.

W trakcie zeznań pracowników okazywało się, że nawet oni sami nie wiedzą, co oferowali kredytobiorcom, a pobierane od nich pieniądze na ubezpieczenie albo nie trafiały do firmy ubezpieczeniowej, albo wpłacano tylko ich część. Padały nawet stwierdzenia, że to ubezpieczenie traktowano jako kolejną opłatę bankową.

- Najnormalniej w świecie czułem się oszukany - mówi Tomasz Wertz. Nie ukrywa, że wyrok, który zapadł w jego sprawie, przywrócił mu wiarę w polski system sprawiedliwości. Nie liczy jednak na ustawę w sprawie pomocy dla frankowiczów, bo uważa, że cały ciężar naprawy sytuacji powinien spaść na banki, a nie tych, którzy mają kłopoty ze spłatą kredytów.

- W szumie wokół kredytów we frankach skupiamy się na jego wahaniach kursowych, natomiast praktycznie każda umowa jest pełna podobnych problemów jak ubezpieczenie od zbyt niskiego wkładu własnego - przekonuje Wojciech Rudzki.
Przyznaje, że w kancelarii, w której pracuje, jest kilka spraw o nienależne pobranie takiego ubezpieczenia, które przy dużych kredytach (rzędu 1 mln zł) wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Komentarze (27)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Walka z Getin Bankiem

Marzena (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jesteśmy na etapie składania pozwu. Mamy kredyt indeksowany frankiem w Getin Banku. Oszustwo jakich mało, ale zależało nam bardzo na wybudowaniu domu (problemy z teściami). Doradca zapewniał, że...rozwiń całość

Jesteśmy na etapie składania pozwu. Mamy kredyt indeksowany frankiem w Getin Banku. Oszustwo jakich mało, ale zależało nam bardzo na wybudowaniu domu (problemy z teściami). Doradca zapewniał, że frank to najstabilniejsza waluta na rynku. No i masz. Z 200 tysięcy 400 do spłaty. Znajoma poleciła nam dobrego Adwokata Pawła Dłócioka. Wprawdzie do Zabrza (jesteśmy z Żywca) mamy spory kawałek, ale jej wygrał sprawę o opłaty manipulacyjne w Skandii, więc zdecydowaliśmy się. Zrobił na nas na prawdę świetne wrażenie, a pozew przygotował jak to się u nas mówi "po byku". Teraz wallczymy. Dziękujemy Mecenasowi Dłóciokowi za podjęcie się naszej sprawy. Jesteśmy dobrej myśli.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Razem przeciwko bankom

Kancelaria (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Osoby zainteresowane bezpłatną konsultacją prawną dotyczącą niedozwolonych klauzul umownych zawartych w umowach kredytów we CHF, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią GLOBAL z siedzibą we Wrocławiu –...rozwiń całość

Osoby zainteresowane bezpłatną konsultacją prawną dotyczącą niedozwolonych klauzul umownych zawartych w umowach kredytów we CHF, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią GLOBAL z siedzibą we Wrocławiu – www.kancelaria-global.plzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pozew grupowy multibank

Przemo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

mnie też wyciulali z CHF, okłamywali, że tylko w ten sposób spełniam zdolność kredytową (na tamten moment miałem zdolność też na pln ale mnie oszukali po prostu) dołączyłem do grupy przeciw...rozwiń całość

mnie też wyciulali z CHF, okłamywali, że tylko w ten sposób spełniam zdolność kredytową (na tamten moment miałem zdolność też na pln ale mnie oszukali po prostu) dołączyłem do grupy przeciw Multibank, jeżeli chcecie dołączyć to tu można się pytać czy umowa pozwala na dołączenie i o co walczymy są jeszcze wolne miejsca
p.lesiak@kancelaria-lex.orgzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
SKOWRONSKA

WACEK (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

TA BABE BANKSTERA OD USTAWY OBEDRZEMY ZE SKORY I WYRZUCIMY W WYBORACH NA SMIETNIK

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Banko

Bankier (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Ile razy bank zarabia na mieszkaniu?
1. Kiedy bierzesz kredyt spłacić musisz koszt kredytu czyli jest to kwota różnicy pomiędzy tym co pożyczyłeś a musisz oddać.
2. Tak samo deweloper jeśli wziął...rozwiń całość

Ile razy bank zarabia na mieszkaniu?
1. Kiedy bierzesz kredyt spłacić musisz koszt kredytu czyli jest to kwota różnicy pomiędzy tym co pożyczyłeś a musisz oddać.
2. Tak samo deweloper jeśli wziął kredyt również musi spłacić jego koszty tylko w tym wypadku wlicza to w cenę mieszkania.
3. Państwo które dokłada obywatelom do mieszkań najczęściej pożycza pieniądze (zadłużenie) które potem odbiera w daninach publicznych.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
stąd ten kosmiczyny dług - z odsetek

karol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

stąd przecież się bierze ten kosmiczny dług, z odsetek od nieistniejących (bo kreowanych z "thin air" w momencie udzielenia kredytu) pieniędzy - dług jest obecnie kilkunastokrotnie wyższy niż PKB...rozwiń całość

stąd przecież się bierze ten kosmiczny dług, z odsetek od nieistniejących (bo kreowanych z "thin air" w momencie udzielenia kredytu) pieniędzy - dług jest obecnie kilkunastokrotnie wyższy niż PKB całej kuli ziemskiej :) jak to ktoś ładnie ujął: "to komu k...w my te pieniądze wisimy? wenus???" zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kredyty w CHF

Kancelaria Lex (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 4

Rząd doskonale rozumie w co wpakowani zostali Klienci z kredytami we franku. A wpis w rejestrze klauzul niedozwolonych ws. klauzul przeliczeniowych Millenium Banku pokazuje, że sądy przy dobrze...rozwiń całość

Rząd doskonale rozumie w co wpakowani zostali Klienci z kredytami we franku. A wpis w rejestrze klauzul niedozwolonych ws. klauzul przeliczeniowych Millenium Banku pokazuje, że sądy przy dobrze skonstruowanym pozwie będą opowiadać się po stronie Klientów. Prowadzimy nabór do grup ws. pozwu zbiorowego o "odfrankowanie". Jeśli mają Państwo taką "toksyczną" umowę, zapraszam do kontaktu celem darmowej analizy. i.suchodolski@kancelaria-lex.org , 533-036-202zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Z bankiem też można wygrać.

Rozalia (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

Jak widzę tego typu zachęty to dreszcz mnie przeszywa. Jedna z Kancelarii poza naturalnie darmową wyceną,zażądała następnie opłat od wszystkich członków grupy.Podjęta próba ugody naturalnie spełzła...rozwiń całość

Jak widzę tego typu zachęty to dreszcz mnie przeszywa. Jedna z Kancelarii poza naturalnie darmową wyceną,zażądała następnie opłat od wszystkich członków grupy.Podjęta próba ugody naturalnie spełzła na niczym i teraz namawia się nas do zbiorowego pozwu który patrząc na inne grupy nie ma szans.Każdemu więc z osobna pozostawiam zastanowienie się nas ofertą kancelarii ,dodając że ta w której uczestniczyłam do dziś nie raczyła nic wspomnieć o kosztach lub jak kto woli rozliczyć wpłaty wcześniejsze. Kancelarie zabezpieczają sobie dostatnie życie na codzień,wiedząc że nic nie są w stanie zrobić w tej chwili.To jakoś nawet się nazywa.Pierwsza litera to chyba w....zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ponowny żer

gorzowianin (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

jak mnie pamięc nie myli to daliście Państwo ciała przed sądem jakiś czas temu, ponownie hieny wychodzą na żer...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
co

sie dzieje (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

W Stanach Zjednoczonych wystarczy poświęcić mniej niż jedną piątą przeciętnych zarobków, aby zamieszkać w domku na przedmieściu. W Polsce rodzina dysponująca równowartością czterech pensji...rozwiń całość

W Stanach Zjednoczonych wystarczy poświęcić mniej niż jedną piątą przeciętnych zarobków, aby zamieszkać w domku na przedmieściu. W Polsce rodzina dysponująca równowartością czterech pensji minimalnych na skredytowanie 50-metrowego mieszkania w dużym mieście musiałaby wydać 50-70% swoich dochodów i najprawdopodobniej w ogóle nie uzyskałaby takiego kredytu. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
dlatego narobili tam

balaganu (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

bo nawet emerytom z 1000 dolarowa emerytura dawali kredyty na domy. Mozesz taki domek sobie kupic teraz za dolara np. w Detroit. Stoja odlogiem i nikt tego nie chce bo taka bieda ze na utrzymanie...rozwiń całość

bo nawet emerytom z 1000 dolarowa emerytura dawali kredyty na domy. Mozesz taki domek sobie kupic teraz za dolara np. w Detroit. Stoja odlogiem i nikt tego nie chce bo taka bieda ze na utrzymanie ich nie stac.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
powiedzmy

szczerze (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

ze jednak 300000 za byle mieszkanie to nieco za drogo

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ja

mysle (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

ze nie tutaj problem tylko polaczenie tegoz z przeniesieniem produkcji do chin

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wlaściwie dlaczego rozliczamy się po aktualnym kursie CHF????

karol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

Ja podpisywałam umową 20.03.2007, więc kurs według tabeli banku był:
kupno: 2.3481; sprzedaż 2.4729...rozwiń całość

Ja podpisywałam umową 20.03.2007, więc kurs według tabeli banku był:
kupno: 2.3481; sprzedaż 2.4729
http://raiffeisenpolbank.com/kursy-walut/kursy-walut-dla-produktow-hipotecznych-mg/-/amg-currency-simple-box/date
Na moje umowie jest przyznanych 110 000 CHF, czyli idąc po kolei, według schematu zaprezentowanego przez bank na rozprawie Pana Sadlika:
1) bank sprzedał mi 110 000 CHF po kursie 2.4729, czyli moje zadłużenie w PLN na dzień podpisania umowy to 272 019 PLN, bo tyle musiałam pożyczyć złotówek, żeby kupić te franki
2) następnie, tego samego dnia bank skupił ode mnie te CHF po kursie kupna (czyli po 2.3481), za co ja otrzymałam 258 291 PLN, które to złotówki bank przelał na konto Deweloperowi
3) zatem już w dniu podpisania umowy jestem w "plecy" na 13 728 PLN. Ponieważ 272 019 PLN (czyli kwota potrzebna mi do zakupu 110 000 CHF) odjąć 258 291 PLN (czyli kwota którą otrzymał developer po sprzedaży przeze mnie do banku tych dopiero co zakupionych 110 000 CHF) = 13 728 PLN to moje straty już z powodu samego podpisania umowy.

I ten koszt z pkt 3 jest realizacją mojego ryzyka kursowego, ale w momencie odsprzedania franków temu samemu bankowi, od którego je pożyczyłam, ja już nie mam ryzyka kursowego! Bank pożyczył mi franki, które tego samego dnia mu odsprzedałam - bank sam odkupił ode mnie CHF i sam bank je sprzedał na rynku między bankowym, a mi usiłuje wmówić, że mam te franki jeszcze raz oddać???? ja już je raz oddałam - w punkcie trzecim. Bank się zachowuje schizofrenicznie, jakbym od kogo innego kupiła i komu innemu sprzedała te franki - tak jakby bank sprzedał mi franki i na tym się jego pamięć kończy (pomroczność jasna) i udaje, że dał mi franki i nie obchodzi go co z tymi frankami zrobiłam, i teraz mam je oddać, nie pamiętając, że przecież ten sam bank te same franki ode mnie odkupił w dniu podpisania umowy, wypłacając mi za te franki złotówki po kursie kupna! Więc ryzyko walutowe nie jest już moim ryzykiem! Moim ryzykiem tej operacji powinno być tylko i wyłącznie te 13tys PLN i o tyle więcej jestem w stanie oddać bankowi mimo, że bank tak naprawdę dał mi do wykorzystania 258tys PLN (czyli według definicji kredytu, to powinna być kwota którą mam oddać, jako kwota oddana mi do wykorzystania), ale te 13tys jestem gotowa zapłacić za swoją głupotę, że dałam się naciąć na ten przewał.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Co więcej. W tej całej operacji nie doszło do obrotu pieniądza.

Podpis. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Doszło jedynie do INDEKSACJI kwoty kredytu i powrotnej INDEKSACJI rat.
Indeksacji czyli wirtualnego przemnożenia salda. Opisane przez Pana są czynnściami pozornymi!!!


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
banki mają schizofrenię i pomroczność jasną ;))

karol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

tak, ale proszę spojrzeć na wcześniejszy mój wpis "wlaściwie dlaczego rozliczamy się po aktualnym kursie CHF????", tam gdzie cytuję prawnika banku na rozprawie Pana Sadlika (dostępne na profilu FB...rozwiń całość

tak, ale proszę spojrzeć na wcześniejszy mój wpis "wlaściwie dlaczego rozliczamy się po aktualnym kursie CHF????", tam gdzie cytuję prawnika banku na rozprawie Pana Sadlika (dostępne na profilu FB profuturis) - tak dokładnie tłumaczył prawnik banku mechanizm udzielania kredytu w "CHF"! że banki kupują se franki, a jak znajdą chętnego na kredyt w CHF, to sprzedają te CHF kredytobiorcy po kursie sprzedaży i odkupują od niego tego samego dnia te same franki, wypłacając za nie PLN w cenie kupna. Po odkupieniu franków, dalej sprzedają na rynku między bankowym, a od nas chcą żebyś oddali po raz drugi te przez nich sprzedane franki =))) kpina. Pomijając fakt, że mechanizm ten nie ma nic wspólnego z definicją kredytu.... Inna sprawa, że w głośnym już stanowisku naszego Państwa w sprawie Węgierskiej, przygotowanym przez Pana Bogusława Majczynę stoi na str 15, pkt 46, że: przepływ walut był fikcyjny (!) - to był Polski argument za tym, że te kredyty, w rozumieniu unii, nie były instrumentem finansowym, działającym w oparciu o swapy. Banki teraz jak wiemy twierdzą, że nie zarabiają na wzroście kursu franka, bo przecież same go musiały pozyskać poprzez SWAPY (!!!). Są zatem dwie możliwości:

1) albo nie było franków i bank się wzbogacał na spreadach, mimo że nie wykonywał operacji wymiany walut (fikcyjna transakcja walutowa), wiec bank uzyskał nienależne świadczenie. Nie mówiąc już, jaki jest cel indeksacji - żeby uniezależnić się od inflacji - a przecież wzrost inflacji w PL jest nieporównywalnie niższy niż kurs franka!

2) albo franki były zabezpieczane przez swapy (stąd uzasadnienie kosztu uzyskania waluty i naliczenie spreadu przy zakupie/sprzedaży franków), ale zatem był to instrument finansowy. Nie wspominając, że bank, jak sam twierdzi, okupował od nas te franki zaraz po pożyczeniu i sprzedawał na rynku między bankowym (proces Pana Sadlika). Więc nie mam zamiaru oddawać franków, które już raz oddałam!zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wlaściwie dlaczego rozliczamy się po aktualnym kursie CHF????

karol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

Bardzo polecam przeczytanie skanu z rozprawy Pan Sadlika (jest na profilu FB Profuturis). Bank sam tłumaczył na rozprawie jaki jest mechanizm przeliczania kredytu z PLN na CHF:
"Jeżeli mamy kredyt...rozwiń całość

Bardzo polecam przeczytanie skanu z rozprawy Pan Sadlika (jest na profilu FB Profuturis). Bank sam tłumaczył na rozprawie jaki jest mechanizm przeliczania kredytu z PLN na CHF:
"Jeżeli mamy kredyt i jeżeli mamy klienta który chciałby podpisać umowę kredytu walutowego (to nie był kredyt walutowy, więc prawnik minął się z prawdą na sali sądowej - przypis), denominowanego do franka szwajcarskiego, a uruchomić kredyt w złotych polskich, to po podpisaniu umowy kredytowej uruchamiając kredyt klient sprzedaje bankowi, czyli bank kupuje od klienta franki szwajcarskie po kursie kupna danego dnia, następnie te franki szwajcarskie (bank- przypis) sprzedaje na rynku międzynarodowym otrzymując za to polskie złote, te złotówki przekazuje klientowi. Mamy transakcję zamkniętą z poziomu klienta. Natomiast na rachunku banku mamy saldo ujemne, żeby je pokryć to bank przeprowadza transakcję FX swap, które polegają na tym, że jako bank mamy złotówki pozyskane z depozytów, czyli my te złotówki lokujemy na rynku między bankowym pożyczając franki po kursie FX spot, czyli jest to kurs, który pożyczymy klientowi"

Nawet biorąc pod uwagę, że ta pseudo umowa zakłada, że jak bank dla mnie kupuje franki i powiedzmy kredyt biorę na pożyczenie tych franków, to przecież ja tego samego dnia odsprzedałam TEMU SAMEMU bankowi te same franki, czyli się ich pozbyłam!!!!! Franki przejął bank, czyli ja już nie mam ryzyka walutowego, tylko BANK!!! moje ryzyko kursowe się zrealizowało z chwilą gdy pożyczyłam Franki po kursie kupna, a sprzedałam po kursie sprzedaży, czyli jestem w tył o wartość spreadu, czyli jakieś ~10-20tyś PLN. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
podjales karolu

swiadome ryzyko (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

a o ile dobrze pamietam to ostrzegali zeby brac drozsze kredyty w zlotowkach . abstrachujac od tego to jest to przeciez swiatowa organizacja banksterska.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
świadome ryzyko?

karol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

Ja zrozumiałam tyle z tłumaczeń Pani z banku o ryzyku, że rata będzie niższa w kredycie tzw "CHF" niż w PLN - pokazała mi kalkulacje, że rata będzie niższa w "CHF", dodając, że ona sama ma dwa...rozwiń całość

Ja zrozumiałam tyle z tłumaczeń Pani z banku o ryzyku, że rata będzie niższa w kredycie tzw "CHF" niż w PLN - pokazała mi kalkulacje, że rata będzie niższa w "CHF", dodając, że ona sama ma dwa kredyty w CHF - to oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia mojej bezdennej głupoty i naiwności, bo ja to myślami byłam przy urządzaniu wymarzonej kuchni ;) bo to przecież bank (!), instytucja zaufania publicznego! przecież nie muszę im patrzeć na ręce - są od tego organy państwowe, żeby bankom patrzeć na ręce. Refleksja, że chyba coś jednak jest nie tak, przyszła poniewczasie ;)

Ale ten, kto z premedytacją (!!!) skonstruował ten syfny produkt, i cyzelował te bandyckie zapisy, mające na celu golenie naiwnych Polusów do białej kości, powinien zawisnąć na latarni za narządy rozrodcze. Skonstruować produkt finansowy tak na wskroś niekorzystny do klienta i potem z uśmiechem podtykać go takim durnym klientom jak ja, trzeba być demonicznie złym...zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ryzyko walutowe banku, a nie klienta - logiczny wywód!!

Zenon (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Karolu, bardzo dziekuję za rewelacyjny i merytoryczny komentarz dot. Ryzyka walutowego dla kredytu denominowanego (kwota kredytu na umowie to CHF, a wypłata w PLN). lektura źrodła - zeznań bankiera...rozwiń całość

Karolu, bardzo dziekuję za rewelacyjny i merytoryczny komentarz dot. Ryzyka walutowego dla kredytu denominowanego (kwota kredytu na umowie to CHF, a wypłata w PLN). lektura źrodła - zeznań bankiera - wskazuje że faktyczne ryzyko kursowe ponosi bank, a nie klient. Zatem zapisy w umowie kredytu o harmonogramie spłat w CHF to MEGA PRZEKRĘT!!! Nie wspominając o tabelach kursowych, które są niedozwolone.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Brawo - to dopiero wierzchołek góry lodowej!!!

Tomasz Sadlik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

Gratulacje dla sądu, który nie przejął się tajemnicą bankową, ani gołosłownymi twierdzeniami adwokatów reprezentujących bank w tej sprawie, tylko sięgnął do źródeł, dokumentów i przesłuchania...rozwiń całość

Gratulacje dla sądu, który nie przejął się tajemnicą bankową, ani gołosłownymi twierdzeniami adwokatów reprezentujących bank w tej sprawie, tylko sięgnął do źródeł, dokumentów i przesłuchania pracowników banków; oni chcą mówić, ale nie mogą, tylko sąd może im ułatwić "spowiedź"..... Walczymy!zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
walczymy z lichwą

matematyk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

Dlaczego w Polsce się tak długo zwleka z przewalutowaniem kredytów. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase 600 tys. kredytów x 400 zł miesięcznie zawyżonej ponad normę raty po gwałtownym...rozwiń całość

Dlaczego w Polsce się tak długo zwleka z przewalutowaniem kredytów. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase 600 tys. kredytów x 400 zł miesięcznie zawyżonej ponad normę raty po gwałtownym wzroście kursu CHF to daje bankom 240 mln zł miesięcznie razy 12 miesięcy co daje rocznie blisko 3 mld zł dodatkowych zysków banków rocznie. Trwa to już 8 lat więc banki dodatkowo zarobiły 23 mld zł. Do tego banki zarabiają na różnicy kursu kupna i sprzedaży CHF tzw. spread walutowy średnio 7% od całej kwoty udzielonego kredytu a następnie drugi raz spread przy każdej spłacanej racie. Jak się pomnoży przez średni kredyt 300 tys. zł wyliczy dwa spready x 600 tys. kredytów da to 20 mld kolejnych zysków banków w ciągu ostatnich 8 lat. I to sa tylko dodatkowe zyski. A banki mają przecież jeszcze oprocentowanie, marże kredytową i inne opłaty. No to wiadomo już o co chodzi z tymi kredytami frankowiczów. Nie mam kredytu, ale jestem zdania, że Polacy nie powinni być tak oszukiwani. To nowoczesne niewolnictwo.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
tylko w banowych republikach

lichwa moze istniec (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

takze ta chwilowkowa

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo