Z boską pomocą

SAS
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Po Ryszardzie Czerwcu, Nigeryjczyk Kalu Uche przejął w Wiśle numer 10. Ale nie dlatego stał się już czołową postacią drużyny wicemistrza Polski. Ściągnięty z rezerw hiszpańskiego Espanyolu Barcelona sprawdza się w każdej roli. Coraz lepiej rozumie po polsku, ale rozmawiać chce, na razie, tylko po angielsku.

   - Gdzie tkwi tajemnica Twojej dobrej gry?
   - Nie mam żadnej tajemnicy. To, co robię, robię z boską pomocą.
   - Grałeś w meczu z Górnikiem najpierw jako prawy pomocnik, a po przerwie w ataku. Gdzie się lepiej czujesz, na jakiej pozycji chciałbyś grać?
   - Jestem piłkarzem, to mój zawód i muszę być przygotowany na wszystko. Od trenera zależy, gdzie będę grał.
   - Miałeś problemy z nogą, czy wyleczyłeś już kontuzję?
   - Zostałem mocno uderzony w prawe udo, pojawił się krwiak, ale to minęło.
   - Wywalczysz miejsce w podstawowym składzie Wisły?
   - Zobaczymy (powiedział już po polsku). (SAS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie