Z fortecznymi tradycjami

PS
WYDARZENIE. Wystawy, bitewne inscenizacje, żywe lekcje historii - tak Młodzieżowy Dom Kultury Fort 49 "Krzesławice" nawiązuje do przeszłości

W Forcie 49 "Krzesławice" znów pojawiły się austro-węgierskie mundury Fot. Paweł Stachnik

W 2000 r. MDK z osiedla Na Stoku znalazł siedzibę w zabytkowym forcie artyleryjskim pochodzącym z lat 1881 - 1886.

Fort ten poddano wcześniej kompleksowemu remontowi. W oparciu o materiały archiwalne przywrócono pierwotny układ wnętrz, zrekonstruowano stolarkę drzwi i okien, podłączono do kanalizacji miejskiej, wykonano instalację elektryczną, położono posadzki, zainstalowano armaturę i lampy.

Dziś wspaniale odnowiony fort gości dzieci i młodzież, oferując im najróżniejsze formy zajęć. W programie obecne są także imprezy związane z historyczną, wojskową przeszłością budynku. I tak np. była prezentowana wystawa fotograficzna pt. "Austriacko-węgierskie fortyfikacje nadgraniczne 1914 - 1918". Chętni mogą też wziąć udział w żywych lekcjach historii, podczas których można się dowiedzieć, jak powstała XIX-wieczna Twierdza Kraków i jak funkcjonował artyleryjski fort z austriackiej szkoły wojennej.

Współpracę z MDK nawiązał też działający w Krakowie Tradycyjny Oddział C. i K. Regimentu Artylerii Fortecznej No. 2 barona Edwarda von Beschi. To właśnie w Krzesławicach odbywają się organizowane przez oddział imprezy: spotkania, rekonstrukcje bitwy o Kraków z 1914 r., rekonstrukcje walk o Lwów z 1918 r., prezentacje artyleryjskiego sprzętu.

29 października przybyli do fortu widzowie mogli obejrzeć przygotowaną z rozmachem inscenizację walk polsko-ukraińskich pt. "Obrona Lwowa 1918". Wzięli w niej udział także m.in. członkowie czeskich oddziałów tradycyjnych: 8. Regimentu Piechoty z Brna i 10. Regimentu Landwehry z Mlady Boleslav, Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "Wrzesień 39" z Krakowa, a także grupa rekonstrukcyjna Polskiego Towarzystwa Historycznego z Nowego Sącza. Goście z Czech i z Nowego Sącza wcieli się w rolę Ukraińców.

Podobnie jak w ubiegłym roku rekonstrukcja została tak pomyślana, że występujące w niej oddziały ukraińskie miały być stopniowo wypierane przez Polaków, aż do momentu całkowitego opanowania fortu. Taki przebieg wydarzeń miał symbolizować wyzwalanie kolejnych części Lwowa w listopadzie 1918 r. "Ukraińcy" bronili się więc za barykadami z worków z piaskiem i zasiekami ułożonymi na dziedzińcu fortu, a Polacy co rusz przypuszczali na nie ataki. Podczas godzinnej inscenizacji można było zobaczyć polskie szturmy na ukraińskie pozycje, wymianę ognia karabinowego, wystrzały z działa i moździerza, wybuchy pocisków i granatów. W pewnym momencie "Ukraińcy" wycofali się na dach i stamtąd ostrzeliwali nacierających. Tam jednak także dotarli atakujący Polacy, którzy ostatecznie zdobyli fort. Lwów został odzyskany, a na maszcie pojawiła się biało-czerwona flaga.

Już 3 grudnia Regiment zaprasza do Krzesławic na kolejną inscenizację - "Galicja w ogniu 1914, czyli obrona twierdzy Kraków przed armią carską w 1914 r.". W programie m.in. nocna bitwa w forcie z użyciem reflektorów.

(PS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie